
Poseł PiS Łukasz Kmita zajrzał w poniedziałek do Wadowic i jak nakazuje tradycja, pochwalił się w sieci papieskimi kremówkami. Niestety, zamiast cukiernianego zachwytu, szybko doczekał się fali gorzkich komentarzy, w których internauci nie kryli wrogości wobec polityka.
Były wojewoda małopolski, a dziś parlamentarzysta, opublikował na swoim Facebooku zdjęcie z wyprawy do rodzinnego miasta Jana Pawła II, reklamując miejscowe wypieki jako „prawdopodobnie najlepsze na świecie”.
Wpis miał lekki, letni charakter, zwykła promocja lokalnego smakołyku, która w innych okolicznościach przeszłaby bez echa. Tym razem jednak posłużyła internautom jako pretekst do przypomnienia politykowi jego urzędniczej przeszłości i przerodziła się w hejterski najazd.
Pod postem błyskawicznie zaroiło się od komentarzy, które, delikatnie mówiąc, odbiegały od kremówkowych zachwytów. Wielu użytkowników nie kryło oburzenia, nazywając wpis przejawem hipokryzji i próbą „ocieplenia wizerunku”.
Jeden z komentujących wprost zasugerował, że Kmita szuka w papieskim mieście nowego poparcia wśród katolickich wyborców, a inny ironicznie zapytał, czy spotkał się tam z prezesem Kaczyńskim.
Nie brakowało też słów, które trudno uznać za kulturalne. Emocje sięgnęły zenitu, a część internautów nie przebierała w środkach, wylewając swoje żale w mocno wulgarnym tonie.
Wśród hejterskiego zgiełku pojawił się również głos nieco bardziej konkretny. Jeden z przedsiębiorców przypomniał poseł Kmicie decyzję z czasów, gdy ten pełnił funkcję wojewody – chodzi o nakaz zwrotu dotacji dla prywatnego żłobka, który w pandemii nie osiągnął wymaganej liczby dzieci. Choć sprawa jest poważna i dotyczy blisko 38 tysięcy złotych, została jednak przyćmiona przez ogólną, bardzo negatywną aurę, jaka zapanowała w sekcji komentarzy.
Widać więc, że pozornie niewinna fotografia z Wadowic stała się dla wielu pretekstem do rozliczeń.
Źródło: Wadowice24.pl