
Główny Urząd Statystyczny opublikował finalne dane dotyczące inflacji w Polsce za czerwiec 2026 roku. Ostateczny odczyt okazał się niższy od wcześniejszych prognoz ekonomistów i oznacza powrót wskaźnika do celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. Sprawdzamy, co wpłynęło na wyhamowanie wzrostu c
Główny Urząd Statystyczny opublikował finalne dane dotyczące inflacji w Polsce za czerwiec 2026 roku. Ostateczny odczyt okazał się niższy od wcześniejszych prognoz ekonomistów i oznacza powrót wskaźnika do celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. Sprawdzamy, co wpłynęło na wyhamowanie wzrostu cen, które produkty i usługi nadal drożeją oraz jakie mogą być konsekwencje dla stóp procentowych i domowych budżetów.

Fot. Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy pomocy Gemini)
Główny Urząd Statystyczny opublikował finalne dane dotyczące inflacji w czerwcu 2026 roku. Ostateczny odczyt okazał się niższy od wcześniejszych prognoz ekonomistów i potwierdził wyraźne wyhamowanie wzrostu cen. Inflacja ponownie znalazła się na poziomie celu Narodowego Banku Polskiego, a nowe dane pokazują, które produkty i usługi najbardziej wpłynęły na zmianę wskaźnika CPI.
W środę, 15 lipca, Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował finalny odczyt inflacji konsumenckiej (CPI) za czerwiec 2026 roku.
Średnie ceny towarów i usług konsumpcyjnych były o 2,5 proc. wyższe niż rok wcześniej. Jednocześnie w porównaniu z majem ceny spadły średnio o 0,5 proc., co oznacza miesięczną deflację.
To wyraźna poprawa względem maja, kiedy inflacja wynosiła 3,1 proc. rok do roku.
Odczyt na poziomie 2,5 proc. oznacza, że inflacja ponownie znalazła się dokładnie na celu inflacyjnym Narodowego Banku Polskiego. Cel NBP wynosi 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o 1 punkt procentowy.
To również wynik niższy od wcześniejszych prognoz części ekonomistów, którzy spodziewali się inflacji na poziomie około 2,7 proc..
Z danych GUS wynika, że największy wpływ na obniżenie rocznego wskaźnika inflacji miały przede wszystkim:
W ujęciu miesięcznym największy wpływ na spadek cen miały:
Mimo wyhamowania inflacji część kategorii nadal notuje wyraźne wzrosty cen w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Według danych GUS najbardziej podrożały:
Z kolei tańsze niż przed rokiem były m.in. żywność i napoje bezalkoholowe (-0,2 proc.) oraz odzież i obuwie (-3,1 proc.).
Choć wskaźnik inflacji publikowany przez GUS dotyczy całego kraju, jego skutki odczuwają również mieszkańcy Warszawy. Szczególnie widoczne pozostają wyższe koszty usług, ochrony zdrowia, gastronomii czy utrzymania mieszkań. Jednocześnie spadki cen paliw i części produktów spożywczych mogą przynieść ulgę domowym budżetom.
Niższa inflacja może być ważnym argumentem dla Rady Polityki Pieniężnej podczas kolejnych decyzji dotyczących stóp procentowych. Obecnie główna stopa referencyjna NBP wynosi 3,75 proc..
Ekonomiści będą teraz analizować kolejne dane makroekonomiczne, które pokażą, czy inflacja utrzyma się w pobliżu celu także w drugiej połowie roku.
Z najnowszej projekcji Narodowego Banku Polskiego wynika, że średnioroczna inflacja w Polsce może wynieść:

Inżynier gastronomii i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: [email protected]
Źródło: Warszawa w Pigułce