
Wesele na Rynku Według policji w „największym Weselu” na Rynku Głównym uczestniczyło około 200 osób. Jego inicjatorem był Stanisław Kułach, znany z organizowania dyskotek pod pomnikiem Adama Mickiewicza. W piątek za sprawą artykułu w „Super Expressie” impreza znalazła się w centrum uwagi. W ten sa
Stare Miasto
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Promowane jako „Największe Wesele” wydarzenie odbyło się w niedzielę na Rynku Głównym mimo wcześniejszego apelu Urzędu Miasta Krakowa, by nie brać w nim udziału. Impreza zakończyła się interwencją urzędnika miasta, który rozwiązał zgromadzenie.
Według policji w „największym Weselu” na Rynku Głównym uczestniczyło około 200 osób. Jego inicjatorem był Stanisław Kułach, znany z organizowania dyskotek pod pomnikiem Adama Mickiewicza.
W piątek za sprawą artykułu w „Super Expressie” impreza znalazła się w centrum uwagi. W ten sam dzień wieczorem urząd miasta wydał komunikat, w którym zaznaczył, że nie jest jej organizatorem oraz zaapelował do mieszkańców i turystów, by nie brali w nim udziału.
Zgodnie z zapowiedziami poza plenerowym weselem przewidziano również oczepiny konkursy, czy pamiątkowe zdjęcia. Po części oficjalnej impreza przeniosła się do krakowskiego klubu Feniks. Symboliczną parą młodą byli Adam i Ewa – znani z działalności w mediach społecznościowych, gwiazdą wieczoru artysta disco polo Kordian a gospodarzem wydarzenia DJ Staszek, czyli Stanisław Kułach.
Uwagę zwraca fakt, że scenariusz wydarzenia nie był nowy. W kwietniu na Rynku Głównym zorganizowano niemal identyczną imprezę – z tymi samymi wykonawcami i tą samą symboliczną parą młodą. Wspomniani Adam i Ewa na swojej stronie internetowej przedstawiają się jako partnerzy w życiu prywatnym i zawodowym, zajmujący się fotografią ślubną.
Urząd Miasta Krakowa opublikował oświadczenie, w którym podkreślił, że wydarzenie nie jest „wydarzeniem miejskim”, a organizowanie go w charakterze zgromadzenia publicznego stanowi „nadużycie przepisów”, w związku z czym impreza ma „nielegalny charakter”.
– Ze względu na nielegalny charakter zapowiadanej niedzielnej imprezy apelujemy do mieszkańców oraz turystów o niebranie w niej udziału. Przypominamy, że na terenie Rynku Głównego obowiązują zasady dotyczące parku kulturowego Stare Miasto, a służby miejskie prowadzą zintensyfikowane działania w trosce o porządek i komfort mieszkańców – informowało w komunikacie miasto.
Rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Krakowie Piotr Szpech przekazał w rozmowie z nami, że w niedzielę na Rynku Głównym odbyły się dwa zgromadzenia zabezpieczane przez policję. W obu uczestniczyło około 200 osób.
– Podczas tych zgromadzeń nie odnotowano poważnych naruszeń prawa. Były natomiast dwie sytuacje związane z naruszeniem przepisów – odpalone zostały środki pirotechniczne oraz jedna osoba posiadała przy sobie niebezpieczne materiały. W związku z tym sprawa zostanie przekazana do sądu – przekazuje rzecznik.
Funkcjonariusze sprawdzają również, czy odtworzenie hymnu narodowego podczas wydarzenia nie stanowiło naruszenia przepisu dotyczącego lekceważenia narodu lub państwa w miejscu publicznym.
Na miejscu obecny był przedstawiciel Urzędu Miasta Krakowa, który poinformował organizatora o możliwości rozwiązania zgromadzenia, jeśli dalej będzie miało charakter imprezy rozrywkowej. Ostatecznie urzędnik podjął decyzję o przerwaniu wydarzenia około godziny 21:40.
To, co się tam działo, miało niewiele wspólnego z tym, co wcześniej zostało zgłoszone do urzędu. W naszej ocenie była to zabawa i miała niewiele wspólnego z wyrażaniem poglądów czy sprzeciwów, co jest domeną zgromadzeń publicznych.
Niedzielne wydarzenie zakończyło się, jednak dyskusja o granicach organizowania imprez rozrywkowych pod szyldem zgromadzeń publicznych najpewniej jeszcze powróci. Będziemy śledzić dalszy rozwój sprawy.
Źródło: LoveKraków.pl