
Zredagował(a) Michał Sporczyk on 14 lipca 2026 Sala Muzeum Mazowieckiego w Płocku pękała w szwach. Mieszkańcy przyszli, by usłyszeć człowieka, który stał się symbolem oporu wobec dyktatury. Andrzej Poczobut dzielił się bolesnymi doświadczeniami z lat spędzonych w białoruskim więzieniu, ale przede w
Sala Muzeum Mazowieckiego w Płocku pękała w szwach. Mieszkańcy przyszli, by usłyszeć człowieka, który stał się symbolem oporu wobec dyktatury. Andrzej Poczobut dzielił się bolesnymi doświadczeniami z lat spędzonych w białoruskim więzieniu, ale przede wszystkim mówił o cenie, jaką płaci się za wierność własnym przekonaniom.
„Wolność słowa to nie jest coś danego raz na zawsze. O nią trzeba walczyć każdego dnia, nawet wtedy, gdy cena jest skrajnie wysoka…” – powiedział podczas spotkania Andrzej Poczobut
Wizyta w Płocku miała też dla dziennikarza wymiar symboliczny i historyczny. Poczobut złożył kwiaty przed Pomnikiem Obrońców Płocka 1920 roku, odwiedził Sanktuarium Bożego Miłosierdzia oraz Towarzystwo Naukowe Płockie. Ważnym punktem dnia była także rozmowa z biskupem płockim, Szymonem Stułkowskim.
Dla Płocka to spotkanie na długo pozostanie w pamięci jako żywe świadectwo walki o ludzką godność.