
Miasto próbuje przejąć w drodze zasiedzenia kilkanaście działek w rejonie ulicy Balickiej, których właścicielami przed II wojną światową byli Żydzi. Funkcjonowała tam wówczas Mydlnicka Fabryka Wapna i Kamieniołomy. Po wybuchu wojny przedsiębiorstwo przejęto pod zarząd niemiecki , natomiast w 1948
Kamieniołom w Mydlnikach
Krzysztof Kalinowski, LoveKraków.pl
Nie ma końca sądowa batalia o działki w rejonie ulicy Balickiej. Miasto chce przejąć kamieniołom w drodze tzw. zasiedzenia, a następnie urządzić tam park.
Miasto próbuje przejąć w drodze zasiedzenia kilkanaście działek w rejonie ulicy Balickiej, których właścicielami przed II wojną światową byli Żydzi.
Funkcjonowała tam wówczas Mydlnicka Fabryka Wapna i Kamieniołomy.
Po wybuchu wojny przedsiębiorstwo przejęto pod zarząd niemiecki, natomiast w 1948 roku trafiło w ręce polskiego państwa: wraz z gruntami, na których prowadziło działalność.
Gdy powstał samorząd gminny, 20-hektarowy teren został skomunalizowany, czyli stał się własnością Krakowa.
Z czasem jednak miasto utraciło prawo własności terenu. Teraz gmina próbuje odzyskać działki przed sądem. Sprawa ciągnie się już od wielu miesięcy.

Kamieniołom w Mydlnikach
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
W kwietniu tego roku informowaliśmy, że sąd zarządził sporządzenie ostatniej opinii biegłego.
Postępowanie wciąż jednak nie ma końca.
– Po zmianie referenta sprawy i wezwaniu stron do zajęcia aktualnych stanowisk sąd będzie podejmował decyzję, czy dopuścić dowód z opinii biegłego geodety – przekazał nam Zbigniew Zgud, rzecznik prasowy ds. cywilnych krakowskiego sądu.
Nie wiadomo, kiedy sprawa kamieniołomu zostanie ostatecznie rozstrzygnięta.
Jeśli na nowo stanie się własnością miasta, urzędnicy chcieliby urządzić tam park dla mieszkańców.
To ciekawy przyrodniczo obszar. Znajdują się tam murawy kserotermiczne, które wytworzyły się na ścianach kamieniołomu.
Są to zbiorowiska ciepłolubnych roślin. Dodajmy, że murawy są objęte ochroną.
Źródło: LoveKraków.pl