
FOT. UM Józefów Za długą nazwą święta stoi pamięć o tysiącach ofiar, a sam dzień ma wymiar znacznie szerszy niż oficjalny zapis w kalendarzu. 11 lipca w Polsce obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Pols
FOT. UM Józefów
Za długą nazwą święta stoi pamięć o tysiącach ofiar, a sam dzień ma wymiar znacznie szerszy niż oficjalny zapis w kalendarzu. 11 lipca w Polsce obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – święto ustanowione ustawą przyjętą przez Sejm w 2025 roku. Data nawiązuje do 11 lipca 1943 roku, kiedy podczas „Krwawej Niedzieli” doszło do skoordynowanych ataków na dziesiątki polskich miejscowości i parafii na Wołyniu. To dzień zadumy nad ofiarami zbrodni popełnionych na ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Nowe święto państwowe ma przypominać o tych, którzy zginęli w czasie II wojny światowej, oraz o ich rodzinach. Ustawę uchwalono w 2025 roku, a jej sens jest prosty – nadać pamięci o tej zbrodni rangę ogólnonarodową i wpisać ją w oficjalny kalendarz państwa.
To nie jest tylko formalny zapis. Tego rodzaju daty wyznaczają moment, w którym historia przestaje być wyłącznie materiałem dla badaczy, a staje się także wspólnym obowiązkiem pamięci. W tym przypadku chodzi o ofiary mordów na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Źródłem tej daty są wydarzenia z 11 lipca 1943 roku, określane jako „Krwawa Niedziela”. Tego dnia przeprowadzono skoordynowane ataki na polskie wsie, miejscowości i parafie na Wołyniu. Wspomnienie tej akcji stało się symbolem tragedii, która objęła całe rodziny – kobiety, mężczyzn i dzieci.
Właśnie dlatego 11 lipca nie jest datą przypadkową ani umowną. Przypomina o przemocy wymierzonej w ludność cywilną i o skali zbrodni, której nie da się sprowadzić do jednego krótkiego zdania. To historia tysięcy zniszczonych żyć i przerwanych rodzinnych losów.
Obchody tego dnia mają być wyrazem szacunku wobec ofiar, ale też impulsem do mówienia prawdy historycznej wprost. W źródle wyraźnie wybrzmiewa także odpowiedzialność za przekazywanie wiedzy kolejnym pokoleniom, bo bez tego pamięć szybko zamienia się w pustą formułę.
Dla czytelnika najważniejszy jest tu prosty wniosek – 11 lipca to nie tylko data w kalendarzu, ale także wezwanie do sięgania po rzetelne źródła i do uważnego pamiętania o losie ludzi, których dotknęły tamte wydarzenia. W takim dniu chodzi przede wszystkim o zadumę i oddanie czci tym, którzy zginęli.
na podstawie: UM Józefów.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Józefów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Źródło: Otwocki24.pl