
Na terenie dawnych Cieszyńskich Zakładów Przetwórczych „Las” trwa pierwszy etap długo zapowiadanej rewitalizacji poprzemysłowego obszaru. Prowadzone prace porządkowe i wycinka części drzew wywołały jednak niepokój części mieszkańców. – Miasto zapowiadało, że zostaną wycięte samosiejki, tymczasem pod
Prowadzone przy al. Łyska prace obejmują uporządkowanie zieleni, usunięcie części drzew i krzewów oraz likwidację samosiejek i roślinności kolidującej z planowaną inwestycją. To pierwszy etap projektu rewitalizacji terenów po dawnej fabryce „Las”, którego celem jest przygotowanie zdegradowanego obszaru pod nowe funkcje społeczne, rekreacyjne i gospodarcze.
Czytelniczka przekonuje jednak, że w trakcie tych zabiegów wycinane są również okazałe, kilkudziesięcioletnie drzewa. – Żal na to patrzeć, strasznie to wygląda. Cały cień zabierają, a przecież drzewa można wkomponować w krajobraz – mówi mieszkanka Cieszyna.
Z zarzutami nie zgadza się burmistrz Gabriela Staszkiewicz. Z uśmiechem zauważa, że drzewa rzeczywiście „wkomponowały się w krajobraz”, bo część z nich wyrosła już nawet wewnątrz opuszczonych budynków. Podkreśla jednak, że decyzje o wycince nie są przypadkowe, a wcześniej przeprowadzono profesjonalny przegląd tamtejszej zieleni.
– Z pewnością nie usuwamy żadnych rzadkich, cennych czy pomnikowych drzew. Usuwane są za to na przykład te, które stwarzają niebezpieczeństwo. Pamiętajmy też, że stojące tam obiekty będziemy burzyć. Oprócz dwóch budynków reszta zostanie zrównana z ziemią, a gruz wywieziony – tłumaczy burmistrz Gabriela Staszkiewicz.
Miasto podkreśla, że zakres wycinki starano się ograniczyć do minimum, a część drzew została zakwalifikowana jedynie do zabiegów pielęgnacyjnych. Prace prowadzone są na podstawie stosownych decyzji administracyjnych i pod nadzorem osób posiadających odpowiednie kwalifikacje. Równolegle zaś trwa procedura wyboru wykonawcy rozbiórek.
– Mamy już oferty na wyburzenie. Wpłynęło ich rekordowo dużo, bo bodaj 35. Oczywiście rozpiętość cenowa jest również ogromna. Na pewno więc nie będziemy mieli problemu z wyborem firmy, która podejmie się tego zadania, choć wcześniej oczywiście musimy wszystkie oferty szczegółowo ocenić – zastrzega Gabriela Staszkiewicz.
Projekt zakłada rozbiórkę 13 budynków i trzech budowli znajdujących się na terenie dawnej fabryki. Zachowany zostanie jedynie zabytkowy obiekt przy ul. Adolfa „Bolko” Kantora 5, wpisany do gminnej ewidencji zabytków. Inwestycja obejmuje także usunięcie odpadów, w tym materiałów zawierających azbest, oraz rekultywację terenu o powierzchni około 2,2 hektara.
To jednak dopiero pierwszy etap przemiany tego miejsca. Po zakończeniu prac porządkowych i rekultywacyjnych, teren ma zostać przygotowany pod kolejne inwestycje. W planach miasta są zarówno ogólnodostępne obiekty rekreacyjne – m.in. skatepark i pumptrack – jak i przedsięwzięcia komercyjne, takie jak park trampolin czy ścianka wspinaczkowa. Ostateczny kształt zagospodarowania będzie jednak nawiązywał do wcześniejszych konsultacji społecznych z mieszkańcami.

Fot. Witold Kożdoń
Źródło: Beskidzka24 / Kronika Beskidzka