RAK
    Atak na białoruską wicemistrzynię olimpijską w Warszawie. Sprawca został aresztowany

    Atak na białoruską wicemistrzynię olimpijską w Warszawie. Sprawca został aresztowany

    1248 odsłon
    Atak na białoruską wicemistrzynię olimpijską w Warszawie. Sprawca został aresztowany

    Atak na dworcu Warszawa Zachodnia

    Do zdarzenia doszło 10 lipca w godzinach porannych na terenie dworca autobusowego Warszawa Zachodnia. Pochodząca z Białorusi Aleksandra Hierasimienia , pływaczka i wicemistrzyni olimpijska, miała zostać uderzona przez nieznanego wówczas mężczyznę w głowę.

    Warszawska prokuratura prowadzi postępowanie przeciwko Marcinowi N., który między 10 a 11 lipca miał pobić trzy osoby na terenie dworca .

    • W tym na byłą wicemistrzynię olimpijską w pływaniu, której nietykalność cielesną naruszył w ten sposób, że uderzył ją jeden raz pięścią w głowę - przekazał prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Podejrzany przyznał się do zarzutów

    Według ustaleń śledczych mężczyzna miał również zaatakować kolejnego pokrzywdzonego. Kopnął go w nogę i uderzył w twarz , rozbijając mu wargę. Prokuratura ustala, czy w sprawie są jeszcze inne osoby pokrzywdzone.

    Marcin N. został przesłuchany jako podejrzany i przyznał się do zarzucanych mu czynów. W swoich wyjaśnieniach miał twierdzić, że pokrzywdzeni byli jego znajomymi, którym pożyczał pieniądze, a następnie go nie rozpoznawali.

    Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie. Śledczy przekazali również, że konieczne jest przeprowadzenie jednorazowego badania sądowo-psychiatrycznego podejrzanego.

    Prokuratura wyklucza motyw narodowościowy

    Prokurator Piotr Antoni Skiba podkreślił, że atak na białoruską sportsmenkę nie był związany z jej narodowością.

    • W świetle zgromadzonych dowodów czyn na szkodę białoruskiej wicemistrzyni olimpijskiej w pływaniu nie został popełniony przez podejrzanego z uwagi na przynależność narodową pokrzywdzonej - podkreślił Prokurator Piotr Antoni Skiba. Marcinowi N. grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

    Nie pomogli 55-latkowi. Okradli go. Kilka godzin później zmarł

    Gdy 55-latek leżał nieprzytomny na chodniku i potrzebował pomocy, oni zobaczyli okazję do kradzieży. Zabrali jego telefon, pieniądze i zakupy, po czym odeszli. Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie kilk...


    Źródło: Warszawa Nasze Miasto

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era