
Kradzież hamaka z kęckiego parku Tajemniczy Ogród mogła pozostać niewyjaśnioną zagadką, gdyby nie czujność operatorów monitoringu i szybka reakcja lokalnej policji. Dzięki publikacji wizerunku podejrzewanego, sprawa znalazła swój finał w zaledwie kilka godzin, a skradziony przedmiot już wrócił na swoje miejsce.
Do incydentu doszło w nocy z piątku na sobotę, 3 na 4 lipca, krótko po godzinie 3:00 nad ranem. Nieznany wówczas sprawca podjechał do parku Tajemniczy Ogród w Kętach od strony osiedla Nad Sołą, poruszając się na rowerze. Po odpięciu hamaka z uchwytów oddalił się w kierunku ulicy Spacerowej. Całe zajście zarejestrował miejski monitoring.
Policjanci z Komisariatu Policji w Kętach, analizując nagrania, szybko ustalili, że w chwili kradzieży twarz sprawcy była zasłonięta kapturem. Jednak detektywistyczna praca funkcjonariuszy poszła krok dalej. Postanowili prześledzić zapisy z kilku godzin poprzedzających kradzież. I to posunięcie okazało się kluczowe. Na jednym z ujęć udało się uchwycić wyraźny wizerunek mężczyzny o podobnym rysopisie.
Publikacja zdjęć podejrzewanego w mediach przyniosła oczekiwany efekt. Jeszcze tego samego dnia na numer Komisariatu Policji w Kętach zadzwonił 40-letni mieszkaniec Oświęcimia. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył przeprosiny. Wyjaśnił jednak, że ze względu na swoją nieobecność w miejscu zamieszkania, nie jest w stanie osobiście zwrócić łupu. Zadeklarował, że zrobi to za niego rodzina.
I słowa dotrzymał. Zaledwie godzinę później do Komisariatu Policji w Brzeszczach zgłosił się członek rodziny 40-latka, przekazując funkcjonariuszom skradziony hamak. Mienie zostało zabezpieczone i niebawem trafi z powrotem do Urzędu Gminy Kęty.
Sprawca kradzieży został zobowiązany do stawienia się w kęckim komisariacie niezwłocznie po powrocie do domu. Choć cała historia zakończyła się szczęśliwym zwrotem mienia, warto pamiętać, że kodeks karny przewiduje za tego typu przestępstwo karę nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Źródło: Wadowice24.pl