RAK
    Ile pieniędzy można mieć przy sobie? Nie każdy wie, że są limity

    Ile pieniędzy można mieć przy sobie? Nie każdy wie, że są limity

    2314 odsłon
    Ile pieniędzy można mieć przy sobie? Nie każdy wie, że są limity

    Ile pieniędzy można mieć przy sobie? Wydaje Ci się, że znasz odpowiedź na to pytanie, a w portfelu może mieć nawet milion złotych? Okazuje się, że limit rzeczywiście istnieje, ale tylko w niektórych sytuacjach. Gotówka włożona w portfel leży na granatowej marynarce. Fot. Warszawa w Pigułce. W portf

    Ile pieniędzy można mieć przy sobie? Wydaje Ci się, że znasz odpowiedź na to pytanie, a w portfelu może mieć nawet milion złotych? Okazuje się, że limit rzeczywiście istnieje, ale tylko w niektórych sytuacjach.

    Gotówka włożona w portfel leży na granatowej marynarce. Fot. Warszawa w Pigułce.

    Gotówka włożona w portfel leży na granatowej marynarce. Fot. Warszawa w Pigułce.

    W portfelu, kurtce czy walizce – limitu po prostu nie ma

    Polskie prawo nie ogranicza w żaden sposób, ile gotówki osoba prywatna może mieć przy sobie ani ile trzymać w domu. Może to być złotówka, może być milion – sama kwota nie jest ani nielegalna, ani podejrzana. Milion złotych w kurtce, drugi w skarpecie, sto tysięcy w walizce – teoretycznie możesz nosić przy sobie dowolną sumę i żaden przepis tego nie zabrania. Problem w tym, że trzy zupełnie różne sytuacje – noszenie gotówki, przekraczanie granicy i płacenie nią za zakupy – rządzą się innymi zasadami, a w internecie te trzy rzeczy nieustannie się ze sobą myli. Rozkładamy to na czynniki pierwsze.

    Tutaj to jedna konkretna kwota – więcej należy zgłosić

    Pierwsza rzecz, jaka rządzi się swoimi prawami to lotniska. Nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Obowiązek zgłoszenia gotówki pojawia się dopiero przy przekraczaniu zewnętrznej granicy Unii Europejskiej – a to nie to samo, co jakakolwiek granica. Lot z Lotniska Chopina do Nowego Jorku, Londynu czy Stambułu oznacza, że przy kwocie od 10 000 euro (lub równowartości w innej walucie) trzeba wypełnić unijną deklarację środków pieniężnych i zgłosić ją celnikom. Ten sam przepis obowiązuje niezależnie od środka transportu – samochodem, pociągiem, a nawet pieszo. Zgłoszeniu podlegają nie tylko banknoty, ale też czeki na okaziciela czy określone złote monety i sztabki.

    Lot do Berlina, Paryża czy Rzymu to zupełnie inna sytuacja – w obrębie strefy Schengen nie obowiązuje wspólny obowiązek deklaracji, nawet przy kwotach znacznie przekraczających 10 000 euro. Poszczególne kraje mogą jednak stosować własne kontrole wyrywkowe, dlatego przy większej gotówce i tak warto mieć przy sobie dokumenty potwierdzające jej pochodzenie – umowę sprzedaży, potwierdzenie wypłaty z banku czy darowizny.

    Zapłacić gotówką to już inna sprawa – i to się niedługo zmieni

    Druga sytuacja dotyczy nie noszenia pieniędzy, tylko płacenia nimi. Między przedsiębiorcami (B2B) obowiązuje w Polsce od 2018 roku limit 15 000 zł – powyżej tej kwoty rozliczenie musi iść przez rachunek płatniczy, a w Sejmie trwają już prace nad podniesieniem progu do 25 000 zł. W relacji konsument-firma żaden ogólny limit obecnie nie obowiązuje – można dziś kupić samochód za 100 000 zł i zapłacić całość gotówką, choć taka transakcja i tak trafia do raportu dla GIIF.

    To się zmieni od 10 lipca 2027 roku, kiedy zacznie obowiązywać unijne rozporządzenie AMLR. Wprowadzi ono jeden, twardy limit w całej Unii – 10 000 euro na płatność gotówką za towar lub usługę u przedsiębiorcy, niezależnie od branży. Dodatkowo już od 3000 euro sprzedawcy towarów podwyższonego ryzyka – jubilerzy, komisy samochodowe, antykwariusze – będą musieli sprawdzać tożsamość klienta. Wyjątkiem pozostaną transakcje czysto prywatne, jak sprzedaż używanego samochodu sąsiadowi – tu unijny limit nie ma zastosowania.

    Wpłacasz albo wypłacasz dużą kwotę w banku? To już trzecia, osobna sytuacja

    Zupełnie inną sprawą niż płacenie gotówką za zakup jest wpłata lub wypłata dużej sumy w banku. Próg jest tu inny niż w unijnym AMLR i nie ma nic wspólnego z paragonem za towar – banki jako instytucje obowiązane muszą zgłosić do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF) każdą wpłatę, wypłatę czy przelew od 15 000 euro wzwyż, czyli około 65 000 zł. To nie jest zakaz – taką kwotę wpłacisz i wypłacisz bez przeszkód, ale operacja automatycznie trafia do systemu monitorującego pranie pieniędzy. W praktyce oznacza to czasem dodatkowe pytanie banku o źródło środków, zwłaszcza gdy wpłata mocno odbiega od Twojej zwykłej aktywności na koncie.

    Co to oznacza dla Ciebie? Trzy sytuacje, trzy różne zasady

    Samo trzymanie i noszenie gotówki – w portfelu, w domu, w walizce – pozostaje całkowicie wolne od limitów, niezależnie od tego, ile to jest – przynajmniej na ulicy. Sytuacja robi się bardziej skomplikowana, gdy chcemy tę gotówkę przenieść przez granicę lub jej użyć. Zgłoszenie obowiązuje wyłącznie przy przekraczaniu granicy zewnętrznej Unii Europejskiej i tylko od 10 000 euro wzwyż. Płacenie gotówką za zakup u firmy podlega dziś limitowi 15 000 zł jedynie między przedsiębiorcami, a od połowy 2027 roku obejmie też zwykłych klientów – do kwoty 10 000 euro.

    Michał Wierzbicki

    Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.

    Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa

    Kontakt z redakcją: [email protected]


    Źródło: Warszawa w Pigułce

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?