
Do dramatycznych chwil doszło w sobotnie popołudnie na polu rolnym w Przybradzu, przy ulicy Koziniec. Żywioł objął około pół hektara obsianego zboża, siejąc popłoch wśród okolicznych mieszkańców. Strażacy rzucili wszystko, by opanować sytuację, ale pytanie o przyczynę pożaru wisi w powietrzu.
Jak informuje sygnalista z facebookowej grupy „DajCynka”, ogień pojawił się nagle i w krótkim czasie zdążył strawić sporą część upraw. Na szczęście na miejsce błyskawicznie zadysponowano zastępy straży pożarnej z lokalnych jednostek OSP z gminy Wieprz.
Druhowie walczyli z płomieniami w trudnym terenie, by nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia na sąsiednie pola.
Strażacy ostatecznie ugasili pożar, a żywioł został opanowany. Nikomu nic się nie stało – to największy plus tej interwencji. Niestety, rolnik poniósł dotkliwe straty w plonach, a zgliszcza na polu przy ulicy Koziniec mówią same za siebie.
Teraz wszyscy zadają sobie to samo pytanie: co było przyczyną zaprószenia ognia? Czy to iskra z maszyny rolniczej, niedopałek papierosa, a może celowe podpalenie?
Wysuszone zboże to łatwopalny materiał, ale okoliczności tego zdarzenia budzą niepokój. Sprawę z pewnością wyjaśnią prowadzone czynności, jednak na razie nie ma oficjalnego komunikatu.
Źródło: Wadowice24.pl