
Ujawnione kwoty transakcyjne sprzedaży mieszkań na takich stronach, jak choćby deweloperuch.pl, mają zw iększyć świadomość kształtowania się cen nieruchomości . Dane z Rejestru Cen Nieruchomości mogą jednak czasem zaskoczyć. Tak było w przypadku mieszkania na osiedlu Ogrodowym w Nowej Hucie. Anomal
Osiedle Ogrodowe 11
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Kupić taniej, sprzedać drożej – to złota zasada w handlu, również mieszkaniami. Nie wszystkim się to podoba, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą mieszkania komunalne.
Ujawnione kwoty transakcyjne sprzedaży mieszkań na takich stronach, jak choćby deweloperuch.pl, mają zwiększyć świadomość kształtowania się cen nieruchomości. Dane z Rejestru Cen Nieruchomości mogą jednak czasem zaskoczyć. Tak było w przypadku mieszkania na osiedlu Ogrodowym w Nowej Hucie.
Na X furorę robił wpis obrazujący cenę zakupu i sprzedaży 63-metrowego mieszkania w centrum Nowej Huty. Pierwszy rekord pokazuje, że właściciel nabył lokal w 2018 roku za nieco ponad 26 tys. złotych. Sprzedał go w kwietniu 2024 roku za 820 tys. złotych.
Przy transakcji widnieje notyfikacja z wykrzyknikiem: „Anomalia – zakup z bonifikatą”. W mediach społecznościowych oburzenie miesza się z niedowierzeniem. Są też wpisy, których autorzy ze zrozumieniem podchodzą do tematu bonifikat.
Jeden z komentujących przyznaje, że wykupił mieszkanie w centrum Krakowa za 45 proc. wartości. Jak tłumaczy: „Moja babcia dostała to mieszkanie po tym, jak Niemcy ją wywłaszczyli w '44 z terenów, gdzie miała dom, pola, nawet dom dla służby, bo pradziadek był szlachcicem. Potem dokumenty spalili. To i tak niska rekompensata”.
Prawo krajowe pozwala na sprzedaż lokali komunalnych z bonifikatą. Dodatkowo w Krakowie ustalono, że może ona sięgać do 90 procent wartości. Obecnie to maksymalnie 50 procent.
Zasady te zostały ustalone jeszcze w latach 90., kiedy Kraków posiadał dużo większą liczbę mieszkań, jednak były one w opłakanym stanie i nadawały się do remontu. Rok temu pisaliśmy, że przez ten czas Kraków sprzedał 8,2 tys. mieszkań za zaledwie 220 mln złotych.
Transakcja w Nowej Hucie przykuwa uwagę nie tylko z uwagi na kwotę, ale też czas, jaki upłynął od zakupu mieszkania od miasta – sześć lat. Zwróciliśmy się do urzędu miasta z prośbą o wyjaśnienie sytuacji.
Patrycja Piekoszewska z biura prasowego tłumaczy, że właściciel lokalu zamienił się mieszkaniem z bliską osobą, i cytuje przepisy, które na to pozwalają. Jak mówi dalej:
– Wobec skorzystania przez pierwotnego nabywcę tego lokalu z możliwości jego zamiany na inny lokal mieszkalny miasto nie miało podstaw do żądania zwrotu zwaloryzowanej bonifikaty
– Podobnie sprzedaż lokalu po upływie pięcioletniej karencji przez osobę bliską pierwotnego nabywcy, która zamieniła się z nią lokalem, również nie mogła skutkować obowiązkiem zwrotu bonifikaty – stwierdza Piekoszewska.

Osiedle Ogrodowe 11
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
W lipcu 2025 roku informowaliśmy, że nie będzie już można liczyć na bonifikaty sięgające 90 proc. Jednak urzędnicy musieli rozpatrzyć wnioski, jakie – czasem od lat – czekały na swoją kolej. Urząd miał do opracowania około 1,5 tys. zgłoszeń.
Z jakim bilansem zakończyła się wyprzedaż gminnego majątku w zeszłym roku? Z odpowiedzi na interpelację radnego Tomasza Leśniaka w tej sprawie wynika, że najemcy zakupili łącznie 6,5 tys. metrów kwadratowych za średnio 20 proc. ich wartości rynkowej.
Za 134 mieszkania do kasy miejskiej wpłynęło 16,5 mln złotych. Gdyby sprzedać lokale na wolnym rynku, miasto mogłoby liczyć na minimum 84 mln złotych. Dlaczego minimum? W takich przypadkach miasto zleca operat szacunkowy, a następnie nieruchomość jest wystawiana na licytację. Ostatnia zakończyła się niemałym sukcesem – cena wyjściowa wynosiła 700 tys. złotych, a zwycięzca licytacji zaproponował milion złotych więcej.
Wracając do transakcji z 2025 roku, najdroższym lokalem okazało się mieszkanie przy ulicy Bernardyńskiej o powierzchni ponad 106 mkw., którego wartość rynkową oszacowano na ponad 1,9 mln zł. Nowy właściciel wykupił je za połowę tej ceny, płacąc ostatecznie 964 tys. złotych.
Przy ul. Mostowej blisko 132-metrowe mieszkanie o wartości przynajmniej 1,8 mln zł zostało sprzedane za nieco ponad 181 tys. złotych. Z kolei najemca lokalu przy ulicy Czystej skorzystał z bonifikaty sięgającej 70 procent, co pozwoliło na zakup nieruchomości za około 330 tys. złotych.
Źródło: LoveKraków.pl