
Reporterzy "Superwizjera" Łukasz Ruciński i Maciej Duda dokonali nowych ustaleń w sprawie afery GetBack . Tym razem w kwestii Eliota i P-38 - pseudonimów, pod którymi kryją się prokuratorzy wyjaśniający tę aferę. Pseudonimy nadali finansiści, którym zależało na tym, aby kierować śledztwo na fałszywe
Duda: gdy dotarłem do zeznań, w których jest powiedziane, kim jest Eliot, to oniemiałem
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Gdy dotarłem do zeznań, w których jest powiedziane, kim jest Eliot, to oniemiałem - powiedział w TVN24 reporter "Superwizjera" Maciej Duda. Mówił o nowych ustaleniach w sprawie afery GetBack i reportażu "Prokurator o pseudonimie Eliot" dostępnym w TVN24+. Jak stwierdził Duda, "prokuratorzy przez pierwsze lata wyjaśnienia afery GetBack działali pod dyktando jednej ze stron".
Reporterzy "Superwizjera" Łukasz Ruciński i Maciej Duda dokonali nowych ustaleń w sprawie afery GetBack. Tym razem w kwestii Eliota i P-38 - pseudonimów, pod którymi kryją się prokuratorzy wyjaśniający tę aferę. Pseudonimy nadali finansiści, którym zależało na tym, aby kierować śledztwo na fałszywe tory, a także liczyli na parasol ochronny ze strony organów ścigania.
Reporterzy "Superwizjera" ustalili, że prokuratura miała precyzyjną wiedzę na temat tego, kim był tajemniczy Eliot. Co z tym zrobiła? Zobacz reportaż "Prokurator o pseudonimie Eliot" już teraz w TVN24+.
- Gdy dotarłem do zeznań, w których jest powiedziane, kim jest Eliot, to oniemiałem - powiedział w TVN24 reporter "Superwizjera" Maciej Duda, mówiąc o ustaleniach w sprawie afery GetBack. - Prokuratura miała od 2024 roku dowody na to, że Eliotem jest słynny prokurator Jakub Romelczyk - dodał.
- Prokurator, który był szefem Prokuratury Regionalnej w Warszawie i - jak mówi Paulina P., przedstawicielka jednego ze sprawców afery GetBack - który w ciągu jednej nocy praktycznie zrobił karierę, przeskakując kilka szczebli prokuratury tylko dlatego, że wykonywał polecenia Zbigniewa Ziobry - mówił Duda.
Jak powiedział reporter "Superwizjera", "prokuratorzy przez pierwsze lata wyjaśnienia afery GetBack działali pod dyktando jednej ze stron". - Dopiero po wyborach, w 2024 roku, po sześciu latach śledztwa, dopiero przedstawili zarzuty - dodał.

Skąd pseuonimy Eliot i P-38? - Są to pseudonimy nadane przez finansistów z funduszu Abris. Fundusz Abris był przez pierwsze lata pod dyktando prokuratora Romelczyka i zespołu prokuratorów powołanych przez Bogdana Święczkowskiego, Zbigniewa Ziobrę - relacjonował Duda. - (Fundusz) był uznany za pokrzywdzonego w tej aferze. Dopiero (...) w 2024 roku prokuratorzy (...) uznali, że fundusz Abris także (za nią) odpowiada i przedstawili przedstawicielom Abrisu zarzuty - dodał.
- Najważniejsze jest to, że obecna prokuratura pod rządami obecnego Prokuratora Krajowego umorzyła jedno ze śledztw, a w drugiej sprawie odmówiła wszczęcia. Odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawień, niedopełnienia obowiązków przez prokuratorów, właśnie tych, o których mówimy, dlatego że stwierdzili, że prokuratorzy działali zgodnie ze sztuką, nauką, zgodnie z Kodeksem postępowania karnego - wyjaśnił reporter "Superwizjera".
Zobacz reportaż "Prokurator o pseudonimie Eliot" już teraz w TVN24+ >>>
Jak powiedział, "w prokuraturze nie ma praktycznie rozliczeń, jeżeli chodzi o prokuratorów, którzy popełnili nieprawidłowości w czasie rządów PiS-u za pana ministra Ziobry". - Także w tym przypadku do takich rozliczeń nie doszło - dodał.
- Jeżeli chodzi o aferę GetBack, od początku po przejęciu władzy była zamiatana pod dywan przez obecne kierownictwo Prokuratury Krajowej - powiedział Duda.
Reporter "Superwizjera" dopytywany był o to, co mówi to o prokuraturze kierowanej przez Waldemara Żurka. Według Dudy trwa "poważny" konflikt pomiędzy prokuratorem generalnym a prokuratorem krajowym Dariuszem Kornelukiem. Żurek zarzuca Kornelukowi między innymi brak skutecznych rozliczeń w prokuraturze - wynika z informacji reportera "Superwizjera".
Źródło: TVN24