RAK
    O krok od tragedii na torach. Interweniowali strażnicy miejscy

    O krok od tragedii na torach. Interweniowali strażnicy miejscy

    3644 odsłon
    O krok od tragedii na torach. Interweniowali strażnicy miejscy

    Podjęli interwencję w związku ze zgłoszeniem mieszkanki, która alarmowała dyżurnego , że na torach leżał mężczyzna. Gdy podeszła do niego i krzyknęła, żeby zszedł, bo może nadjechać pociąg, zerwał się i zaczął biec w kierunku ulicy Conrada. Gdy strażnicy pojawili się na miejscu, ruszyli biegiem wzd

    Obchody 35 lecia straży miejskiej

    Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

    Do bardzo groźnego zdarzenia doszło na torach kolejowych w rejonie ulicy Glogera. Mężczyzna szedł ich środkiem. Na szczęście na miejscu w porę pojawili się strażnicy miejscy.

    Podjęli interwencję w związku ze zgłoszeniem mieszkanki, która alarmowała dyżurnego, że na torach leżał mężczyzna. Gdy podeszła do niego i krzyknęła, żeby zszedł, bo może nadjechać pociąg, zerwał się i zaczął biec w kierunku ulicy Conrada.

    Gdy strażnicy pojawili się na miejscu, ruszyli biegiem wzdłuż nasypu kolejowego we wskazanym przez kobietę kierunku. Po około 300 metrach biegu dostrzegli opisywanego mężczyznę. Szedł środkiem torów i wykrzykiwał niezrozumiałe słowa.

    Obchody 35 lecia straży miejskiej

    Obchody 35 lecia straży miejskiej

    Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

    Strażnicy zbliżyli się do niego, próbując nakłonić go do opuszczenia torowiska, ale ten, wyraźnie pobudzony, nie tylko nie posłuchał, ale po chwili zaatakował strażników wymachując paskiem z metalową sprzączką.

    Strażnicy wykorzystali ten moment i obezwładnili mężczyznę. Dla jego bezpieczeństwa założyli mu kajdanki. Był nadal bardzo pobudzony. Krzyczał, żeby go zostawili w spokoju, bo ktoś kazał mu iść tymi torami. 

    Po krótkiej chwili nadjechał pociąg. Maszynista prowadził skład bardzo wolno. Wychylił się do strażników i poinformował, że dostał wcześniej ostrzeżenie i dokładne informacje o incydencie, więc jechał ostrożnie. 

    Wszystko skończyło się szczęśliwie i nikomu nic się nie stało. Mężczyzna trafił pod opiekę wezwanej na miejsce załogi Zespołu Ratownictwa Medycznego.

    Następnie został przewieziony w asyście strażników do szpitala i przekazany obsłudze SOR-u.


    Źródło: LoveKraków.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era