
Fot. Filip Drożdż, archiwum RK
Od decyzji o zamknięciu schroniska minęły dwa tygodnie. W tym czasie 43 gminy, które kierowały tam bezdomne zwierzęta, miały znaleźć dla nich nowe miejsca. Nie wszystkie psy udało się jednak przenieść.
Zwierzęta nie trafią jednak na bruk.
Sprawę schroniska w Nowym Targu bada także prokuratura. Śledczy sprawdzają, czy dochodziło tam do znęcania się nad zwierzętami poprzez przetrzymywanie ich w niewłaściwych warunkach.
O co chodzi w całej sprawie?
O zamknięciu schroniska zdecydowali jego właściciele. We wniosku wskazali, że od dłuższego czasu mierzyli się z hejtem, pomówieniami oraz licznymi atakami słownymi i groźbami. Od miesięcy schronisko było krytykowane przez aktywistów, którzy zarzucali mu między innymi niewłaściwe warunki dla zwierząt.
Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar, w związku z doniesieniami medialnymi o niedostatecznym zabezpieczeniu dobrostanu zwierząt, zwołał sztab kryzysowy. Wzięli w nim udział między innymi wojewódzki lekarz weterynarii, policjanci i burmistrz Nowego Targu.
W schronisku trwała kontrola prowadzona przez krynicki oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Inspekcja dotyczyła zgłoszeń o ekstremalnych temperaturach w boksach i padniętych psach. Te informacje wcześniej zdementowała policja. Funkcjonariusze, którzy od 29 czerwca prowadzili oględziny na miejscu, przekazali, że ich czynności nie potwierdziły doniesień o zbyt wysokiej temperaturze w boksach ani o zwierzętach, które miały paść z tego powodu.
Jak informowała policja, właściciele schroniska podejmowali działania na rzecz poprawy dobrostanu zwierząt podczas upałów. Na miejscu zamontowano między innymi wentylatory i system zraszaczy, a psy miały mieć stały dostęp do świeżej wody pitnej. W czasie wysokich temperatur straż pożarna prowadziła działania schładzające psy i teren całego schroniska.
Powiatowy lekarz weterynarii w Nowym Targu skierował do samorządowców wniosek o pilne działania w sprawie przejęcia opieki nad psami ze schroniska i zapewnienia im ciągłości ochrony. Odbiór zwierząt ma odbywać się pod nadzorem powiatowego lekarza weterynarii. Każda z 43 gmin powinna niezwłocznie skontaktować się z Powiatowym Inspektoratem Weterynarii w Nowym Targu, aby ustalić termin odbioru psów.
Według informacji przekazanych samorządom, psy będą trafiać do innych zarejestrowanych schronisk. W Małopolsce, poza zamykaną placówką w Nowym Targu, działa jeszcze 14 takich miejsc. Niewykluczone, że część zwierząt zostanie przewieziona także poza województwo. Przemieszczenie psów może nastąpić wyłącznie do zakładów wpisanych do rejestru głównego lekarza weterynarii, a transport musi spełniać odpowiednie warunki.
Urząd wojewódzki przypomina, że zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach to samorządy odpowiadają za zapobieganie bezdomności zwierząt. Wójtowie i burmistrzowie są zobowiązani do zapewnienia psom właściwych warunków bytowania.
Według chronologii przedstawionej przez urząd wojewódzki, 26 czerwca powiatowy lekarz weterynarii po całodziennej wizycie w schronisku zdecydował o czasowym zakazie przyjmowania nowych zwierząt z powodu stwierdzonych naruszeń technicznych. Nakazał też właścicielowi między innymi naprawę ogrodzenia zewnętrznego i zapewnienie stałej opieki weterynaryjnej dla zwierząt. 27, 28 i 29 czerwca inspekcja weterynaryjna kontrolowała schronisko ze względu na upały. 30 czerwca powiatowy lekarz weterynarii, na wniosek właścicielki, zdecydował o zamknięciu placówki.
Pod koniec czerwca Towarzystwo Opieki nad zwierzętami w Krynicy informowało, że w schronisku panują nieodpowiednie warunki zagrażające bezpieczeństwu czworonogów. Według informacji towarzystwa, w kojcach miała panować temperatura 70 stopni Celsjusza, a pięć psów miało nie wstawać i nie reagować.
Policja od początku 2026 roku interweniowała 17 razy w związku z funkcjonowaniem schroniska w Nowym Targu. Interwencje były odpowiedzią na zgłoszenia dotyczące opieki nad zwierzętami. Pod nadzorem prokuratury prowadzone jest również dochodzenie na podstawie zawiadomienia złożonego 20 marca, dotyczącego podejrzenia znęcania się nad zwierzętami.
Źródło: Radio Kraków