
Rada Nadzorcza Kraków Nowa Huta Przyszłości S.A. ogłosiła publiczny konkurs na stanowisko Prezesa Zarządu spółki. Postępowanie jest następstwem rezygnacji Wojciecha Wariana, który 14 lipca złożył mandat prezesa. Choć przestał kierować spółką, nie zakończył w niej pracy – pozostał zatrudniony jako dy
Konkurs jest bezpośrednią konsekwencją zmian kadrowych w kierownictwie spółki. Wojciech Warian, który objął funkcję prezesa w marcu 2025 roku, zrezygnował z kierowania Kraków Nowa Huta Przyszłości po niespełna półtora roku.
Jak wcześniej informowała spółka, nie ujawniono powodów tej decyzji. Jednocześnie zapewniono, że wobec byłego prezesa nie toczą się żadne postępowania wyjaśniające ani kontrolne. Po odejściu z zarządu Warian pozostał pracownikiem spółki i objął stanowisko dyrektora operacyjnego.
Obecnie jedynym członkiem zarządu pozostaje Robert Rybka.
Rada Nadzorcza postawiła kandydatom wysokie wymagania. O stanowisko mogą ubiegać się osoby posiadające wyższe wykształcenie, pełną zdolność do czynności prawnych oraz korzystające z pełni praw publicznych.
Kandydaci muszą wykazać się co najmniej ośmioletnim doświadczeniem zawodowym, w tym minimum pięcioletnim doświadczeniem na stanowiskach kierowniczych lub w organach spółek prawa handlowego.
W konkursie nie mogą uczestniczyć m.in. osoby pełniące określone funkcje polityczne lub zatrudnione przez partie polityczne, a także osoby, których działalność mogłaby powodować konflikt interesów.
Do zgłoszenia należy dołączyć obszerny komplet dokumentów, w tym informacje z Krajowego Rejestru Karnego, dokumenty potwierdzające doświadczenie zawodowe i wykształcenie oraz liczne oświadczenia wymagane przepisami.
Podczas rozmów kwalifikacyjnych Rada Nadzorcza będzie oceniała przede wszystkim doświadczenie menedżerskie kandydatów, znajomość zasad funkcjonowania spółek prawa handlowego, zarządzania finansami oraz doświadczenie w prowadzeniu projektów inwestycyjnych, w szczególności finansowanych ze środków unijnych.
Istotnym elementem oceny będzie również przedstawiona przez kandydatów koncepcja dalszego rozwoju Kraków Nowa Huta Przyszłości S.A. Dodatkowe punkty będzie można uzyskać za znajomość języków obcych oraz inne kwalifikacje.
Jednocześnie regulamin konkursu przewiduje, że Rada Nadzorcza może zakończyć postępowanie bez wyłonienia prezesa i bez podawania przyczyn takiej decyzji.
Kraków Nowa Huta Przyszłości S.A. odpowiada za przygotowanie i rozwój jednych z największych terenów inwestycyjnych w Krakowie. Akcjonariuszami spółki są Gmina Miejska Kraków oraz Województwo Małopolskie, a realizowane przez nią projekty mają strategiczne znaczenie dla rozwoju gospodarczego wschodniej części miasta.
Nowy prezes będzie odpowiadał za prowadzenie inwestycji, współpracę z inwestorami oraz realizację projektów współfinansowanych ze środków krajowych i europejskich.
Ogłoszenie konkursu rodzi jednak pytania o zasadność tak szybkiego harmonogramu postępowania. Ciągłość funkcjonowania spółki nie została bowiem przerwana. Wojciech Warian nadal jest zatrudniony w Kraków Nowa Huta Przyszłości jako dyrektor operacyjny, a w zarządzie pozostaje drugi jego członek. Z punktu widzenia bieżącego funkcjonowania spółki nie wystąpił więc stan, który uniemożliwiałby jej dalsze działanie.
Dodatkowym kontekstem są zbliżające się wybory prezydenta Krakowa. Kandydaci zapowiadają przeprowadzenie szerokich audytów w miejskich spółkach oraz możliwe zmiany personalne w ich władzach. Jeżeli po wyborach doszłoby do takiej weryfikacji również w Kraków Nowa Huta Przyszłości S.A., nowo wybrany prezes mógłby sprawować swoją funkcję jedynie przez bardzo krótki okres. W praktyce może to oznaczać, że nie zdążyłby nawet w pełni zapoznać się z działalnością spółki i wdrożyć własnego modelu zarządzania.
To prowadzi do zasadnego pytania, czy wybór prezesa na kilka tygodni przed możliwymi zmianami właścicielskimi i organizacyjnymi rzeczywiście będzie służył stabilności zarządzania spółką, czy też rozsądniejsze byłoby pozostawienie obecnego modelu kierowania przedsiębiorstwem do czasu ukształtowania się nowej sytuacji po wyborach samorządowych. Po co się tak spieszyć? Pytanie pozostaje otwarte.
Grzegorz Górski