RAK
    Czas na sportową alternatywę

    Czas na sportową alternatywę

    1846 odsłon
    Czas na sportową alternatywę

    Rozmowa z Zofią Noceti-Klepacką – reprezentantką Polski w windsurfingu, brązową medalistką Igrzysk Olimpijskich w Londynie i kandydatką do Rady Miasta z ugrupowania Nowa Zielonka. Moja Gazeta Regionalna: Skąd decyzja o kandydowaniu do Rady Miasta? Zofia Noceti-Klepacka: Tutaj mieszkali moi dziadko

    Czas na sportową alternatywę

    Rozmowa z Zofią Noceti-Klepacką – reprezentantką Polski w windsurfingu, brązową medalistką Igrzysk Olimpijskich w Londynie i kandydatką do Rady Miasta z ugrupowania Nowa Zielonka.

    Moja Gazeta Regionalna: Skąd decyzja o kandydowaniu do Rady Miasta?

    Zofia Noceti-Klepacka: Tutaj mieszkali moi dziadkowie i jest mój dom rodzinny. Od 5 lat sama jestem mieszkanką Zielonki. Bardzo fajnie mi się tu żyje. Mamy dom z ogrodem. Obok są Glinianki, poligon i las, do którego często chodzimy.

    Jako matka dwójki małych dzieci doceniam walory tego miasteczka: spokój, ciszę, czyste powietrze. Dlatego wybór padł na Zielonkę. Niedawno namówiono mnie, bym wzięła udział w wyborach do Rady Miasta.

    Dlaczego wybrała Pani komitet Nowa Zielonka?

    Przede wszystkim nie chcę się wiązać z żadną partią polityczną. Wolę być osobą niezrzeszoną: nasza partia to Zielonka.

    W Nowej Zielonce ludzie są bardzo kreatywni i chcą zrobić coś dobrego dla lokalnej społeczności. Właśnie to mnie przekonało. Jako medalistka igrzysk olimpijskich swoją rolę widzę w propagowaniu sportu wśród dzieci i młodzieży. Zielonka ma piękne obiekty sportowe, warto byłoby je w pełni wykorzystać.

    Obserwuję Glinianki, które moim zdaniem są niewystarczająco wykorzystane. Mam pomysł utworzenia Wakeparku, właśnie na tym obszarze. Bardzo popularny ostatnio wakeboarding zostanie dyscypliną olimpijską już w 2020 roku na igrzyskach w Tokio. W Zielonce jest potencjał, można tu wychować następców mistrzów, może nawet olimpijskich.

    Hasłem wyborczym Nowej Zielonki jest „Budzimy samorządność”. Jak Pani to rozumie?

    Jesteśmy otwarci na wszystkich i ludzie mogą nam zaufać. Nie tylko wychodzimy z inicjatywą, ale zapraszamy mieszkańców do udziału we wspólnych przedsięwzięciach. Moim zdaniem warto popracować nad poprawą komunikacji pomiędzy urzędem a mieszkańcami.   Ludzie w Zielonce mają tyle pomysłów, ale potrzebna jest tu pomoc ze strony samorządu. Samemu jest trudno.

    Gdyby udało mi się zrealizować projekt budowy  Wakeparku, złożyłabym wniosek do Unii o dofinansowanie. To jest kosztowne przedsięwzięcie, ale perspektywiczne. Przede wszystkim wspaniała promocja miasta, bo obiekt służyłby nie tylko mieszkańcom Zielonki. Nakręciłoby to przede wszystkim biznes, a co za tym idzie, wpływ środków do budżetu miasta. Znam się na tym, gdyż na co dzień mam do czynienia ze sportami wodnymi.

    Jak w Pani oczach zmienia się Zielonka?

    Przyjeżdżałam do dziadków jako dziecko. Widzę jak powstają nowe szkoły i boiska. Tam gdzie kiedyś był staw, teraz stoją bloki mieszkalne. Zielonka się zmienia. Jednak może się zmienić więcej, jeszcze bardziej. Ważne, byśmy nie stali w miejscu, ale cały czas się rozwijali. Może uda się zatrzymać młodzież w Zielonce, aby nie musiała na zajęcia jeździć do różnych klubów sportowych w stolicy.

    Już za 2 lata kolejne igrzyska?

    Tak, w Rio de Janerio.

    Czy sportowcy mają tak zorganizowane życie, że praca w samorządzie nie będzie kolidowała z przygotowaniami olimpijskimi?

    Logistycznie wszystko mam dobrze poukładane. Oprócz tego, że czynnie uprawiam sport wyczynowy, jestem mamą dwójki małych dzieci. Oczywiście, trenuję cały czas. Miesiąc temu wróciłam z Mistrzostw Świata i zdobyłam olimpijską kwalifikację dla naszego kraju. Natomiast za rok mamy kwalifikacje wewnętrzne dla zawodników.

    noceti2

    Jak ocenia Pani program szkolny, jeśli chodzi o WF?

    Brałam udział w akcji „WF jest fajny”. W najbliższą niedzielę (19.X), przed Teleexpresem emitowany będzie program –  relacja z prowadzonej przeze mnie lekcji wychowania fizycznego. Razem z grupą kolegów – sportowców chcemy zainteresować dzieci WF-em alternatywnym. Można na zajęciach robić coś innego niż standardowe ćwiczenia. Ja zaproponowałam dzieciom lekcję Indo Boardu. Oprócz standardowej rozgrzewki mieliśmy zajęcia z deskorolką i piłką do kosza. Jest to fajna odmiana, jeśli chodzi o spędzanie czasu na WF-ie.

    W Zielonce można wdrożyć taki program, jaki mają np. dzieci nad morzem: 10 godzin WF-u w żeglarstwie: dzieci z Władysławowa i Rewy pływają na deskach, z Pucka na łódkach.

    Można by otworzyć taką szkółkę, oczywiście dla początkujących. Nie trzeba od razu rzucać się na szerokie wody!

    W jakim wieku są Pani dzieci?

    Syn Marian ma 5 lat, córeczka Marysia – 1 rok i 3miesiące. Syn chodzi tu do przedszkola. Dzieci były chrzczone w Zielonce. Tak więc przyszłość swą wiążę z tym miastem. Ważna jest dla mnie rodzina – to fundament naszego życia. Gdy nie trenuję, staram się „budować” swój dom. Biorę też udział w inicjatywach społecznych np. Caritas zaprosił mnie do udziału i licytacji koszulki podczas szczytnej akcji, jaką było zbieranie środków na Dom Samotnej Matki w Zielonce.

    W wieku 21 lat, razem z hiphopowcem Rafałem Poniedzielskim „PONO”, założyłam fundację „Hej przygodo”. Chcieliśmy – poprzez pokazywanie naszych umiejętności – coś dać innym dzieciom. Organizowaliśmy zajęcia, na których opowiadaliśmy o naszych wyjazdach, sukcesach.

    Ja namawiałam ich, by zapisywały się do różnych klubów sportowych. Z kolei Rafał  zadbał o rozwój artystyczny: zachęcał do  tworzenia piosenek, muzyki itp. Staraliśmy się przekazać, że można coś w życiu osiągnąć, nawet  jeśli pochodzi się z szarego podwórka, czy rodzice nie mają pieniędzy. To miała być taka alternatywa na lepsze życie, by dzieci nie siedziały na klatkach i nie sięgały po narkotyki.

    Jeśli ma się marzenia i się do tego wytrwale dąży, poprze się je ciężką pracą, to można wszystko osiągnąć. Jestem tego najlepszym przykładem: pochodzę z Polski centralnej, a medal olimpijski zdobyłam w sporcie wodnym.

    Pamiętam, jak po zdobyciu brązowego medalu olimpijskiego przekazała go Pani na licytację, by pomóc swojej małej sąsiadce. Czy chodzi o mieszkankę Zielonki?

    Tak. Zuzia Bobińska jest moją sąsiadką, mieszka naprzeciwko mnie. Znam Zuzię od urodzenia, przyjaźnimy się i wiem, jaką przeszła drogę.

    Jak ona czuje się obecnie?

    Jest pod ścisłą kontrolą lekarzy. Na razie jest wszystko OK. Zuzia jest uczennicą SP nr 3 w Zielonce.

    Hip-hop to Pani ulubiony rodzaj muzyki?

    Lubię słuchać hip-hopu, bo zazwyczaj mówi o prawdzie. Na co dzień jednak słucham tego, co wpadnie do ucha: trochę roku, popu, muzyki poważnej. Wszystko zależy od chwili i nastroju.

    Dlaczego warto na Panią głosować?

    Mam pomysł na sportową alternatywę dla mieszkańców Zielonki. Cały nasz team – z Nowej Zielonki – w skład którego wchodzą ludzie o różnych pasjach i umiejętnościach, ma wiele do zaoferowania. A wspólnie możemy zdziałać dużo więcej!

    noceti3


    Źródło: Moja Gazeta Regionalna (regionalna.waw.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era