Klub niepokornych nastolatek i szkolny sabotaż. Mamy dla Was książki
Przetrwanie pierwszego roku w nowej szkole średniej zazwyczaj sprowadza się do prostej strategii: unikać zbędnego rozgłosu, nie podpaść nauczycielom matematyki i trzymać się z dala od towarzyskich katastrof. W najnowszej powieści młodzieżowej Beaty Skrzypczak zatytułowanej „DeEmki” ten klasyczny scenariusz zostaje jednak wywrócony do góry nogami. Zamiast rutynowej walki o oceny i akceptację rówieśników, czwórka świeżo upieczonych licealistek trafia prosto w centrum szkolnej intrygi. Kiedy po szkolnych korytarzach zaczynają krążyć tajemnicze anonimy, a wyczekiwany bal zostaje odwołany ze względów bezpieczeństwa, dziewczyny zdejmują maski zwyczajnych uczennic. Łącząc siły, tworzą amatorski kwartet detektywistyczny pokazując, że nastoletnia solidarność potrafi rozbić każdy, nawet najbardziej skomplikowany układ. Nasze cztery bohaterki to cztery różne osobowości. Mamy tu więc impulsywną Maśkę, generującą wokół siebie zdrowe tornado, analityczną Malinę filtrującą rzeczywistość logiką komputera, wrażliwą oraz wiecznie uśmiechniętą Milę, a także Muzę - wycofaną introwertyczkę dostrzegającą emocje ukryte między słowami. Tym samym autorka rezygnuje z jednego narratora oddając głos każdej z bohaterek, co pozwala czytelnikowi poznać bezpośrednio ich różnorodne sposoby myślenia. Dzięki temu zabiegowi obserwujemy, jak różnice, miast budować mury, stają się największym atutem grupy, a dziewczyny idealnie uzupełniają się w momentach kryzysowych. Kluczowym elementem historii i zarazem źródłem tytułu jest dekalog nastoletniego wieku, czyli dziesięć zasad sformułowanych przez bohaterki na ich prywatnym czacie. Teoretycznie te przykazania, zakazujące chociażby kłótni o chłopaków czy sięgania po modne używki z Instagrama, mają chronić przyjaciółki przed wtopami. Jednak szkolne śledztwo szybko weryfikuje te założenia. Czasami bowiem, aby skutecznie naprawić zastaną rzeczywistość i ocalić rówieśników przed realnym zagrożeniem, trzeba mieć odwagę łamać reguły, ryzykując chociażby przyłapaniem pod drzwiami pokoju nauczycielskiego. „DeEmki” mają to coś, co odcina je od przesłodzonych wzorców literatury Young Adult. Autorka doskonale czuje realia współczesnej szkoły, kreśląc barwne tło, w którym nauczyciele nie są jedynie papierowymi postaciami, lecz pełnoprawnymi uczestnikami dramatu. Książka zaś, choć momentami trzyma w napięciu niczym thriller, pozostaje przede wszystkim ciepłą i pełną emocji opowieścią o przyjaźni - takiej, która czasem bywa trudna i boli, ale ostatecznie zawsze okazuje się najskuteczniejszym kołem ratunkowym. Uwaga, książki Od wydawnictwa STORYLIGHT BY INSIGNIS mamy dla Was 2 egzemplarze książki. Otrzymają je osoby, które napiszą do nas jako pierwsze w środę 22.07 o godzinie 13 na adres: [email protected] . W treści prosimy podać imię, nazwisko i miejscowość, a w tytule wpisać: DeEmki.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: 24tp.pl (Tygodnik Podhalański)