
Ekipa robotników pojawiła się na Placu Drzewnym według relacji mieszkańców już przed godziną 8. Pod topór poszło w sumie pięć okazałych drzew. Widok wyciętych świerków i modrzewi oraz porozrzucanych gałęzi w centrum Tarnowa przykuwa od rana uwagę przechodniów i wzbudza duże emocje. Co chwilę ktoś się zatrzymuje i komentuje.
Planowana wycinka okazałych świerków i modrzewi budziła w ostatnich dniach ogromne emocje wśród sporej grupy mieszkańców, zwłaszcza że zieleni w centrum miasta jest niewiele, a w upalne dni trudno znaleźć kawałek cienia . Coraz więcej Tarnowian dołączało do protestu i miało nadzieję, że uda się uratować kilkudziesięcioletnie świerki i modrzewie.
Rada Osiedla Starówka wystąpiła nawet do prezydent Tarnowa z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie decyzji dotyczącej wycinki pięciu dojrzałych drzew iglastych. Z kolei ktoś z mieszkańców wywiesił na metalowej siatce, która otacza plac białe prześcieradło z napisem "Nie!! Wycinaj Drzew". Niestety mimo głosów sprzeciwu, nie udało się nic wskórać. Mieszkańcy mają żal do urzędników, że nikt nie liczy się z ich zdaniem.
Wycinka świerków i modrzewi jak tłumaczą urzędnicy magistratu związana jest z remontem Placu Drzewnego. Zgodę na usunięcie świerków i modrzewi wydał konserwator zabytków. Z informacji, którą uzyskaliśmy w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Krakowie, drzew były w dobrym stanie fitosanitarny, a ich usunięcie nie wynikało z ich stanu zdrowotnego, lecz z konieczności realizacji inwestycji oraz kolizji z jej zakresem.
Urzędnicy magistratu zapewniają mieszkańców, że plac po remoncie zyska bardziej uporządkowany wygląd, a zieleni będzie więcej niż dotychczas. W planach jest posadzenie 19 nowych drzew m.in. brzoza brodawkowata, jarząb pospolity, głóg wysokich na 3 do 4 metrów. Pojawi się także 1,5 tys. krzewów oraz ponad tysiąc bylin.
Poelcane
Źródło: Tarnow Nasze Miasto