RAK
    Młody talent ze Starego Sącza. Aleksander Migacz szuka własnej drogi w sztuce

    Młody talent ze Starego Sącza. Aleksander Migacz szuka własnej drogi w sztuce

    2134 odsłon
    Młody talent ze Starego Sącza. Aleksander Migacz szuka własnej drogi w sztuce

    Stary Sącz od lat może pochwalić się ludźmi pełnymi pasji i talentu. Do grona młodych artystów, o których z pewnością jeszcze nieraz usłyszymy, należy 20-letni Aleksander Migacz – student Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, malarz i twórca, który nie boi się przekraczać granic tradycyjnej sztuki.

    Choć dziś rozwija swój talent na jednej z najbardziej prestiżowych uczelni artystycznych w Polsce, sercem niezmiennie pozostaje związany ze Starym Sączem.

    – Całe życie mieszkam w Starym Sączu, którego z każdym dniem darzę jeszcze większą miłością. To miejsce i okolice są dla mnie niezwykle ważne. Nieustannie do nich wracam i właśnie tutaj odnajduję spokój oraz inspirację – mówi Aleksander.

    Jego twórczość wyrasta z fascynacji naturą. Góry Małopolski i Słowacji, zwłaszcza Tatry, są dla niego niewyczerpanym źródłem tematów i emocji. Równie ważną rolę odgrywa muzyka, która – jak sam podkreśla – często prowadzi go podczas procesu twórczego.

    Artystyczną drogę rozpoczął wiele lat temu w pracowni Marii Śluzar-Skowronek w Nowym Sączu. To tam przez blisko dziesięć lat rozwijał warsztat malarski i uczył się patrzenia na świat oczami artysty. Dziś z wdzięcznością wspomina swoją nauczycielkę, podkreślając, że to właśnie dzięki niej mógł odkryć, czym naprawdę jest malarstwo i jak ważnym stało się dla niego sposobem wyrażania siebie.

    Po ukończeniu I Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Sączu Aleksander został studentem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Właśnie zakończył pierwszy rok studiów, zwieńczony plenerem malarskim w Dłużewie. Przed nim wybór pracowni, w której będzie rozwijał swój indywidualny kierunek artystyczny.

    A ten zapowiada się niezwykle interesująco. Młody artysta nie zamierza ograniczać się wyłącznie do malarstwa. Chce łączyć obraz z fotografią, muzyką, nowymi technologiami i instalacjami multimedialnymi.

    Jednym z najlepszych przykładów takiego podejścia jest jego semestralna praca przedstawiająca autoportret z szarotką alpejską – kwiatem, który udało mu się odnaleźć podczas wędrówek po ukochanych Tatrach Bielskich. Obraz nie jest jednak zwykłym płótnem. Widz może z nim wejść w interakcję.

    Za obrazem, przy pomocy taty, artysta zamontował komputer, kamerę, głośniki, wzmacniacz i zasilacz. Kamera umieszczona za niewielkim otworem w obrazie śledzi ruch dłoni stojącej przed płótnem, a specjalnie przygotowany program zmienia skomponowaną przez Aleksandra ambientową ścieżkę dźwiękową. W zależności od ruchów odbiorcy zmienia się głośność, barwa i nastrój muzyki, dzięki czemu każdy kontakt z pracą staje się niepowtarzalnym doświadczeniem.

    Sam autor podchodzi do swojego dzieła z dużą pokorą.

    – Praca ma swoje niedoskonałości. Czasami się zacina, a na obrazie pozostały elementy siatki pomocniczej, których nie zdążyłem zamalować. Dla mnie jest jednak ważnym początkiem własnej drogi. Właśnie błędy pokazują mi, nad czym powinienem pracować i w jakim kierunku się rozwijać – przyznaje.

    Ta dojrzałość i otwartość na eksperymentowanie sprawiają, że Aleksander Migacz już dziś wyróżnia się wśród młodych twórców. Łączy klasyczne malarstwo z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi, nie tracąc przy tym wrażliwości na piękno natury i miejsc, z których pochodzi.

    Patrząc na jego dotychczasowe osiągnięcia i artystyczne ambicje, można mieć pewność, że o młodym starosądeczaninie jeszcze nieraz będzie głośno. A Stary Sącz zyska kolejny powód do dumy.


    Źródło: Starosądeckie.info

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?