
„Nie chcę tego nazywać sporem” Władze Krakowa próbują tonować narastający spór między Agencją Rozwoju Miasta Krakowa a Capellą Cracoviensis i Sinfoniettą Cracovia o przyszłe zarządzanie Centrum Muzyki w Cichym Kąciku. Zgodnie z obowiązującymi uchwałami rady miasta operatorem obiektu ma zostać miej
Stanisław Kracik
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Stanisław Kracik zachowuje ostrożność w kwestii tego, kto powinien zarządzać powstającym Centrum Muzyki. Zapowiada, że przed podjęciem decyzji miasto chce porównać propozycje obu stron i dokładnie przeanalizować koszty.
Władze Krakowa próbują tonować narastający spór między Agencją Rozwoju Miasta Krakowa a Capellą Cracoviensis i Sinfoniettą Cracovia o przyszłe zarządzanie Centrum Muzyki w Cichym Kąciku.
Zgodnie z obowiązującymi uchwałami rady miasta operatorem obiektu ma zostać miejska spółka ARMK. Orkiestry sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu. W opublikowanym memorandum zapowiedziały, że nie przeniosą się do nowej siedziby, jeśli będzie nią zarządzać spółka.
Pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik podczas posiedzenia komisji kultury rady miasta przekonywał, że obie strony przedstawiły swoje argumenty, a miasto chce je spokojnie przeanalizować.
– Ja nie chcę tego nazywać sporem, tylko rywalizacją o duży majątek i o duże dobro. Łatwiej będzie rozmawiać, kiedy nie będziemy mówić, że ktoś się z kimś kłóci, tylko rywalizuje, kto przedstawi lepszy pomysł – powiedział.

Centrum muzyki
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Kracik zwrócił uwagę, że z formalnego punktu widzenia obecnie sytuacja Centrum Muzyki jest jednoznaczna.
– Gdyby wziąć pod uwagę stan formalno-prawny i uchwałę Rady Miasta z wtedy, kiedy decydowano o budowie Centrum Muzyki, to jedynym podmiotem, który jest prawnie upoważniony na dzień dzisiejszy jest agencja. Buduje i ma zarządzać – stwierdził.
Jednocześnie zaznaczył, że Capella Cracoviensis zapowiedziała przygotowanie własnej koncepcji zarządzania obiektem. Jak ocenił, dopiero zestawienie obu propozycji pozwoli radnym podjąć świadomą decyzję.
Podkreślił, że analiza nie może ograniczyć się wyłącznie do wysokości kosztów.
Nie chodzi o to, że jedna strona powie 15 milionów, druga 12 i na tym zakończymy dyskusję. Trzeba zobaczyć całą strukturę pomysłu na zarządzanie, kontraktowanie wydarzeń i priorytety.
Jednocześnie Stanisław Kracik przyznał, że rozumie obawy środowiska muzycznego dotyczące zachowania artystycznego charakteru nowej instytucji.
– Misja kultury, misja muzyki musi być misją. Nie może być wyłącznie biznesem – podkreślił.
Jak dodał, decyzja o przyszłym modelu zarządzania nie powinna zapadać pod wpływem emocji.
– To decyzja z dalekosiężnymi skutkami. Chodzi o to, żeby była to decyzja, której będziecie bronić i której nie będziecie żałować – podsumował.
Zaproponował, aby do końca sierpnia obie strony przedstawiły szczegółowe analizy kosztów oraz pełne koncepcje funkcjonowania Centrum Muzyki. Dopiero po ich porównaniu radni mieliby zdecydować czy pozostawić obowiązujący model zarządzania, czy go zmienić.
Źródło: LoveKraków.pl