RAK
    Podwójna koncertówka Rainbow

    Podwójna koncertówka Rainbow

    501 odsłon
    Podwójna koncertówka Rainbow

    Artykuł omawia wydanie podwójnego koncertowego albumu zespołu Rainbow, zatytułowanego „On Stage”, który ukazał się w lipcu 1977 roku. Wydawnictwo to, skutecznie wspierając rodzącą się legendę zespołu Ritchiego Blackmore’a, jest postrzegane jako coś więcej niż tylko zapis występów, stanowiąc świadectwo tamtych czasów.

    7 lipca 1977 roku w USA, a osiem dni później w Wielkiej Brytanii wydano podwójny koncertowy winyl zespołu Rainbow. Wydawnictwo zatytułowane On Stage skutecznie wsparło rodzącą się legendę bandu Ritchiego Blackmore’a. Kiedy po latach słucha się tego albumu, trudno oprzeć się wrażeniu, że jest czymś więcej niż tylko zapisem występów. To świadectwo czasu, w którym zespół Blackmore’a stał się pełnoprawną siłą na hardrockowej scenie i przestał być postrzegany jako poboczny projekt byłego gitarzysty Deep Purple. Zaledwie dwa lata wcześniej, mając po dziurki w nosie nieustanne kompromisy i rozmytą wizję zespołu, Blackmore opuścił „Purpurowych”.

    Powstały w 1975 roku album Ritchie Blackmore’s Rainbow pokazał nowe oblicze gitarzysty: bardziej melodyjne, utrzymane w baśniowym kolorycie, a jednocześnie mocno osadzone w hard rocku. W dużej mierze była to zasługa niezwykłego wokalisty – Ronniego Jamesa Dio. Druga płyta, Rising z 1976 roku, wyniosła Rainbow jeszcze wyżej. Dla wielu fanów pozostaje do dziś największym osiągnięciem zespołu. I właśnie w blasku tego krążka rodziło się On Stage. Materiał wypełniający album został zarejestrowany we wrześniu i grudniu 1976 roku podczas trasy koncertowej promującej Rising. Wykorzystano w nim występy z Niemiec i Japonii, z koncertów w Kolonii, Norymberdze, Monachium, Osace i Tokio. Później dokonano niezbędnych poprawek studyjnych, co w tamtej epoce było praktyką standardową. Skład zespołu tworzyli: Ritchie Blackmore – gitara, Ronnie James Dio – śpiew, Tony Carey – instrumenty klawiszowe, Jimmy Bain – gitara basowa oraz Cozy Powell – perkusja. Dla większości wielbicieli Rainbow był to skład niemal idealny. Blackmore znajdował się u szczytu gitarowej formy, Dio śpiewał z potęgą i swobodą, które wkrótce miały uczynić zeń jedną z największych ikon heavy metalu, a Cozy Powell udowadniał, że jest jednym z najlepszych perkusistów swojej generacji.

    Album On Stage otwierał Kill the King, utwór, który nigdy wcześniej nie pojawił się na albumie studyjnym. Wersja koncertowa stała się pierwszym oficjalnym wydaniem tej kompozycji i stanowiła jeden z ważniejszych momentów płyty. Tempo, agresja i niezwykła precyzja zespołu sprawiły, że wielu fanów do dziś uważa tę wersję za lepszą od późniejszej studyjnej. Prawdziwym sercem albumu stał się niemal szesnastominutowy Catch the Rainbow. Utwór rozwijał się powoli, niemal hipnotycznie i stopniowo osiągał emocjonalny szczyt. Blackmore zagrał tu jedną ze swoich najbardziej lirycznych partii gitarowych, a Dio zaśpiewał tak, jakby w blasku księżyca opowiadał jedną z najpiękniejszych legend. Równie imponująco wypadł Mistreated, pochodzący jeszcze z repertuaru Deep Purple. Utwór w wersji koncertowej stał się niemal suitą. To właśnie tutaj było słychać, jak wielki wpływ na Blackmore’a, mimo coraz wyraźniejszego zwrotu ku hard rockowi i historiom fantasy, miał blues.

    Na stronie 4 wydawnictwa znalazła się monumentalna Sixteenth Century Greensleeves, jedna z najbardziej charakterystycznych kompozycji na płycie, demonstrująca jak bardzo Rainbow wyprzedzało część swojej epoki i zapowiadało połączenie hard rocka z tematyką fantasy. Mariaż ten stał się jednym z fundamentów heavy metalu lat osiemdziesiątych. Krytycy przyjęli album z uznaniem, choć niektórzy zarzucali mu stosunkowo krótki czas trwania. Fani byli bardziej entuzjastyczni. Dla wielu stał się pozycją wręcz obowiązkową i utrwalił reputację Rainbow jako jednej z najlepszych grup koncertowych drugiej połowy lat siedemdziesiątych. Pokazał również, że duet Blackmore – Dio osiągał na scenie poziom ekspresji, o którym większość, nawet w studiu, mogła jedynie pomarzyć.


    Źródło: TEMI – Twoje Media Informacyjne

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era