
Według dyrektor szkoły obiekt przy ulicy Lenartowicza w lipcu i sierpniu jest otwierany już o godzinie 8:00 i może z niego korzystać każdy zainteresowany. Stanowisko to stoi jednak w sprzeczności z informacjami przekazywanymi przez dzieci i młodzież, którzy twierdzili, że rano zastawali zamkniętą bramę, a na boisko mogli wejść dopiero po południu.
Sprawa wywołała dyskusję po naszej publikacji „Andrychowski Orlik tylko dla nocnych marków”. Opisywaliśmy w niej sytuację młodych mieszkańców, którzy w czasie wakacji chcieli skorzystać z boiska przed południem, ale – jak relacjonowali – nie mieli możliwości wejścia na teren kompleksu. Z przekazanych nam informacji wynikało, że oficjalne zajęcia z udziałem animatora rozpoczynały się dopiero około godziny 16:00.
Dyrektor Jolanta Kadamus podkreśla natomiast, że godziny pracy animatora nie oznaczają zamknięcia całego obiektu. Jej zdaniem boiska pozostają dostępne od rana, a mieszkańcy mogą korzystać z nich również poza godzinami prowadzonych zajęć.
Pozostaje więc pytanie, skąd wynika tak duża rozbieżność pomiędzy stanowiskiem dyrekcji a relacjami osób, które próbowały dostać się na Orlik. Być może doszło do pojedynczej sytuacji, w której brama nie została otwarta zgodnie z ustalonym harmonogramem. Możliwe również, że użytkownicy nie wiedzieli, z którego wejścia należy korzystać albo w jaki sposób zgłaszać chęć wejścia na teren obiektu.
Najważniejsze jest jednak zapewnienie jasnych i czytelnych zasad. Informacja o godzinach otwarcia powinna znajdować się w widocznym miejscu przy wejściu, aby dzieci, rodzice i pozostali mieszkańcy nie musieli zastanawiać się, czy boisko jest dostępne. Jeżeli Orlik rzeczywiście funkcjonuje od godziny 8:00, każdy powinien móc bez problemu potwierdzić to na miejscu i wejść na teren kompleksu bez konieczności czekania do późnego popołudnia.
Będziemy sprawdzać, jak dostęp do obiektu wygląda w praktyce i czy deklarowane przez dyrekcję godziny otwarcia pokrywają się z rzeczywistą sytuacją przy ulicy Lenartowicza.
Źródło: wrzuc.info