
W poniedziałkowy poranek mieszkańcy Zakrzowa (powiat wadowicki) natknęli się na nieprzyjemną niespodziankę, lokalny przystanek autobusowy wraz z ławką został poważnie uszkodzony, a wokół niego rozsypało się mnóstwo szkła. Sprawca (lub sprawcy) jak dotąd pozostają nieznani, a cała historia na razie rozgrywa się głównie w mediach społecznościowych, gdzie internauci ostrzegają się nawzajem przed zagrożeniem.
Do zdarzenia miało dojść w poniedziałek, 20 lipca, jednak nadal nie wiadomo, co dokładnie je spowodowało.
Czy był to wypadek, celowy akt wandalizmu, a może awaria pojazdu przewożącego szyby? Tego nikt oficjalnie nie potwierdza.
Pewne jest jedno, na miejscu wciąż zalega duża ilość potłuczonego szkła, co stanowi realne niebezpieczeństwo dla pieszych, zwłaszcza dzieci i osób starszych.
Mieszkańcy apelują o ostrożność, a w lokalnych grupach dyskusyjnych pojawiają się coraz bardziej dociekliwe pytania.

Zniszczony przystanek w Zakrzowie/Fot. Regionalny Reporter
Jeden z internautów na Facebooku Regionalny Reporter zwrócił uwagę, że odłamki szkła znaleziono nie tylko przy przystanku, ale także na moście pod kościołem.
To sugeruje, że pojazd, który je rozwiózł, musiał mieć je na zderzaku lub innej części, więc krąg poszukiwań można by zawęzić – napisał w komentarzu Wojciech, dodając pytanie o kamery monitoringu przy pobliskiej Żabce.
Odpowiedź, jaka się pojawiła, nie przyniosła jednak przełomu:
Tego nie wiemy. Ale wiemy, że szkło nadal zalega – odpowiedział Regionalny Reporter.
Na razie w oficjalnych komunikatach policji trudno znaleźć wzmiankę o tym incydencie, co oznacza, że śledztwo, jeśli w ogóle zostało wszczęte, nie doczekało się jeszcze publicznego komunikatu. Mieszkańcy pozostają więc w niepewności, a jedynym źródłem informacji są wzajemne ostrzeżenia w sieci.
Źródło: Wadowice24.pl