Czy mieszkańcy powinni sami decydować, jak długo ich wójt, burmistrz lub prezydent miasta może pełnić swoją funkcję? To pytanie ponownie wraca do debaty publicznej. Unia Miasteczek Polskich chce likwidacji obowiązującego limitu dwóch kadencji i ostrzega, że już w 2029 roku z wyborów może zostać wykluczonych około 1600 doświadczonych samorządowców.
Temat zniesienia dwukadencyjności włodarzy miast i gmin ma być jednym z głównych punktów wrześniowego Forum Miasteczek Polskich. Zdaniem przedstawicieli organizacji obecne przepisy nie wzmacniają demokracji, lecz ograniczają mieszkańcom możliwość wyboru osób, którym ufają.
Nawet 1600 samorządowców może stracić możliwość startu
Jak poinformował podczas konferencji prasowej prezes Unii Miasteczek Polskich Grzegorz Cichy, skutki obowiązujących przepisów będą szczególnie odczuwalne podczas wyborów samorządowych w 2029 roku. – Z naszych wyliczeń wynika, że około 1600 wójtów, burmistrzów i prezydentów w 2029 r. nie będzie mogło ubiegać się o reelekcję ani wystartować w wyborach – powiedział. Ograniczenie do dwóch pięcioletnich kadencji obowiązuje od zmian wprowadzonych w 2018 roku. Co istotne, przepisy nie działają wstecz – pierwszą kadencją liczona jest ta rozpoczęta po wyborach samorządowych w 2018 roku. Oznacza to, że wielu wieloletnich włodarzy będzie mogło kandydować jeszcze w 2029 roku po raz ostatni, natomiast ci wybrani w 2018 i ponownie w 2024 roku zakończą możliwość ubiegania się o urząd.
“To mieszkańcy powinni decydować”
Zdaniem Unii Miasteczek Polskich decyzję o tym, kto ma zarządzać gminą czy miastem, powinni podejmować wyłącznie wyborcy. – Stanowczo opowiadamy się za zniesieniem tego ograniczenia, aby to mieszkańcy decydowali, czy wójt, burmistrz lub prezydent może zostać wybrany na kolejną kadencję – podkreślił Grzegorz Cichy. Jak zaznaczył, odbieranie mieszkańcom prawa do ponownego wyboru sprawdzonego gospodarza jest nieuzasadnione, zwłaszcza w czasach rosnących wyzwań i zagrożeń.
Doświadczenie ma znaczenie
Samorządowcy przekonują, że wieloletni włodarze dysponują doświadczeniem, którego nie da się szybko zastąpić. Dotyczy to nie tylko zarządzania urzędem, ale również reagowania w sytuacjach kryzysowych. – Pozbawienie Polski lokalnej i powiatowej liderów, którzy znają swoje środowisko, mieszkańców oraz infrastrukturę i potrafią działać w sytuacjach kryzysowych, uważamy za błąd – mówił prezes UMP. Jak przypominał, to właśnie wójtowie i burmistrzowie są często pierwszymi osobami koordynującymi działania podczas powodzi, pożarów, awarii sieci wodociągowych, wichur czy innych zagrożeń. Odwołał się również do doświadczeń wojny w Ukrainie, wskazując, że sprawne lokalne przywództwo może mieć ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.
Czy mieszkańcy już mają narzędzia?
Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów zwolenników limitu kadencji jest ryzyko powstawania lokalnych układów i zbyt dużej koncentracji władzy. Unia Miasteczek Polskich uważa jednak, że obecny system demokratyczny daje mieszkańcom wystarczające możliwości kontroli swoich włodarzy. Grzegorz Cichy przypomniał o referendach odwoławczych, które w ostatnich latach odbywały się m.in. w Zabrzu i Krakowie. – Mechanizmy demokratyczne działają. Mieszkańcy mogą oceniać włodarzy nie tylko podczas wyborów, ale również w referendum – zaznaczył. Jego zdaniem nieaktualny jest również argument, że wieloletni burmistrzowie czy wójtowie utrzymują władzę dlatego, że są największymi pracodawcami w swoich gminach. – Twierdzenie, że wójt czy burmistrz jest największym pracodawcą i tworzy lokalne układy, jest dziś nieprawdziwe. Tak mogło być 25 lat temu, ale obecnie ludzie są mobilni, pracują w innych miejscowościach albo zdalnie – ocenił.
Dyskusja na temat przyszłości dwukadencyjności ma odbyć się podczas 6. Forum Miasteczek Polskich, które zaplanowano na 16 i 17 września w Warszawie. Organizatorzy zapowiadają udział przedstawicieli rządu, parlamentu, środowisk samorządowych oraz ekspertów. Debata z pewnością będzie budziła emocje. Zwolennicy zniesienia limitu przekonują, że to mieszkańcy powinni mieć pełną swobodę wyboru swoich lokalnych władz. Przeciwnicy odpowiadają, że ograniczenie liczby kadencji sprzyja wymianie elit i zapobiega nadmiernej koncentracji władzy w rękach jednej osoby. To spór, który może mieć realny wpływ na kształt wyborów samorządowych w 2029 roku i przyszłość wielu polskich gmin oraz miast. Artykuł Czy gminy stracą swoich liderów? Unia apeluje o zniesienie dwukadencyjności pochodzi z serwisu Portalotwocki.pl - żyj lokalnie .
Źródło: PortalOtwocki.pl