RAK
    Akcja ratowania młodego bociana. Wyleciał z gniazda i zderzył się z... murem

    Akcja ratowania młodego bociana. Wyleciał z gniazda i zderzył się z... murem

    665 odsłon
    Akcja ratowania młodego bociana. Wyleciał z gniazda i zderzył się z... murem

    Na ratunek młodemu boćkowi z ulicy Tuchowskiej w Ryglicach

    O rannym bocianie, który w trakcie jednego z pierwszych lotów uległ wypadkowi poinformowali w poniedziałkowe (20 lipca) popołudnie Dorotę Turczyn mieszkańcy Ryglic z ulicy Tuchowskiej, obok domu których znajduje się bocianie gniazdo, wybudowane na specjalnej platformie na słupie elektrycznym.

    • Gdy dotarłam na miejsce bociek-podlot siedział w trawie, miał trudności z utrzymaniem równowagi, ewidentnie było z nim coś nie tak, po tym, jak zderzył się z murem, gdy próbował wrócić do gniazda – opowiada Dorota Turczyn, która wprawdzie jest położną, ale miejscowi wiedzą dobrze, że los zwierząt nie jest jej obcy i wie, gdzie udać się po pomoc. – Z racji mojego zawodu mam duży sentyment do bocianów, ale pomagałam już także rannym sikorkom, pustułce, dzięciołom, a także jeżom – wylicza.

    Położna z Ryglic niańczy dzieci i... bociany. Kubuś miał szczęście

    Gdy dwutygodniowy bocian wypadł w Ryglicach z gniazda, ludzie którzy go znaleźli od razu wiedzieli, że przeżyje tylko pod opieką Doroty Turczyn. Dla niej to nie pierwszyzna - niańczyła u siebie już sz...

    Jeszcze tego samego dnia razem z Zofią Tulik , dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Ryglicach przetransportowały bezpiecznie obolałego i wystraszonego boćka do Ośrodka Leczenia i Rehabilitacji Dzikich Ptaków ,,PUCHACZ" w Brzyskach. Rannym ptakiem zajął się od razu prowadzący ośrodek Robert Pogorzelski .

    • Stwierdził u niego silne stłuczenie, z podejrzeniem pęknięcia płuca po dokładnym osłuchaniu go stetoskopem lekarskim. Bociek otrzymał lekarstwa, antybiotyk i teraz dochodzi do siebie w ośrodku. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku zostanie w Polsce i nie odleci do ciepłych krajów. Byłoby to dla niego zbyt ryzykowne – tłumaczy Dorota Turczyn. Antek z Uniszowej też wraca do sił w ośrodku w Brzyskach

    To już drugi podlot z gminy Ryglice, którego w ostatnich dniach dostarczyła do ośrodka w Brzyskach Dorota Turczyn. W ubiegłym tygodniu nauka latania niefortunnie zakończyła się bowiem również dla młodego bociana z Uniszowej , któremu miejscowi nadali imię „Antek”.

    Ptak również nie był w stanie wrócić do gniazda. Na szczęście nie miał złamań i jest już w całkiem niezłym stanie. Przebywa z innymi bocianami na specjalnych platformach w ośrodku i nabiera sił.


    Źródło: Tarnow Nasze Miasto

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era