![Nocny pożar w Targanicach. Dach domu spłonął, strażacy ocalili dobytek mieszkańców [ZDJĘCIA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fetbqmwshkzabnrehgtcd.supabase.co%2Fstorage%2Fv1%2Fobject%2Fpublic%2Farticle-imports%2Fwire%2Fwire-nocny-pozar-w-targanicach-dach-domu-splonal-strazacy-ocalili-dobytek-mieszk%2F0f302fca75f2e4b4.jpg&w=1920&q=75)
Na Sygnale
Jakub Kurek
Dzisiaj, 04:05
Ogień pojawił się po zmroku i szybko objął dach
Do pożaru doszło w czwartek, 16 lipca, tuż po godzinie 21.00. Zgłoszenie o ogniu postawiło na nogi strażaków z Państwowej Straży Pożarnej oraz okolicznych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Po przybyciu na miejsce ratownicy zastali rozwinięty pożar poddasza, który błyskawicznie rozprzestrzeniał się na drewnianą więźbę dachową.
Według świadków pierwsze płomienie zauważono wydobywające się spod dachówek. Mimo szybkiego zaalarmowania służb, sucha konstrukcja dachu oraz materiały zgromadzone na poddaszu sprawiły, że ogień w ciągu kilku minut objął znaczną część poszycia.
Dziewięć zastępów walczyło z żywiołem przez wiele godzin
Akcja gaśnicza była niezwykle wymagająca i trwała przez wiele godzin. Na miejscu pracowało łącznie dziewięć zastępów straży pożarnej, w tym strażacy z Państwowej Straży Pożarnej z Andrychowa i Wadowic oraz druhowie z okolicznych jednostek OSP.
Ratownicy musieli prowadzić działania w bardzo trudnych warunkach. Ciemność utrudniała lokalizację ukrytych zarzewi ognia, a płomienie rozprzestrzeniały się w przestrzeni poddasza i elementach konstrukcyjnych dachu. Aby skutecznie ugasić pożar, strażacy byli zmuszeni rozebrać część poszycia dachowego i dotrzeć do miejsc, w których ogień wciąż się tlił.
Udało się uratować dom i dobytek mieszkańców
Najważniejszym celem działań było niedopuszczenie do rozprzestrzenienia się pożaru na pozostałą część budynku. Strażacy prowadzili jednocześnie intensywne działania gaśnicze oraz bronili niższych kondygnacji przed ogniem i wodą wykorzystywaną podczas akcji.
Choć dach oraz drewniana więźba uległy bardzo poważnym uszkodzeniom i będą wymagały odbudowy, udało się ocalić ściany nośne, stropy oraz wyposażenie znajdujące się na parterze budynku.
Jak podkreślają strażacy, był to efekt ogromnego zaangażowania wszystkich ratowników oraz sprawnie prowadzonej współpracy pomiędzy jednostkami. Walka toczyła się nie tylko z samym ogniem, ale również z czasem, aby nie dopuścić do zawalenia się konstrukcji budynku.
Na szczęście nikt nie ucierpiał
Pomimo bardzo groźnego przebiegu pożaru, najważniejsza informacja jest taka, że nikt z mieszkańców ani osób postronnych nie odniósł obrażeń. Wszyscy zdołali bezpiecznie opuścić budynek przed rozwojem pożaru.
Po zakończeniu działań gaśniczych strażacy dokładnie sprawdzili pogorzelisko, wykluczając obecność ukrytych zarzewi ognia, które mogłyby doprowadzić do ponownego pojawienia się płomieni.
Trwa ustalanie przyczyn pożaru
Po zakończeniu akcji służby rozpoczęły czynności mające na celu ustalenie przyczyn wybuchu pożaru. Na obecnym etapie nie przekazano informacji o tym, co doprowadziło do pojawienia się ognia na poddaszu budynku.
To kolejne przypomnienie, jak niebezpieczne mogą być pożary obejmujące konstrukcje dachowe. Strażacy apelują do właścicieli domów o regularne kontrolowanie instalacji elektrycznych i przewodów kominowych oraz o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w okresie letnim, gdy wysokie temperatury i wysuszone materiały sprzyjają szybkiemu rozwojowi ognia.
Napisz komentarz
Źródło: M jak Malopolska