![Płynęła ponad 6 godzin bez pianki. Wielki wyczyn Weroniki Mituś [FOTO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Flive.staticflickr.com%2F1550%2F23849871179_507d4f5358_b.jpg&w=1920&q=75)
Płynęła ponad 6 godzin bez pianki. Wielki wyczyn Weroniki Mituś [FOTO]
Weronika Mituś po raz kolejny udowodniła, że determinacja, ciężka praca i odpowiednie przygotowanie pozwalają osiągać nawet najbardziej ambitne cele. Zaledwie miesiąc po dużym sukcesie podczas zawodów w Grecji lokalna pływaczka długodystansowa podjęła kolejne wyzwanie. Tym razem zmierzyła się z trasą Polskiego Klasyka Gdynia–Hel i przepłynęła Zatokę Gdańską.
Tym razem nie chodziło o rywalizację z innymi zawodnikami. Weronika Mituś rywalizowała przede wszystkim z samą sobą , zmęczeniem, własnymi słabościami i zimnem. Dla dziewczyny pochodzącej z gór przepłynięcie Zatoki Gdańskiej było wyjątkowym wyzwaniem. Trasa wymagała nie tylko bardzo dobrego przygotowania fizycznego, ale również ogromnej odporności psychicznej i charakteru.
Weronika Mituś przepłynęła 18,83 kilometra
Próbę pokonania Zatoki Gdańskiej Weronika rozpoczęła w czwartek, 16 lipca. O godzinie 6 rano w Gdyni weszła do wody i rozpoczęła walkę z dystansem. Jak się później okazało, największym przeciwnikiem okazało się przede wszystkim zimno.
Warunki na trasie były spokojne, jednak temperatura wody wynosiła zaledwie 18,83°C. Przez całą próbę Weronice towarzyszył ratownik i jednocześnie organizator przepłynięcia, który czuwał nad jej bezpieczeństwem. Na łodzi asekuracyjnej znajdowała się również mama pływaczki, która co jakiś czas podawała jej gorące napoje oraz jedzenie pozwalające uzupełnić energię i kalorie.
Weronika płynęła zgodnie z zasadami światowego pływania open water . Oznaczało to między innymi zakaz korzystania z pianki. Podczas próby nie mogła również dotknąć burty ani żadnej innej części łodzi asekuracyjnej. Nie mogła także oprzeć się o ramię z pojemnikiem, z którego podawano jej posiłki i gorące napoje.
Po 6 godzinach, 36 minutach i 15 sekundach Weronika Mituś dotarła na drugi brzeg Zatoki Gdańskiej. Na jej twarzy widać było ogromne zmęczenie, ale przede wszystkim radość. Udało jej się pokonać nie tylko dystans 18,83 kilometra, ale także własne ograniczenia, zmęczenie i chwile zwątpienia.
Jej nazwisko trafiło na Ścianę Chwały
Sukces Weroniki został również oficjalnie uhonorowany. Po przepłynięciu trasy zgodnie z zasadami światowego pływania open water, bez użycia pianki, jej imię i nazwisko trafiło na Ścianę Chwały.
Znajduje się ona w smażalni „Rybka i Frytka” na Skwerze Kościuszki w Gdyni. To właśnie tam można znaleźć nazwisko Weroniki Mituś wśród pływaków, którzy podjęli się tego wyjątkowego wyzwania i zdołali przepłynąć trasę Polskiego Klasyka Gdynia–Hel.
Weronika podziękowała organizatorowi próby – Stowarzyszeniu Baltic Sea Beast – za miłą atmosferę, profesjonalne przygotowanie i zabezpieczenie całej trasy. Podkreśliła również wyjątkową organizację wydarzenia oraz pyszny obiad, który zakończył jej przygodę z przepłynięciem Zatoki Gdańskiej.
Dla Weroniki Mituś był to kolejny wyjątkowy sprawdzian i kolejny dowód na to, że konsekwencja oraz ciężka praca pozwalają realizować nawet najbardziej wymagające sportowe marzenia.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"7982"}
::news{"type":"see-also","item":"45761"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Gorlice24.pl