
To był wyjątkowo pracowity tydzień dla strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pułtusku oraz okolicznych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. W dniach od 6 do 12 lipca ratownicy wyjeżdżali do akcji aż 35 razy. Głównym winowajcą tak dużej liczby zgłoszeń był gwałtowny front atmosferyczny, który przeszedł nad regionem.
Silne porywy wiatru i nawałnice siały spustoszenie w wielu miejscowościach powiatu. Zastępy JRG aż 17-krotnie interweniowały przy usuwaniu skutków załamania pogody. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło powalonych drzew, zablokowanych dróg oraz uszkodzonych elementów infrastruktury. Strażacy pracowali ramię w ramię m.in. w Psarach, Golądkowie, Kosiorowie, Świeszewie, Kacicach, Obrytem, Ołdakach, Gnojnie, Dzierżeninie, Cieńszy, Domosławiu, Gnatach-Lewiskach i Murowance. W samym Pułtusku interwencje były niezbędne m.in. przy ulicy Nadnarwiańskiej i Tartacznej, a w Płocochowie strażacy usuwali zagrożenia dwukrotnie.
Oprócz walki z żywiołem, mundurowi gasili także pożary wywołane suszą i upałami – m.in. płonące pozostałości roślinne w Szygówku (gdzie walczyły trzy zastępy) oraz pożar powalonego, spróchniałego drzewa w Dzierżeninie. Z kolei w niedzielę, 12 lipca, druhowie z OSP Zatory gasili pożar beli siana. Służby apelują o ostrożność w lasach i na polach, gdyż wysokie temperatury drastycznie zwiększają ryzyko zaprószenia ognia.
Źródło: Pultusk24.pl