
Kraków w stanie przejściowym Po majowym referendum, w którym krakowianie odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego, stolica Małopolski czeka na przedterminowe wybory. Premier Donald Tusk wyznaczył Stanisława Kracika na pełniącego funkcję prezydenta, czyli komisarza miasta, który ma zapewnić ciąg
Monika Piątkowska
KPRM
Kandydatka KO i PSL Monika Piątkowska chce jak najszybszych wyborów prezydenta Krakowa. Zwraca uwagę, że miasto pozostaje w stanie przejściowym z komisarzem i podkreśla, że decyzja o przyszłości powinna należeć do mieszkańców.
Po majowym referendum, w którym krakowianie odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego, stolica Małopolski czeka na przedterminowe wybory.
Premier Donald Tusk wyznaczył Stanisława Kracika na pełniącego funkcję prezydenta, czyli komisarza miasta, który ma zapewnić ciągłość działania urzędu do czasu wyboru nowego gospodarza.
Monika Piątkowska przypomina, że taki układ z definicji powinien być czasowy.
– Stanisław Kracik został powołany na pełniącego funkcję prezydenta Krakowa na kilka miesięcy. To jest jasny, tymczasowy mandat wynikający z przepisów. Ten stan przejściowy nie powinien być przeciągany w nieskończoność – mówi kandydatka KO.

Konferencja prasowa w ogrodach Kancelarii Premiera: Monika Piątkowska, Donald Tusk
KPRM
Referendum w sprawie odwołania prezydenta zostało uznane za ważne przez Sąd Okręgowy w Krakowie, który oddalił protesty dotyczące jego przebiegu. Jednak Edward Nowak zapowiada złożenie odwołania. To wszystko blokuje możliwość wyznaczenia daty wyborów.
Piątkowska zaznacza jednak, że obok tego prawa istnieje też potrzeba szybkiego uporządkowania sytuacji w mieście.
– Szanuję prawo do odwołań i kontroli wyników referendum. To element demokratycznego państwa prawa. Ale równocześnie widzę, jak bardzo Kraków potrzebuje stabilności. Im dłużej żyjemy w zawieszeniu, tym trudniej planować większe decyzje – mówi.
Kandydatka KO i PSL podkreśla, że jej obóz polityczny jest gotowy na kampanię i głosowanie.
– Koalicja Obywatelska nie boi się wyborów. Wręcz przeciwnie – chcemy jak najszybciej stanąć przed Krakowiankami i Krakowianami, przedstawić nasze propozycje i dać im możliwość powiedzenia: ta osoba ma rządzić dalej Krakowem, albo nie, wybieramy kogoś innego. Demokracja polega na tym, że mieszkańcy decydują – mówi Piątkowska.
Jej zdaniem przedłużający się stan przejściowy nie służy ani miastu, ani żadnej formacji politycznej.
– Miasto działa, ale najważniejsze kierunkowe decyzje są odkładane „na później”, bo nie wiadomo, kto będzie je ostatecznie firmował. To nie jest dobre ani dla samorządowców, ani dla mieszkańców – dodaje.
Piątkowska akcentuje, że w obecnej sytuacji głos Krakowian powinien być rozstrzygający.
– Niech mieszkańcy ocenią w wyborach prezydenckich, kto powinien dalej rządzić Krakowem – podkreśla.
W jej ocenie im szybciej zostanie wyznaczony termin wyborów, tym szybciej uda się wyjść z „trybu przejściowego” i wrócić do normalnego funkcjonowania miasta z wybranym w powszechnym głosowaniu prezydentem.
Źródło: LoveKraków.pl