
Na szyi miał kolczatkę, a do drzewa został przywiązany stalową linką. Pies w typie owczarka niemieckiego, odnaleziony w lesie w Jodłowej, nie miał żadnych szans, by uwolnić się o własnych siłach. Jego życie uratował przypadek. Na skrajnie wyczerpane zwierzę natknęły się osoby spacerujące po lesie. Jak relacjonują świadkowie, pies był już tak osłabiony, że nie miał siły zareagować na obecność ludzi. Natychmiast został przewieziony do miejscowej przychodni weterynaryjnej. Lekarz weterynarii ocenia jego stan jako ciężki. Policja apeluje o zgłaszanie tego typu przypadków i przypomina, że za znęcanie się nad zwierzętami grozi nawet kara pozbawienia wolności. -Jeśli chodzi o kodeks karny, samo znęcanie nie jest zawarte w kodeksie karnym. Jest to zawarte w ustawie o ochronie zwierząt. Pamiętajmy, że każde zaniedbanie, każde skrzywdzenie takiego psa, albo działanie w taki sposób, by ten zwierzak był skrzywdzony, jest to znęcanie się nad zwierzętami. Pamiętajmy, że w skrajnych przypadkach może grozić nam nawet kara więzienia od 3 do 5 lat lub wysoka grzywna. https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/07/14wojcik-pieso.mp3 – mówił oficer prasowy KMP Tarnów asp. Kamil Wójcik Pracownicy przychodni weterynaryjnej w Jodłowej przyznają, że nie jest to odosobniony przypadek. W ostatnim czasie do lokalnych lasów coraz częściej trafiają porzucone psy, które bez pomocy człowieka nie miałyby szans na przeżycie.