Zobacz galerię zdjęć: [ See image gallery at rdn.pl ] W Sanktuarium Świętych Świerada i Benedykta w Tropiu odprawiona została w środę (08.07) Msza Święta w pierwszą rocznicę śmierci bp Władysława Bobowskiego. Wierni modlili się wspólnie z pasterzami diecezji tarnowskiej. Eucharystii przewodniczył biskup ordynariusz Andrzej Jeż, który zaznaczył, że właśnie w Tropiu, gdzie urodził się biskup Władysław, wszystko się zaczęło. Gorliwość kapłańska została zwieńczona sakrą biskupią, która trwałą 50 lat. https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/07/9bp_Andrzej_Jez.mp3 – Ksiądz biskup Władysław zawsze był bardzo mocno związany z tym miejscem i ono wyznaczyło rys jego posługi biskupiej. To olbrzymia pokora, relacja do przyrody, mocne więzy rodzinne, poczucie budowania wspólnoty z innymi ludźmi, prostolinijność, otwartość. To jest wciąż podnoszone przez wiernych, którzy wchodzili w ks. biskupem Władysławem w różne relacje, zwłaszcza w okresie jego posługi biskupiej, bardzo długiej, pracowitej, owocnej i oddanej. Wierni z tutejszej parafii potwierdzili te słowa. https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/07/9Tropie_sonda.mp3 – Złoty człowiek. Pamiętam go jako człowieka uczciwego. On nie był ani pyszny, czy coś. Był w porządku. Jak przyjechał na prom, to przechodził naokoło i z każdym się przywitał. – Pamiętam, jak byłam dzieckiem, robiliśmy wieniec i w wieńcu prowadziliśmy go na prymicje. On nie pochodził z bogactwa i rozumiał biednych ludzi. Był równym człowiekiem. – Jak miał tylko możliwość to spowiadał koło domu, gdzie miał prywatną kapliczkę. Bardzo dużo ludzi do niego chodziło i spowiadał kiedy tylko ktoś chciał. Biskupa Władysława Bobowskiego wspominał też biskup Leszek Leszkiewicz, który towarzyszył mu w ostatnich dniach jego ziemskiej wędrówki. https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/07/9bp_Leszkiewicz1.mp3 – Nie zapomnę tej chwili, kiedy już był na szpitalnym łóżku wypadł mu różaniec i znalazł się pod jego plecami, natomiast palce przesuwały paciorki i on cały czas odmawiał ten różaniec. Tak sobie wtedy pomyślałem, że to jest takie upodobnienie się w śmierci do Pana Jezusa, że wszystko już mamy zabrane i że człowiek jest już zdany na ręce Pana Boga i ręce innych ludzi. W tym właśnie jest tajemnica naszego odchodzenia, że upodabniamy się do Pana Jezusa i potrzebne jest takie ogołocenie, żeby po śmierci być już z Panem Jezusem na zawsze. Biskup Władysław Bobowski zmarł 8 lipca 2025 roku w Tarnowie. Trzy dni później właśnie w sanktuarium w Tropiu odbył się jego Msza św. pogrzebowa. Zgodnie ze swoją wolą spoczął na miejscowym cmentarzu.