RAK
    „Każdy skrawek zieleni jest na wagę złota”. Walczą o dwie działki pod duży park

    „Każdy skrawek zieleni jest na wagę złota”. Walczą o dwie działki pod duży park

    3152 odsłon
    „Każdy skrawek zieleni jest na wagę złota”. Walczą o dwie działki pod duży park

    Jak zaznacza lokalna społeczność, sprawa jest pilna. Chodzi o duży, zielony teren leżący w pobliżu torów kolejowych. Choć w planach zagospodarowania przestrzennego obszar ten widnieje jako przyszły „Park miejski Kliny Południe” , to ziemia wciąż znajduje się w prywatnych rękach . Wspólny, mocny gło

    Teren pod park

    Kliny i Opatkowice błyskawicznie tracą ostatnie wolne działki. Przerażeni wizją betonowej pustyni mieszkańcy oraz lokalni radni apelują o szybkie działania. Chcą, by miasto wykupiło 6,5-hektarowy teren w rejonie ulic Kłuszyńskiej i Zembrzyckiej.

    Jak zaznacza lokalna społeczność, sprawa jest pilna. Chodzi o duży, zielony teren leżący w pobliżu torów kolejowych. Choć w planach zagospodarowania przestrzennego obszar ten widnieje jako przyszły „Park miejski Kliny Południe”, to ziemia wciąż znajduje się w prywatnych rękach. 

    Wspólny, mocny głos

    Oficjalne i zdecydowane poparcie dla wykupu dwóch działek wyrazili radni Klin i Opatkowic. 

    W uchwale podjętej pod koniec października minionego roku radni Dzielnicy X Swoszowice wezwali Wydział Skarbu Miasta do natychmiastowego rozpoczęcia procedury przejmowania tych gruntów.

    – W związku z postępującą zabudową wielorodzinną oraz jednorodzinną koniecznym staje się zabezpieczenie terenów parkowych dla obecnych i przyszłych mieszkańców osiedli Kliny i Opatkowice. Aktualnie na wskazanym [...] obszarze nie ma terenów miejskich z przeznaczeniem na zieleń i rekreację dla mieszkańców – pisali radni Dzielnicy X.

    Lokalni samorządowcy podkreślali, że wykup tych terenów przez Gminę Miejską Kraków pozwoli na rozpoczęcie działań w kierunku realizacji zadania „Park Miejski Kliny Południe”. 

    Wykup ziemi jest niezbędny

    Inicjatorką ubiegłorocznej uchwały, a także zbierania głosów pod petycją jest radna Dzielnicy X Swoszowice, Angelika Kuczaj. W działaniach wsparła ją także radna Małgorzata Mucha reprezentująca Stowarzyszenie Zielone Kliny. – To dzięki staraniom stowarzyszenia teren ten został w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego zabezpieczony pod miejski park – wyjaśnia Kuczaj.

    Jak również podkreśla w rozmowie z LoveKraków.pl, teraz przejęcie gruntu przez miasto to absolutny fundament, bez którego lokalni społecznicy mają całkowicie związane ręce.

    Zgłaszając tę uchwałę, chciałam przede wszystkim otworzyć nam drogę do działania, ponieważ jako radni dzielnicowi nie możemy działać na terenach prywatnych. Nasze możliwości kończą się tam, gdzie kończą się grunty Gminy Miejskiej Kraków

    – Gdyby ten teren należał do miasta, sama złożyłabym projekt do Budżetu Obywatelskiego. Jestem przekonana, że szybko porozumielibyśmy się z radnymi z Klin i wspólnie zabezpieczyli w budżecie dzielnicy pierwsze środki, choćby na stworzenie wstępnej koncepcji. Najważniejsze to wreszcie ruszyć z tym tematem z miejsca – wyjaśnia radna.

    Niestety, mimo pozytywnej uchwały dzielnicy, sprawa utknęła w miejscu. Tymczasem mieszkańcy tej części miasta cierpią na permanentny brak publicznych przestrzeni rekreacyjnych i zielonych.

    W Opatkowicach brakuje miejskich gruntów. Jedyne, jakimi dysponujemy, to te wokół szkoły i przedszkola. Mieszkańcy mają do dyspozycji jedynie malutki plac zabaw przy ul. Ważewskiego i Taklińskiego

    MPZP - Park Kliny Południe

    MPZP - Park Kliny Południe

    – Co prawda kilka lat temu miasto dokupiło jeszcze grunt przy torach kolejowych, gdzie niedawno otworzyliśmy nową przestrzeń dla dzieci i staramy się ją dalej rozwijać, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb. Właśnie dlatego presja ze strony lokalnej społeczności, by pozyskać te nowe 6,5 hektara pod prawdziwy park, jest ogromna – podsumowuje.

    Utrata zielonych terenów

    Pośpiech jest wskazany z jeszcze jednego powodu. Jak wskazano w petycji, południe Krakowa czeka w najbliższych latach prawdziwa rewolucja transportowa. W planach jest budowa nowej drogi do przystanku kolejowego SKA Opatkowice, wielkiego parkingu Park&Ride oraz pętli autobusowej. Co więcej, to właśnie tutaj ma kończyć się planowana linia krakowskiego metra.

    – Planowane przez miasto inwestycje drogowe [...] spowodują utratę terenów obecnie zielonych, służących mieszkańcom Opatkowic oraz Kliny Południe jako teren rekreacyjny i wypoczynkowy. Trwająca intensywna zabudowa wielorodzinna istotnie zmniejszy powierzchnię biologicznie czynną, a napływ nowych mieszkańców uzasadnia potrzebę zlokalizowania ogólnodostępnego terenu parkowego we wskazanym miejscu – tłumaczą autorzy petycji.

    „Niepowtarzalna okazja”

    Radna Kuczaj podkreśla, że nikt nie oczekują od miasta gotowego parku „na już”. Jeśli gmina wykupi te 6,5 hektara, lokalna społeczność będzie mogła powoli, krok po kroku, urządzać tam zielony teren rekreacyjny – chociażby finansując kolejne etapy z Budżetu Obywatelskiego.

    – Na Klinach i w Opatkowicach przybywa mieszkańców, przez co zwiększa się gęstość zaludnienia, zatem każdy skrawek zieleni jest na wagę złota. Chcemy uniknąć sytuacji, w której obecny właściciel terenu wystąpi o zmianę przeznaczenia terenu na inny niż zieleń – czytamy w uzasadnieniu petycji pod którą podpisało się ok. 300 osób.

    Co na to magistrat?

    Jak dowiadujemy się w krakowskim magistracie, w Wydziale Skarbu Miasta od 2025 roku prowadzone było postępowanie w sprawie wykupu dwóch działek o łącznej powierzchni blisko 6,5 ha w trybie umowy cywilnoprawnej.

    Z uwagi na oczekiwania finansowe syndyka masy upadłości spółki reprezentującego właściciela terenu, które znacznie przekraczają możliwości miasta, dotychczas nie uzgodniono warunków finansowych. Na razie postępowanie w tej sprawie nie jest prowadzone

    Sprawnie i z wyprzedzeniem

    Sprawę komentują także radni z Komisji Planowania Przestrzennego RMK. Agnieszka Pogoda–Tota (KO) zaznacza, że sprawy dotyczące zabezpieczenia terenów zielonych, szczególnie na tak rozwijających się osiedlach jak Opatkowice czy Kliny, powinny być prowadzone sprawnie i z odpowiednim wyprzedzeniem.

    Teren pod Park Kliny Południe

    Teren pod Park Kliny Południe

    Im dłużej trwają tego typu postępowania, tym większe jest ryzyko wzrostu kosztów oraz utraty szansy na realizację inwestycji, na którą czekają mieszkańcy. Mam nadzieję, że miasto będzie nadal poszukiwać rozwiązań umożliwiających zakończenie negocjacji i doprowadzenie do utworzenia parku

    Podkreśla również: – Tereny zielone są ważnym elementem jakości życia mieszkańców i warto konsekwentnie dążyć do ich ochrony oraz tworzenia nowych przestrzeni rekreacyjnych. Teren przeznaczony pod przyszły Park Kliny Południe – i tu warto podkreślić, że od wielu lat – pozostaje przedmiotem oczekiwań mieszkańców, dlatego rozumiem ich zniecierpliwienie.

    – Pragnę również przypomnieć, że wszystkie tereny wokół są zabezpieczone MPZP. Dodatkowo, niezależnie od rozmów z syndykiem, Rada Miasta uchwaliła plan „Park miejski Kliny Południe”, który zabezpieczył teren nie tylko pod park, ale przede wszystkim pod szkołę i wielofunkcyjne obiekty sportowe. To spowodowało, że syndyk może sprzedać wspomniane tereny w zasadzie wyłącznie gminie – podsumowuje.

    Każdy głos będzie pomocny

    Głos w sprawie zabiera również radny Marek Sobieraj (PiS), który zwraca uwagę na dynamiczny rozwój tej części Krakowa. Jak podkreśla, zabezpieczenie zieleni na Klinach, gdzie w planach są m. in. duże inwestycje komunikacyjne, to absolutny priorytet, by uniknąć chaosu w gęstej zabudowie. 

    – Jeżeli podjęliśmy decyzję, że zabezpieczamy teren pod zieleń, to należy konsekwentnie dążyć do jego wykupu – zaznacza radny. 

    Marek Sobieraj przyznaje jednocześnie, że podobnych miejsc, w których miasto chce stworzyć park, ale brakuje pieniędzy, np. na wykup gruntów, jest w Krakowie znacznie więcej. 

    – Sytuacja finansowa miasta w tym nie pomaga. Gdybyśmy nie mieli tylu długów i tak dużych kosztów, byłoby łatwiej. Mamy jednak sytuację taką, jaka jest, i trzeba się z nią zmierzyć, powoli i systematycznie wykupując te grunty i przeznaczając je na zieleń – podsumowuje.


    Źródło: LoveKraków.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?