RAK
    Matura to dopiero początek. A może studia inżynierskie?

    Matura to dopiero początek. A może studia inżynierskie?

    2559 odsłon
    Matura to dopiero początek. A może studia inżynierskie?

    Wyniki matur to dla tysięcy młodych ludzi początek jednego z najważniejszych etapów życia. Przed nimi wybór studiów, a często także zawodu , który będzie towarzyszył im przez kolejne dekady. Możliwości jest dziś bardzo dużo. Medycyna, psychologia, ekonomia, informatyka czy kierunki związane z nowym

    Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

    Już 8 lipca maturzyści poznają wyniki egzaminów. W wielu domach zaczną się rozmowy o wyborze studiów. Eksperci przekonują, że warto wziąć pod uwagę kierunki inżynierskie, bo dają nie tylko stabilną pracę, ale też realny wpływ na otaczający świat.

    Wyniki matur to dla tysięcy młodych ludzi początek jednego z najważniejszych etapów życia. Przed nimi wybór studiów, a często także zawodu, który będzie towarzyszył im przez kolejne dekady.

    Możliwości jest dziś bardzo dużo. Medycyna, psychologia, ekonomia, informatyka czy kierunki związane z nowymi technologiami od lat cieszą się ogromnym zainteresowaniem. W tym natłoku ofert łatwo jednak przeoczyć zawód, bez którego trudno wyobrazić sobie rozwój nowoczesnego państwa.

    To zawód inżyniera budownictwa.

    Nie chodzi wyłącznie o projektowanie budynków czy nadzorowanie budowy. Współczesny inżynier korzysta z modelowania BIM, zaawansowanych narzędzi cyfrowych, analiz danych czy sztucznej inteligencji. Tworzy rozwiązania, z których później korzystają miliony ludzi.

    – Młodzi ludzie często nie wiedzą, jak naprawdę wygląda praca współczesnego inżyniera budownictwa. To już dawno przestał być zawód kojarzony wyłącznie z placem budowy – zwraca uwagę dr hab. inż. Filip Pachla, przewodniczący Okręgowej Rady Małopolskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa.

    – To połączenie nowoczesnych technologii, odpowiedzialności i realnego wpływu na otaczającą nas przestrzeń. To także profesja, która daje ogromną satysfakcję, bo efekty swojej pracy można oglądać przez dziesiątki lat – mówi.

    Rodzice mają ogromny wpływ

    To właśnie rodzice mogą odegrać kluczową rolę w najbliższych dniach. Z najnowszego raportu Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa wynika, że są oni najważniejszym źródłem wpływu przy wyborze kierunku studiów. Wyprzedzają nauczycieli, media społecznościowe i rówieśników.

    Jednocześnie aż 69 proc. rodziców pozytywnie ocenia zawód inżyniera budownictwa, a ponad jedna trzecia rozważałaby polecenie dziecku kierunku związanego z budownictwem. 

    Co ciekawe, młodzi ludzie również dostrzegają zalety tej profesji. Najczęściej wskazują dobre zarobki, stabilność zatrudnienia i duże znaczenie społeczne wykonywanej pracy. Największe obawy dotyczą natomiast odpowiedzialności, stresu oraz trudności studiów technicznych. Jednocześnie co czwarty badany przyznaje, że po prostu nie wie, jak wygląda codzienna praca inżyniera. 

    – Wyniki badań pokazują coś bardzo ważnego. Młodzi nie odrzucają tego zawodu. Oni często po prostu nie mają o nim wystarczającej wiedzy. Dlatego warto, by w czasie rodzinnych rozmów o przyszłości pojawił się także temat studiów inżynierskich. To może być decyzja, która zaprocentuje na całe życie – podkreśla Filip Pachla.

    Inżynier potrzebny bardziej niż kiedykolwiek

    Eksperci zwracają uwagę, że Polska w kolejnych dekadach nadal będzie potrzebowała specjalistów odpowiedzialnych za projektowanie, budowę i utrzymanie infrastruktury.

    Drogi, mosty, szkoły, szpitale, linie kolejowe, osiedla mieszkaniowe czy obiekty przemysłowe nie powstaną bez dobrze przygotowanych inżynierów.

    Jednocześnie zawód cieszy się bardzo wysokim zaufaniem społecznym. Badanie pokazuje, że aż 86 proc. dorosłych Polaków deklaruje wobec niego zaufanie co najmniej na umiarkowanym poziomie, a siedmiu na dziesięciu uważa go za zawód przyszłościowy. 

    Inżynier budownictwa nie tylko buduje obiekty. Buduje bezpieczeństwo, jakość życia i rozwój całych miast. To jedna z niewielu profesji, w której każdego dnia można mieć poczucie, że robi się coś naprawdę ważnego dla innych ludzi.

    Uczelnie zmieniają programy

    O tym, jak bardzo zmienia się samo kształcenie, mówią także przedstawiciele krakowskich uczelni.

    – To właśnie teraz tysiące maturzystów podejmuje jedną z najważniejszych decyzji, wybierając kierunek studiów, który w dużej mierze zdeterminuje ich zawodową przyszłość. Jestem przekonany, że studia inżynierskie to wciąż najbardziej perspektywiczna decyzja. Żyjemy w świecie, w którym technologie zmieniają każdą dziedzinę życia, od transformacji energetycznej i cyfrowej, przez rozwój sztucznej inteligencji, po bezpieczeństwo infrastruktury i zrównoważony rozwój – podkreśla prof. Krzysztof Mendrok, prorektor ds. kształcenia AGH.

    Jak dodaje, dzisiejsze studia techniczne nie ograniczają się wyłącznie do przekazywania wiedzy inżynierskiej.

    – W AGH kształcimy inżynierów gotowych odpowiadać na najważniejsze wyzwania współczesności i budować rozwiązania, które będą służyć kolejnym pokoleniom. Dzisiejsze kształcenie techniczne wykracza daleko poza sztywne ramy jednej dyscypliny. Łączymy twardą wiedzę inżynierską z kompetencjami przyszłości, takimi jak elastyczność, kreatywność i umiejętność pracy w międzynarodowych zespołach – wylicza.

    Nasi absolwenci wyróżniają się krytycznym myśleniem oraz gotowością do ciągłego rozwoju i podnoszenia swoich kompetencji. Inżynier to synonim wszechstronności, zawód, który nie tylko otwiera drzwi do globalnych karier, ale przede wszystkim gwarantuje młodym ludziom płynne i stabilne wejście na dynamicznie zmieniający się rynek pracy.

    Pracują już na studiach

    Podobne zmiany zachodzą na Politechnice Krakowskiej. Programy studiów są modyfikowane nie tylko przez wykładowców, ale także przy udziale przedsiębiorców i organizacji branżowych.

    – Rozmawiamy z organizacjami branżowymi, na przykład z Małopolską Izbą Inżynierów Budownictwa. Mamy także rady przedsiębiorców i pytamy ich wprost, jakich absolwentów potrzebują do pracy. Zależy nam na tym, żeby nasi studenci po prostu mieli dobrą pracę w przyszłości – mówi dr inż. Marek Bauer, prorektor ds. studenckich Politechniki Krakowskiej.

    Jak podkreśla, efekty takiego podejścia są bardzo wyraźne.

    – Z badań losów naszych absolwentów wiemy, że w skali uczelni, krótko po zakończeniu studiów pracuje 91 proc. absolwentów. W przypadku Wydziału Inżynierii Lądowej jest to aż 95 proc. Wiemy również, że mimo niełatwych studiów nasi studenci potrafią skutecznie łączyć naukę z pracą. W trakcie studiów pierwszego stopnia pracuje 63 proc. studentów, a w przypadku studiów drugiego stopnia jest to 74 proc. Są to świeże dane za 2025 rok – zaznacza.

    To sprawia, że również uczelnia musi dostosowywać sposób kształcenia do zmieniających się realiów.

    – Jeszcze dwadzieścia czy trzydzieści lat temu można było żartować z ogłoszeń o pracę dla „świeżo upieczonego absolwenta z doświadczeniem”. Dzisiaj to już jest możliwe, bo wielu studentów zdobywa doświadczenie zawodowe jeszcze przed obroną dyplomu. Bardzo często jest to już mocne zahaczenie w branży, a przecież nasi studenci rozwijają się też naukowo, działają w kołach naukowych, publikują, wygrywają konkursy, mają też osiągnięcia sportowe i artystyczne – mówi prorektor.

    Fundament, którego nie zastąpi AI

    Jednocześnie zaznacza, że w zawodzie inżyniera nie ma miejsca na drogę na skróty.

    W świecie AI jedna rzecz będzie niezmienna: dobra merytoryczna baza inżynierska. Człowiek, który ma solidne podstawy, będzie mógł się rozwijać i dostosowywać do zmian rynku. Nawet jeśli korzysta z nowoczesnych narzędzi, musi rozumieć, co one robią i potrafić to zweryfikować.

    Dodaje, że właśnie dlatego studia inżynierskie pozostają wymagające.

    Warto porozmawiać

    W najbliższych dniach w wielu domach będą toczyć się rozmowy o przyszłości. Raport pokazuje, że właśnie wtedy rodzice mają największy wpływ na decyzje swoich dzieci. 

    Być może warto więc obok najbardziej oczywistych kierunków studiów wspomnieć także o inżynierii budownictwa. To zawód wymagający, ale jednocześnie stabilny, dobrze postrzegany społecznie i dający możliwość tworzenia czegoś, co pozostanie na lata: mostów, szkół, szpitali, dróg czy osiedli, z których będą korzystać kolejne pokolenia.


    Źródło: LoveKraków.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era