RAK
    Rekultywacja Baryczy. Czy wysypisko może wrócić do miasta?

    Rekultywacja Baryczy. Czy wysypisko może wrócić do miasta?

    3302 odsłon
    Rekultywacja Baryczy. Czy wysypisko może wrócić do miasta?

    Projekt magisterski pt. „Scenografie końca. Między zanikiem a odrodzeniem krajobrazu Baryczy ”, przygotowany pod kierunkiem dr Kingi Racoń-Lei, prof. PK, zdobył uznanie m.in. w konkursie Dyplom Roku SARP. – W projekcie autor nakreślił scenariusz długoterminowej transformacji zdegradowanego krajobra

    Las, Barycz

    Jan Graczyński/Urząd Miasta Krakowa

    Dawne składowiska odpadów nie muszą pozostawać martwymi punktami na mapie miasta. Szymon Misiak, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej, pokazuje na przykładzie Baryczy, jak zdegradowany teren może odzyskiwać wartość przyrodniczą, społeczną i przestrzenną. W jego koncepcji kluczową rolę odgrywa czas oraz rozpisany na dekady scenariusz przemian.

    Projekt magisterski pt. „Scenografie końca. Między zanikiem a odrodzeniem krajobrazu Baryczy”, przygotowany pod kierunkiem dr Kingi Racoń-Lei, prof. PK, zdobył uznanie m.in. w konkursie Dyplom Roku SARP. 

    – W projekcie autor nakreślił scenariusz długoterminowej transformacji zdegradowanego krajobrazu Baryczy, rozpisany na pięć dekad rekultywacji. Architektura uczestniczy tu w procesie przemian jako narzędzie mediacji, umożliwiając nie tylko ponowną interpretację historii tego miejsca, ale także głęboką refleksję nad scenariuszami jego przyszłego rozwoju – podano w uzasadnieniu nagrody.

    Barycz jako zapis historii

    Barycz, położona na południowo-wschodnich obrzeżach Krakowa, przez lata była związana ze składowiskiem odpadów. Autor traktuje ten teren jako efekt nakładających się procesów: eksploatacji soli, rozwoju infrastruktury odpadowej, napięć społecznych i rekultywacji.

    – Odpowiedzialna transformacja takiego miejsca nie powinna polegać na wymazaniu jego przeszłości, ale na jej rozpoznaniu i świadomym wykorzystaniu – podkreśla Szymon Misiak.

    Jak zaznacza, składowiska nie przestają oddziaływać po zakończeniu użytkowania i wymagają wieloletniego monitoringu. Dlatego zamiast szybkich rozwiązań proponuje długofalowy model zmian.

    Pięć etapów rekultywacji

    Proces został podzielony na pięć faz. Pierwsza, „Wycofanie”, zakłada utrzymanie rygoru bezpieczeństwa. – Nadal działają systemy monitoringu, odgazowania i drenażu, a obecność człowieka jest ograniczona do niezbędnego minimum. W tym okresie możliwy jest demontaż nieaktywnych elementów infrastruktury i odzysk materiałów – mówi Szymon Misiak.

    Projekt rekultywacji

    Projekt rekultywacji

    Szymon Misiak

    Druga faza, „Odwilż”, wprowadza procesy przyrodnicze, w tym renaturalizację potoku Malinówka i rozwój roślinności. W etapie „Brama” pojawia się architektura. – Nie jest to jeszcze szeroko otwarta przestrzeń publiczna, lecz kontrolowany próg i zaplecze pracy specjalistów. Pojawiają się budynek, który rozpoczyna działalność jako laboratorium on site, służące badaniu i wspieraniu procesów rekultywacji – opisuje autor.

    Czwarta faza, „Wspólnota”, otwiera teren dla mieszkańców, wprowadzając funkcje edukacyjne i społeczne. Ostatni etap – „Odrodzenie” – nie oznacza zakończenia procesu. – To stan, w którym krajobraz może funkcjonować dalej z coraz mniejszą kontrolą człowieka – jako przestrzeń bardziej czytelna, różnorodna biologicznie i ponownie obecna w świadomości miasta – konkluduje swój plan Szymon Misiak.

    Architektura wspiera proces

    Architektura w projekcie porządkuje dostęp do terenu i wspiera rekultywację. – Projekt łączy ciężką, zakorzenioną w terenie ziemię ubijaną z lekką, demontowalną konstrukcją drewnianą. To zestawienie pokazuje napięcie między tym, co trwałe, osadzone i materialne, a tym, co tymczasowe, odwracalne i możliwe do ponownego użycia  – mówi Szymon Misiak.

    Projekt rekultywacji

    Projekt rekultywacji

    Szymon Misiak

    Projekt docenia także promotorka pracy. – Autor proponuje rozwiązania, które pozwalają stopniowo przywracać naturalne procesy środowiskowe, zwiększać ilość zieleni, poprawiać retencję wody oraz tworzyć warunki sprzyjające różnorodności biologicznej. Najważniejszym efektem proponowanych działań jest jednak możliwość odzyskania przez mieszkańców wartościowej przestrzeni zielonej – mówi dr Kinga Racoń-Leja.

    Dodaje, że takie podejście wpisuje się w szerszy trend.

    Doceniony projekt

    Praca zdobyła Grand Prix konkursu Dyplom Roku Wydziału Architektury PK oraz nagrodę główną w kategorii Architektura i Urbanistyka. Znalazła się też w finale Polsko-Niemieckiej Nagrody Integracyjnej BDA–SARP.

    – Jestem jednym z 9 młodych architektów reprezentujących Polskę w tegorocznej edycji konkursu, którego finał odbędzie się we wrześniu w Deutsches Architektur Zentrum DAZ w Berlinie. Zostałem także zaproszony do reprezentowania Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej w prestiżowym konkursie Royal Institute of British Architects President’s Medals – Silver Medal – wymienia Misiak.


    Źródło: LoveKraków.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?