17. Wyścig Górski Limanowa – Przełęcz pod Ostrą – dwa dni sportowych emocji w Beskidzie Wyspowym
20 lipca 2026
Zakończył się 17. Wyścig Górski Limanowa – Przełęcz pod Ostrą, będący 7 i 8 Rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski oraz 7 Rundą FIA EHC Mistrzostw Europy.
Tegoroczny wyścig z udziałem zawodników z Polski i Europy dostarczył wielu emocji godnych rangi jednego z najważniejszych wydarzeń sportowych w regionie. Tym razem spory udział miała w nich także nieprzewidywalna pogoda, z którą cały czas musieli liczyć się organizatory, kibice, a przede wszystkim zawodnicy i ich ekipy.
Licząca 5493 metry trasa położona między Stara Wsią a przełęczą Ostra po raz kolejny pokazała swoje walory sportowe z których słynie w środowisku motosportów, testując przy tym umiejętności, siłę charakteru kierowców jak i wszystkie możliwości ich samochodów. Dowiodła także, że profesjonalne przygotowanie i bezkompromisowa dbałość o bezpieczeństwo zawodników pozostają dla organizatorów najwyższym priorytetem.
Wielkie ściganie w Limanowej podczas którego rozgrywała się 7 i 8 Runda Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski oraz 7 Rundą FIA EHC Mistrzostw Europy uświetnił w tym roku przejazd zabytkowych samochodów historycznych, a także obecność legendy polskich sportów motorowych Sobiesława Zasady.
W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele samorządów lokalnych, w tym przedstawiciele Zarządu i Rady Powiatu Limanowskiego: Starosta Limanowski Mieczysław Uryga, Wicestarosta Limamnowski Ewa Filipiak Przewodniczący Rady Powiatu Limanowskiego Józef Pietrzak, Członkowie Zarządu Powiatu Limanowskiego Józef Jaworski oraz radni: Jadwiga Cichańska, Izabela Zelek, Dorota Stanisławczyk, Jan Puchała, Kazimierz Bukowiec, Marcin Dziedzina, Janusz Koza oraz Leszek Lis.
Dwudniowe wydarzenie sportowe w powiecie Limanowskim to nie tylko emocjonujące zmagania najszybszych kierowców kraju i Europy. Wiele działo się również poza główna trasa przejazdów. Można było m.in. zwiedzić stoiska promocyjne licznych sponsorów i partnerów wydarzenia, w tym Powiatu Limanowskiego, na którym dostępne były bezpłatne materiały informacyjne tj. mapy i foldery oraz spędzić czas w strefie rekreacyjnej. Najmłodsi uczestniczyli także w grach i konkursach tematycznych z nagrodami. Dostępna była również strefa gastronomiczna i stoisko regionalne Koła Gospodyń Młyńczyska.
Sobota 18 lipca:
Sobotnia odsłona wyścigu od samego początku serwowała zawodnikom i zawodniczkom dynamicznie zmieniające się warunki.
Nocne opady deszczu i wilgotna nawierzchnia na przemian ze słońcem sprawiły, że na pierwszym sobotnim podjeździe, mimo treningowego tempa, nie obyło się bez przygód. Szczęśliwie były to tylko niegroźne incydenty, bez uszkodzeń i strat w sprzęcie.
Trzech kierowców zaliczyło obrót, a Maciej Kornaś zgubił olej w swojej Toyocie GR Yaris. Na 93 kierowców, którzy pojawili się w tabeli wyników, najszybszy na treningu okazał się Sebastian Stec (Ford Fiesta), przed Jakubem Koziołem (Lamborghini Huracan Super Trofeo EVO2) i Sebastianem Matuszewskim (ADR 3 Mugen).
Drugi trening rozpoczął się kilka minut po 10:30, jeszcze w stabilnych warunkach. Jednak późniejsze, nasilające się opady deszczowe wymogły na części zawodników decyzję o wymianie opon na deszczowe. Pod koniec podjazdu znów pojawiło się słońce, a nawierzchnia w dolnej części szybko zaczęła przesychać. Górny, bardziej zalesiony fragment był nadal mokry, więc kluczowe było odpowiednie dobranie ogumienia. Ponownie najlepiej poradził sobie Sebastian Stec, tym razem przed dwójką reprezentantów Grupy 3 – Michałem Słabym (Skoda Fabia R5) i Romanem Baranem (Mitsubishi Lancer Evo). Na trasę ruszyli też zawodnicy FIA EHC, a w ramach najlepszego czasu pierwszego treningu na szczycie tabeli znalazł się Niemiec Alexander Hin (Nova Proto NP01), przed Hiszpanem Josebą Iraolą Lanzagortą (Nova NP01, +4,293 sekundy) oraz najszybszym w kategorii samochodów o nadwoziu zamkniętym – Szwajcarem Ronniem Bratschim (Mitsubishi Lancer Evo VII RS, +8,140 sekundy). Najszybszym z reprezentantów „biało-czerwonych” był Szymon Piękoś (Mitsubishi Lancer Evo 8), który wyprzedził Sebastiana Steca o 3,338 sekundy. Deszcz wrócił w pierwszej części kolejnego podjazdu – tego, który rozegrano jako wyścigowy w ramach siódmej rundy Mistrzostw Polski i jako drugi podjazd treningowy FIA EHC. Pechowcem okazał się Krzysztof Faraś, który musiał wycofać się z rywalizacji po awarii skrzyni biegów. Gdy zarządzono przerwę i z parku górnego zjechała pierwsza połowa stawki, nawierzchnia zaczęła przesychać. Dzięki temu czołówka miała szansę pojechać w lepszych warunkach. Nie zawiódł Sebastian Stec, który osiągnął najlepszy czas i zrobił ważny krok do wygrania kolejnej rundy GSMP. Za liderem cyklu plasowali się Gabriel Kubit (Lotus Exige KMS) i ponownie szybki Jakub Kozioł.
Za dwójką rywali w samochodach z napędem RWD plasował się Roman Baran – najszybszy w Grupie 3. W treningu Mistrzostw Europy swoimi miejscami zamienili się Iraola Lanzagorta i Hin, a różnica między nimi wyniosła zaledwie 0,009 sekundy. Czołową trójkę uzupełnił Czech Petr Trnka (Nova Proto NP01-2 C), wyprzedzając Ronniego Bratschiego. Tym razem Karol Krupa (Skoda Fabia CT), jako najszybszy polski zawodnik, znalazł się przed Sebastianem Stecem. Pierwszy podjazd treningowy trwał blisko trzy godziny, co mocno opóźniło harmonogram. Wydawało się jednak, że finałowy przejazd uda się przeprowadzić bez przeszkód. Niestety, gdy swoim Renault Clio dachował Łukasz Cybulko, przedłużały się prace porządkowe, dlatego podjęto decyzję o odwołaniu podjazdu. Zawodnikowi szczęśliwie nic poważnego się nie stało, a za oficjalne wyniki przyjęto rozstrzygnięcie z pierwszego podjazdu wyścigowego. Rundę wygrał Sebastian Stec, przed Gabrielem Kubitem i Jakubem Koziołem (zwycięzcą w klasyfikacji Super RWD). Stawkę Super FWD wygrał Adam Garbacz (VW Golf V R TDI), a w Klasyfikacji Kobiet triumfowała Julia Strzelichowska w Hondzie Civic.
W GSMP sklasyfikowano ostatecznie 88 zawodników.
Pełna tabela sobotnich wyników dostępna jest na stronie: wyniki-online.pl/gsmp
Niedziela 19 lipca
Niedzielny finał Wyścigu Górskiego Limanowa – Przełęcz pod Ostrą jeszcze mocniej podkręcił emocje. Podobnie jak w sobotniej części, w niedzielę również pogoda rozdawała najmocniejsze karty. Dzień rozpoczął się jedynym zaplanowanym podjazdem treningowym, ale na trasę ruszyła większa stawka – zawodnicy zgłoszeni do ósmej rundy Mistrzostw Polski i siódmej rundy FIA EHC Mistrzostw Europy (w ramach wolnego treningu).
Poranek był słoneczny, gdy kilka minut po 8:00 pierwsi zawodnicy ruszyli na trasę. Jednym z pechowców był Słowak Peter Prokopčák (Honda Civic Type-R), po którego wypadku ogłoszono pierwszą dłuższą przerwę. W stawce GSMP najlepiej rozgrzewkę wykorzystał Gabriel Kubit (Lotus Exige KMS), który o blisko sekundę wyprzedził Sebastiana Steca (Ford Fiesta), a o ponad 8 sekund Romana Barana (Mitsubishi Lancer). Najszybszym Polakiem był Karol Krupa (Skoda Fabia CT). Ozdobą podjazdu była jednak bezpośrednia walka kierowców formuł. Najpierw Petr Trnka (Nova Proto NP01-2 C), Alexander Hin (Nova Proto NP01) i Kevin Petit (Nova Proto NP01) zmieścili się w różnicy pół sekundy, a potem jako jedyny z czasem poniżej dwóch minut zszedł Joseba Iraola Lanzagorta (Nova NP01, 1:59,746). Ronnie Bratschi (Mitsubishi Lancer Evo VII RS), jako najszybszy w samochodach z nadwoziem zamkniętym, był dopiero piąty. O 10:30, zgodnie z planem, rozpoczął się pierwszy podjazd wyścigowy, a pierwszą przerwę zarządzono, by udzielić pomocy kibicowi, który zgłosił problemy ze zdrowiem. Problemy techniczne mieli kierowcy Fiatów 126p – Filip Piotrowski i Oskar Klimek. Pod koniec pierwszej części dzielonego podjazdu Paweł Skadorwa (Ford Fiesta ST) rozbił samochód, uderzając w balot zabezpieczający trasę. Gdy na podjazd ruszyła druga część zawodników, nad Limanową zaczęło ponownie świecić słońce, ale pogoda znów stała się bardzo zmienna. Awarię miał Maciej Serafin. Opady na trasie zmusiły organizatora do wycofania zawodników do serwisów w celu zmiany opon. Kolejnym pechowcem był Marek Nieckarz (Mercedes-Benz W207), który do mety dotarł z awarią. W FIA EHC chwilę grozy przeżył Ronnie Bratschi, gdy w jego Lancerze Evo VII RS wybuchł pożar. Zawodnikowi ze Szwajcarii nic się nie stało. Po wielu perturbacjach związanych z plamami oleju i w kapryśnej pogodzie, w GSMP szczęście najbardziej sprzyjało Romanowi Baranowi (Mitsubishi Lancer). Rzeszowianin o 3,039 sekundy wyprzedził Damiana Wirszewskiego (BMW E30 S65), a o 3,053 sekundy Michała Słabego (Skoda Fabia R5). Sebastian Stec był czwarty. Pierwszy podjazd wyścigowy FIA EHC padł łupem Alexandra Hina (Nova Proto NP01), który był o 0,740 sekundy szybszy od Petra Trnki (Nova Proto NP01-2 C) i o 1,068 sekundy od Joseby Iraoli Lanzagorty (Nova NP01). Na finałowy podjazd weekendu organizator zdecydował się odwrócić kolejność startu, dlatego europejska stawka ruszyła do walki jako pierwsza. Czas pokazał, że była to dobra decyzja, ponieważ tylko tę część rywalizacji udało się sprawnie ukończyć. Kibice czekali na zaciętą walkę kierowców formuł, ale w ferworze rywalizacji swój bolid rozbił Alexander Hin. Rundę na swoje konto zapisał Joseba Iraola Lanzagorta przed Petrem Trnką. Wśród samochodów z dachem powody do dumy kibicom w Limanowej dał Karol Krupa (Skoda Fabia CT) – najszybszy z Polaków. W europejskim czempionacie finalnie sklasyfikowano 34 zawodników, ale pogarszające się warunki nie pozwoliły na rozegranie drugiego podjazdu wyścigowego Mistrzostw Polski. Oficjalnie uznano wyniki pierwszego przejazdu, a to zapewniło historyczne zwycięstwo Romanowi Baranowi. Jeden z najbardziej doświadczonych polskich „górali” wygrał wyścig w klasyfikacji generalnej po raz pierwszy w karierze. Podium uzupełnili Damian Wirszewski (BMW E30 S65) – najszybszy w Super RWD – oraz Michał Słaby (Skoda Fabia R5). W kategorii Super FWD wygrał Adrian Bęben (Honda EVORA ADS Motorsport), a najwyżej sklasyfikowaną kobietą ponownie została Julia Strzelichowska (Honda Civic). Ósmą rundę GSMP ukończyło ostatecznie 85 zawodników i zawodniczek.
Podsumowanie tabeli wyników: https://wyniki-online.pl/gsmp
Składamy serdeczne podziękowania organizatorom, partnerom sponsorom i wolontariuszom, którzy od lat dbają o najwyższy poziom przygotowania na każdym etapie wydarzenia. Dziękujemy także służbom porządkowym, medycznym zabezpieczającym trasę i bezpieczny przebieg wyścigowego święta, a także licznym wolontariuszom. Nie można przy tym zapomnieć również o tych, którzy zawsze nadają ton i prawdziwy sens każdej edycji Międzynarodowego Samochodowego Wyścigu Górskiego Limanowa – Przełęcz Pod Ostrą – zawodnikom i niezrównanym kibicom. To ich obecność tworzy te niezapomniane przeżycia i atmosferę, pozostającą w sercach i pamięci na długo po zakończeniu wydarzenia, czyniąc zawody w Limanowej wspaniałym widowiskiem.
Fotogaleria z zawodów: SOBOTA , NIEDZIELA
źr.: AMT Limanowa