
Nowa hala produkcyjna Aksamu powstała po drugiej stronie ulicy Jędrzejowskiego, już w Witkowicach, naprzeciwko tej części fabryki, w której pojawił się ogień w nocy z 12 na 13 lipca 2024 roku. Oddanie nowej hali produkcyjnej pokazuje, że popularny producent przekąsek słonych nie tylko odbudował zakład, ale dynamicznie się rozwija.
W nowej hali, w Witkowicach, trwają ostatnie rozruchy linii produkcyjnych, więc wkrótce nasze moce produkcyjne będą jeszcze większe – zwraca uwagę Adam Klęczar, właściciel Aksamu. – Już obecnie są nieco większe od tych sprzed pożaru, a oddanie nowej hali do użytku tylko pokazuje naszą determinację w odbudowie firmy. Los w pewnym momencie nie był dla nas łaskawy, ale pokazujemy, że z nami tak łatwo mu nie pójdzie. Nowa hala powstała na skrzyżowaniu ulic Jędrzejowskiego i Widokowej. Jest to ruchliwa ulica. Od strony ulicy Widokowej, prowadzącej do Witkowic, będą wyjeżdżały samochody wywożące towar z Aksamu.
Chcemy, aby ruch w okolicy naszych zakładów odbywał się płynnie i był bezpieczny – utrzymuje Adam Klęczar. – Aksam w 20 procentach partycypuje w kosztach budowy ronda. Pozostałą część po połowie biorą na swoje barki gmina Kęty i powiat oświęcimski. Słowa szefa Aksamu potwierdza burmistrz Kęt Marcin Śliwa.
W 2026 roku chcemy zamknąć kwestie projektu – wyjawia burmistrz. – Samorządy starają się pomagać firmie, która w najtrudniejszym dla siebie momencie, nie zwolniła żadnego pracownika. Jak podkreśla Adam Klęczar, na początku produkcja w nowej hali będzie utrzymana na bazie obecnej załogi, ale niewykluczone, że z czasem firma przyjmie nowych pracowników.
Imponujące tempo rozwoju Aksamu
W ciągu dwóch lat Aksam odbudowuje się w imponującym tempie. Firma powiększyła swoją kubaturę o 18 tys. metrów kwadratowych, z czego 6 tys. metrów kwadratowych już jest wykończone.
Z dwóch hal, które spłonęły w starej części zakładu, jedna już dawno stoi. Została oddana na imieniny prezesa, przed Bożym Narodzeniem 2024 roku. Obok niej powstaje następna. A plany szefa Aksamu są ambitne.
Przypomnijmy, że w wyniku pożaru spłonęły dwie hale produkcyjne Aksamu. Strażacy długo walczyli o ocalenie trzeciej, największej. Udało się ją obronić, i miesiąc po pożarze właśnie w niej udało się wznowić produkcję.
Źródło: Oswiecim Nasze Miasto