RAK
    Czekają na fotoradary akustyczne. Petycją zajmie się kolejna sejmowa komisja

    Czekają na fotoradary akustyczne. Petycją zajmie się kolejna sejmowa komisja

    2745 odsłon
    Czekają na fotoradary akustyczne. Petycją zajmie się kolejna sejmowa komisja

    Akcja stołecznej policji wymierzona w ryczące silniki i nielegalne wyścigi

    Źródło wideo: KSP

    Źródło zdj. gł.: Materiały prasowe/Viginoiz

    Petycja w sprawie montażu fotoradarów akustycznych (mierzą hałas - red.) na ulicach polskich miast trafi do sejmowej komisji infrastruktury. Skierowali ją tam posłowie z komisji do spraw petycji. Ich zdaniem możliwość korzystania z takich urządzeń w walce z hałasem powinna zostać uregulowana.

    W lutym stowarzyszenie Miasto Jest Nasze skierowało petycję w tej sprawie do Sejmu. Podpisało się pod nią 20 tysięcy osób. Autorzy domagają się uregulowania w polskim prawie możliwości korzystania z fotoradarów akustycznych. Takie urządzenia są już testowane między innymi w Paryżu, Berlinie czy Nowym Jorku.

    Podczas lipcowego posiedzenia, pismem aktywistów zajęła się komisja do spraw petycji. O jej decyzji stowarzyszenie poinformowało w mediach społecznościowych.

    "Petycja stowarzyszenia Miasto Jest Nasze w sprawie wprowadzenia fotoradarów akustycznych nie została odrzucona i trafia do dalszego procedowania w Komisji Infrastruktury" - przekazali aktywiści. I podkreślili, że posłowie byli w tej sprawie jednogłośni, mimo negatywnych opinii sejmowych ekspertów.

    "Hałas to nowy smog". Radni chcą fotoradarów akustycznych

    "Temat powinien być uregulowany"

    Podczas posiedzenia komisji poseł Marcin Józefaciuk (niezrzeszony) przypomniał, że ekspert w sejmowym Biurze Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji rekomendował nieuwzględnienie żądania przedstawionego w petycji.

    - Natomiast ja się tutaj nie zgodzę z ekspertem. Problem jest coraz większy, co również widać w liście poparcia i w petycji, która przyszła do nas z ponad 20 tysiącami podpisów. Czyli problem jest. Dlatego sugerowałbym zakończenie dyskusji na temat tej petycji na poziomie naszej komisji, natomiast przekierowanie jej do komisji infrastruktury, która jest merytoryczną komisją - powiedział.

    Członkowie komisji poparli tę propozycję. Przewodniczący poseł Rafał Bochenek (Prawo i Sprawiedliwość) wyjaśnił, że przekazanie petycji nie jest równoznaczne z jej odrzuceniem.

    - Sam fakt przekazania petycji do komisji merytorycznej za naszym pośrednictwem wskazuje, że my, jako komisja, popieramy zajęcie się tym tematem. Uważamy, że ten temat powinien być jakoś uregulowany - dodał.

    Ryk silników i nadmierna prędkość. 1291 sprawdzonych aut, 669 mandatów

    Głośny problem na polskich drogach

    Petycja MJN jest odpowiedzią na problem, którego doświadczają nie tylko mieszkańcy stolicy. Ryk silników modyfikowanych aut i motocykli burzy ich spokój o różnych porach dnia i nocy. Aktywiści mówią wprost o "terroryzowaniu hałasem" gigantycznej liczby obywateli i obywatelek. Wielokrotnie apelowali o ustawienie fotoradarów akustycznych w centrum miasta, gdzie dochodzi do nielegalnych wyścigów. Spotykali się jednak z odpowiedzią, że polskie prawo nie przewiduje możliwości montażu tego typu urządzeń. 

    Radar akustyczny (zdjęcie ilustracyjne)

    Radar akustyczny (zdjęcie ilustracyjne)

    Źródło zdjęcia: Materiały prasowe/Viginoiz

    "W krótkim czasie pod naszą petycją podpisało się ponad 20 tysięcy osób z każdej części kraju. To jasny i potężny sygnał dla rządzących: problem potwornego hałasu nie jest tylko lokalnym warszawskim wymysłem, ale powszechną plagą, która wymaga natychmiastowych działań na poziomie parlamentarnym. Ludzie mają dość bezkarności tych, którzy dla własnej rozrywki niszczą zdrowie i spokój innych" - podkreśla stowarzyszenie we wpisie.

    Warszawa nie milknie nigdy. Ciszy nie ma nawet w parkach

    Przypomnijmy, że badania przeprowadzone w głównych warszawskich arteriach przez Instytut Ekologii Akustycznej pokazały, że w najgłośniejszych lokalizacjach średni poziom dźwięku przekracza 80 decybeli. To jak nieustanne brzęczenie młynka do kawy lub blendera. Z raportu "Hałas w mieście: Warszawa 2024-2025" wynika, że przy ruchliwej arterii mieszkaniec stolicy jest narażony na przynajmniej 15-30 ekstremalnych zdarzeń akustycznych (powyżej 100 dB) dziennie. Chodzi przede wszystkim o przejazdy głośnych aut i motocykli z modyfikowanymi wydechami. "Organizm nie odróżnia ryku silnika od ryku drapieżnika - reaguje tak samo" - pisali autorzy opracowania.

    Źródło: tvnwarszawa.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era