
3 Spis treści Blisko 12 hektarów lasu przy ul. Karczewskiej może zostać przeznaczonych pod inwestycje sportowe. Tak wynika z dwóch procedowanych projektów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Mieszkańcy alarmują, że wielu Otwocczan nie zna rzeczywistej skali planowanych zmian i nie
Blisko 12 hektarów lasu przy ul. Karczewskiej może zostać przeznaczonych pod inwestycje sportowe. Tak wynika z dwóch procedowanych projektów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Mieszkańcy alarmują, że wielu Otwocczan nie zna rzeczywistej skali planowanych zmian i nie wie, że tylko do 8 lipca można zgłaszać uwagi do dokumentów. Stawką jest przyszłość jednego z największych zwartych kompleksów leśnych w tej części miasta.
Czy Otwock czeka jedna z największych zmian w zagospodarowaniu terenów leśnych w ostatnich latach? Z projektów dwóch miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego wynika, że pod inwestycje sportowe przy ul. Karczewskiej może zostać przeznaczonych łącznie blisko 12 hektarów lasu. Mieszkańcy osiedla, którzy analizowali dokumenty, podkreślają, że skala planowanych zmian nie została dostatecznie wyeksponowana w debacie publicznej. Ich zdaniem wielu Otwocczan wciąż nie wie ani o planowanej ingerencji w środowisko, ani o tym, że TYLKO do 8 lipca można składać wnioski do uchwał na temat przyszłych planów zagospodarowania.
Sprawa budzi emocje nie tylko ze względu na powierzchnię terenów objętych planami, lecz także z uwagi na sposób jej prowadzenia. Analiza dokumentów pokazuje, że równolegle procedowane są dwa odrębne miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Każdy z nich obejmuje około sześciu hektarów terenów leśnych, jednak w przestrzeni publicznej - jak wskazują mieszkańcy - częściej pojawia się informacja o jednym z nich, dla którego MPZP został już uchwalony w 2023 r. W efekcie czego - część mieszkańców - może nie mieć świadomości, że łączna powierzchnia objęta planowanymi zmianami sięga niemal 12 hektarów.
Kontrowersje budzi również tempo procedowania. Termin składania uwag upływa za kilka dni. Choć informacje o wyłożeniu projektów zostały opublikowane zgodnie z obowiązującymi przepisami w Biuletynie Informacji Publicznej, mieszkańcy pytają, czy w przypadku przedsięwzięcia o tak dużym znaczeniu dla miasta nie należało zastosować szerszej kampanii informacyjnej? Ich zdaniem ograniczenie się do ustawowych form publikacji mogło sprawić, że znaczna część mieszkańców nie dowiedziała się na czas o możliwości udziału w procedurze planistycznej.
Pytania budzi także sam kierunek zmian. Z uzasadnień w podjętych uchwałach z dn. 28 maja br. wynika, że na części terenu dopuszczona ma zostać zabudowa o wysokości do 35 metrów, przy jednoczesnym zachowaniu minimum 25 proc. powierzchni biologicznie czynnej. Co to oznacza dla mieszkańców? Przede wszystkim odejście od dotychczasowego charakteru tej części Otwocka, od lat kojarzonej z niską zabudową wpisaną w sosnowy krajobraz miasta.
Głównym przedmiotem dyskusji staje się dzisiaj bilans zysków i strat. Zwolennicy inwestycji wskazują na potrzebę rozwoju nowoczesnej infrastruktury sportowej. Przeciwnicy odpowiadają, że realizacja takich przedsięwzięć nie powinna odbywać się kosztem jednego z najcenniejszych kompleksów leśnych w mieście - zwłaszcza w uzdrowisku, którego tożsamość od ponad stu lat opiera się na walorach przyrodniczych.
Jedna z mieszkanek Osiedla Stadion (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) podkreśla, że wielu mieszkańców nawet nie zdaje sobie sprawy ze skali zmian planowanych przez Urząd Miasta.
- „Większość osób słyszała jedynie o około sześciu hektarach lasu. Tymczasem po analizie dwóch procedowanych planów okazuje się, że chodzi łącznie o blisko… 12 hektarów terenów leśnych” - podkreśla.
Przedmiotem rozpoczętej procedury konsultacji są dwa odrębne projekty miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, obejmujące tereny przy ul. Karczewskiej.
Pierwszy z nich dotyczy obszaru określanego jako „Ośrodek Sportu przy ul. Karczewskiej - bis”. Z materiałów planistycznych wynika, że obejmuje on około 6 hektarów terenu. Drugi projekt, pod nazwą „Centrum Usług Sportowych”, obejmuje kolejne 6,23 hektara gruntów, w tym tereny należące do Nadleśnictwa Celestynów, położone w otulinie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, a więc na obszarze objętym ochroną.
Łącznie daje to blisko 12 hektarów terenów leśnych, które - zgodnie z projektami dokumentów - mogą zostać przeznaczone pod infrastrukturę sportową oraz towarzyszącą jej zabudowę.
Największe kontrowersje budzą zapisy dotyczące skali inwestycji. Z projektu jednego z planów wynika, że powierzchnia biologicznie czynna miałaby wynosić minimum 25 procent, a dopuszczalna wysokość budynków mogłaby sięgać nawet 35 metrów. Zdaniem części mieszkańców oznaczałoby to istotną zmianę charakteru tej części miasta.
- „Dotychczas w Otwocku obowiązywała zasada zabudowy dostosowanej do wysokości okolicznych sosen. Tymczasem projekt dopuszcza obiekty znacznie wyższe, co może całkowicie zmienić krajobraz tej części miasta” - wskazują społecznicy zaangażowani w ochronę lasu.
Dodatkowe emocje budzi też informacja o decyzji nr 134/26/SP Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie z 16 marca 2026 roku o wycince drzew na gruntach leśnych, w okolicy stadionu przy ul. Karczewskiej w Otwocku. Według informacji pozyskanej z Nadleśnictwa przez grupę społeczników została ona wydana na wniosek Prezydenta Miasta Otwocka i dotyczy około 6 hektarów drzew. Warunki i termin przeprowadzenia operacji są obecnie przedmiotem ustaleń pomiędzy Nadleśnictwem Celestynów a Miastem Otwock.
Nie oznacza to jeszcze automatycznej realizacji inwestycji, jednak dla jej oponentów jest to wyraźny sygnał, że proces przygotowania przedsięwzięcia już trwa i wchodzi w bardziej konkretną fazę.
Mieszkańcy sprzeciwiający się planom podkreślają, że teren przy ul. Karczewskiej pełni znacznie szerszą funkcję niż wyłącznie rekreacyjną. Zwracają uwagę, że las stanowi naturalną barierę chroniącą przed zanieczyszczeniami powietrza, obniża temperaturę w czasie upałów oraz wspiera retencję wód opadowych. Wskazują również, że jest siedliskiem wielu gatunków zwierząt, w tym chronionych: nietoperzy oraz dzięcioła czarnego i dzięcioła zielonego.
Dla Otwocka ten argument ma szczególne znaczenie. Miasto od dziesięcioleci buduje swoją tożsamość jako miejscowość uzdrowiskowa, której jednym z kluczowych atutów pozostają rozległe kompleksy sosnowych lasów.
Mieszkańcy podkreślają, że ewentualna utrata tak dużego obszaru zieleni może wpłynąć nie tylko na krajobraz, ale również na lokalny mikroklimat oraz jakość życia mieszkańców okolicznych osiedli.
Do 8 lipca br. można składać wnioski do obu projektów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Co istotne, należy je przesyłać osobno do każdego z procedowanych dokumentów.
Formularze można pobrać z Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Otwocka, a następnie wysłać drogą elektroniczną na adres urzędu. W treści można przedstawić argumenty i uwagi dotyczące obszarów planowania oraz zaproponować własne rozwiązania.
To właśnie na etapie przystępowania do prac nad MPZP, ustawodawca przewidział możliwość zgłaszania przez mieszkańców wniosków, które następnie powinny zostać rozpatrzone przez prezydenta miasta przed skierowaniem dokumentów do dalszego procedowania.
Sprawa terenów przy ul. Karczewskiej pokazuje, jak silne emocje mogą wywoływać decyzje dotyczące zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Z jednej strony samorząd wskazuje na potrzebę rozwoju infrastruktury sportowej, z drugiej - mieszkańcy podkreślają konieczność ochrony terenów leśnych, które od lat stanowią jeden z najcenniejszych elementów przyrodniczych Otwocka.
Niezależnie od ostatecznego rozstrzygnięcia, mieszkańcy oczekują pełnej informacji o planowanych zmianach oraz szerokiej debaty publicznej poprzedzającej decyzje dotyczące tak istotnej ingerencji w miejski krajobraz. Ich zdaniem dopiero rzetelna wiedza o skali przedsięwzięcia pozwoli świadomie zdecydować, czy poprzeć proponowane rozwiązania, czy też skorzystać z przysługującego prawa do zgłaszania uwag w procedurze planistycznej. Z przedstawionych materiałów można wyciągnąć kilka kluczowych wniosków - z zastrzeżeniem, że należy odróżnić dane wynikające bezpośrednio z map od interpretacji skutków planowanych inwestycji.
Łączna powierzchnia objęta projektami dwóch miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego wynosi około 12 hektarów. Na pierwszej mapie wskazano dwa odrębne obszary: uchwała nr 406 - „Ośrodek sportu przy ul. Karczewskiej bis” - obejmująca 5,86 ha oraz uchwała nr 405 - „Centrum usług sportowych” - obejmująca 6,23 ha. Pomiar wykonany w Systemie Informacji Przestrzennej Starostwa Powiatowego potwierdza łączną powierzchnię 11,99 ha, czyli w praktyce niemal 12 hektarów.
Są to dwa odrębne postępowania planistyczne dotyczące sąsiadujących terenów. Jak pokazuje mapa, oba obszary przylegają do siebie, tworząc zwarty kompleks po wschodniej stronie ul. Karczewskiej. W sensie przestrzennym oznacza to, że - choć formalnie procedowane są dwie uchwały - dotyczą one jednego, większego obszaru.
Teren objęty planami jest obecnie porośnięty lasem. Na ortofotomapie wyraźnie widać, że niemal cały obszar wyznaczony czerwoną linią znajduje się w zwartej powierzchni leśnej. Od północy graniczy z istniejącym kompleksem sportowym (stadionem i boiskami), natomiast od południa i wschodu otacza go las. Planowana inwestycja oznaczałaby istotne rozszerzenie istniejącej infrastruktury sportowej. Nowe tereny przylegają bowiem bezpośrednio do obecnego stadionu i boisk, co w praktyce otwiera możliwość ich rozbudowy na dzisiejsze obszary o charakterze leśnym.
Z zapisów uzasadnienia do uchwał oraz studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Otwocka z 2024 r., na tym terenie, mogłyby powstać m.in. hale sportowe, boiska - także o sztucznej nawierzchni oraz obiekty towarzyszące infrastrukturze sportowej, w tym budynki o wysokości do 35 metrów. Należy jednak podkreślić, że są to zapisy studium, a nie dane wynikające z samych map.
Najistotniejszy wniosek płynący z analizy udostępnionych przez Urząd Miasta materiałów jest taki, że nie chodzi o pojedynczy teren o powierzchni około 6 hektarów, lecz o dwa sąsiadujące ze sobą obszary, które łącznie obejmują niemal 12 hektarów. W debacie publicznej pojawia się bowiem tylko jeden z nich, co może zaniżać rzeczywistą skalę planowanych zmian. W efekcie potencjalne inwestycje sportowe obejmowałyby powierzchnię dwukrotnie większą, niż sugerują pojedyncze odniesienia do jednego z procedowanych planów.
Decyzje dotyczące zagospodarowania przestrzeni należą do tych, których skutki pozostają na dziesięciolecia. Halę sportową czy drogę można z czasem przebudować. Las, który zniknie, nie odrośnie w ciągu jednej kadencji samorządu ani jednego pokolenia mieszkańców. Zwłaszcza w Otwocku - mieście, którego historia, tożsamość i uzdrowiskowy charakter od ponad stu lat wyrastają z sosnowych lasów.
To także dyskusja o codziennym życiu ludzi, którzy tutaj mieszkają. Za mapami, zapisami planu i urzędowymi procedurami kryje się przecież jeszcze jeden wymiar tej sprawy - najbardziej odczuwalny dla mieszkańców. Zmiana przeznaczenia terenu nie oznacza wyłącznie wycinki drzew. Oznacza również trwałą zmianę charakteru całego otoczenia.
Tam, gdzie dziś prowadzą leśne ścieżki, pojawi się nowa infrastruktura, a wraz z nią większy ruch samochodowy, dostawy, miejsca parkingowe, oświetlenie oraz hałas związany zarówno z budową, jak i późniejszym funkcjonowaniem inwestycji. Spokojna okolica, wykorzystywana przez mieszkańców do spacerów z dziećmi, jazdy na rowerze czy codziennego kontaktu z naturą, może zmienić się w przestrzeń o zupełnie innym charakterze - bardziej zurbanizowaną, głośniejszą i intensywniej eksploatowaną.
To właśnie - tego rodzaju - skutki pozostają często najmniej widoczne na etapie planowania, a najbardziej odczuwalne po zakończeniu inwestycji. Zmienia się nie tylko krajobraz, lecz także komfort życia mieszkańców najbliższych osiedli.
Las pełni przecież funkcję znacznie wykraczającą poza walory krajobrazowe. Stanowi naturalną barierę ograniczającą rozprzestrzenianie się zanieczyszczeń powietrza oraz uciążliwych zapachów docierających z okolicznych zakładów przemysłowych, w tym spalarni odpadów poubojowych i oczyszczalni ścieków. Jest również naturalnym filtrem wychwytującym pyły oraz łagodzącym skutki smogu, wysokich temperatur i suszy. W mieście o uzdrowiskowych tradycjach znaczenie takich funkcji trudno przecenić - przekładają się one bezpośrednio na zdrowie, samopoczucie i jakość życia mieszkańców.
Obecna dyskusja nad rozwojem tej części miasta nie jest pierwszym sygnałem społecznego niepokoju. Już w 2023 roku plany dotyczące tego terenu wywołały protest mieszkańców, którzy przygotowali petycję sprzeciwiającą się wycince i zmianie przeznaczenia lasu. Pod dokumentem podpisało się kilkaset osób.
Obecnie mieszkańcy, którzy chcą zapoznać się z dokumentami planistycznymi lub złożyć własne wnioski do projektu, mogą znaleźć praktyczne informacje o obowiązującej procedurze oraz terminach na profilu Las Zostaje w serwisie Facebook. To właśnie na etapie konsultacji społecznych każdy głos może zostać formalnie uwzględniony w prowadzonej procedurze planistycznej.
Dlatego sprawa wykracza daleko poza dyskusję o miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. To pytanie o to, jakiego Otwocka chcemy za dwadzieścia czy pięćdziesiąt lat - miasta rozwijającego się z poszanowaniem swojego największego bogactwa czy miasta, które kolejne fragmenty zieleni będzie zastępować betonem. Takie decyzje nie powinny zapadać w cieniu urzędowych obwieszczeń ani przy ograniczonej wiedzy mieszkańców. Wymagają pełnej informacji, uczciwej debaty i rzeczywistego udziału społeczności, bo las jest dobrem wspólnym. A o dobru wspólnym nie decyduje urzędnik - decydujemy o nim wspólnie.
Andrzej Idziak
Źródło: iOtwock.info