To miał być duży pożar w miejscowości Czarnia. Tuż po godzinie 1.30 w nocy z środy na czwartek (z 16 na 17 lipca) służby ratunkowe otrzymały niepokojące zgłoszenie o płonącej hali magazynowej. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.
„Na miejscu zastaliśmy ognisko” Zgłoszenie o pożarze obiektu brzmiało poważnie, więc do akcji natychmiast zadysponowano cztery jednostki straży pożarnej: dwie jednostki z OSP Czarnia, zastęp z OSP Brzozowy Kąt oraz zastęp z posterunku PSP w Wydmusach. Gdy pierwsi ratownicy dotarli pod wskazany adres, okazało się, że sytuacja jest o wiele mniej dramatyczna, niż wynikało to z treści zgłoszenia. Druhowie z OSP w Brzozowym Kącie podsumowali tę nocną wyprawę na swoim profilu społecznościowym: „O godzinie 1.31 zostaliśmy zadysponowani do pożaru hali w Czarni na miejscu zastaliśmy ognisko”.
Zamknięta brama i sterta śmieci Szczegóły całego zamieszania przybliża st. kpt. Adrian Stupski , oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Ostrołęce: – Postronna osoba zawiadomiła nas o pożarze hali. Kiedy strażacy dotarli na miejsce, zastali zamkniętą posesję, na której nie było nikogo. Po sforsowaniu bramy i wjechaniu na teren, okazało się, że to nie hala się pali, a znajdująca się za nią sterta drewna i śmieci – przekazuje. – Pożar szybko ugaszono. Nikomu nic się nie stało – dodaje.
ren The post Groźne zgłoszenie w środku nocy. Miała płonąć hala magazynowa, strażacy zastali… ognisko first appeared on InfoPrzasnysz .