
Sądeczanka, czyli nowy przebieg drogi krajowej nr 75, rodzi się w bólach już od wielu lat. Do tej pory Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przygotowała aż 22 warianty przebiegu trasy mającej stanowić najszybsze połączenie Nowego Sącza ze zjazdem z autostrady A4 w Brzesku. Większość z nich została jednak oprotestowana przez mieszkańców i samorządy.
W grze do końca pozostawały trzy warianty przebiegu drogi. Jeden z nich (wariant A, nazywany „samorządowym”) jako jedyny został zaakceptowany przez wszystkie samorządy i większość mieszkańców.
Kolejne dwa warianty, określane jako C i F, to już kość niezgody. Biegną szlakiem przez centrum gmin Gnojnik oraz Czchów (powiat brzeski). Mimo sprzeciwu mieszkańców i władz samorządowych, GDDKiA wybrała ostatecznie wariant C i dla niego przygotowała decyzję środowiskową, która uprawomocniła się w 2025 roku.
Protesty samorządowców i mieszkańców przyniosły efekt i podjęto decyzję o przeanalizowaniu innego wariantu przebiegu Sądeczanki. Projektanci mają jeszcze raz przyjrzeć się wariantowi „samorządowemu”, a także sprawdzą, czy istnieje możliwość wytyczenia zupełnie nowego wariantu, który nie budziłby zastrzeżeń mieszkańców oraz władz lokalnych.
W poniedziałek przy udziale przedstawiciela Ministerstwa Infrastruktury Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała umowę z firmą Databout, która za ponad 891 tys. zł ma przygotować analizę możliwości alternatywnego przebiegu nowej Sądeczanki pomiędzy Uszwią a Wytrzyszczką. Ma to wykonać w ciągu 10 miesięcy.
Będzie tunel pod Justem?
Zadowolenia po podpisaniu umowy nie ukrywają szefowie gmin, którzy forsowali wybór wariantu „samorządowego”.
Domagaliśmy się tego od bardzo dawna. Wariant „samorządowy” przebiega nie przez centrum gminy, tylko na granicy gmin tak naprawdę. Oczywiście nie wyeliminujemy całkowicie przebiegu nowej trasy koło zabudowań, no bo te gminy są zurbanizowane i zabudowane, ale w znacznym stopniu ograniczymy wyburzenia i negatywne oddziaływanie tej inwestycji na poszczególne miejscowości - podkreśla Leszek Ząbkowski. GDDKiA zleci również analizę przebiegu Sądeczanki na odcinku o długości około 9 kilometrów pomiędzy Łososiną Dolną a Tęgoborzem. Samorządowcy apelują, aby poprowadzić go tunelem pod Justem.
To kosztowne rozwiązanie, ale najbardziej oszczędne jeśli popatrzymy na czynnik ludzki. Forsowany przez inwestora wariant C dzielił nam drogą takie miejscowości jak: Tęgoborze, Biała Woda, Świdnik, Rojówka, Łyczanka, Wronowice i Łososina Dolna – mówił niedawnie Adam Wolak, wójt gminy Łososina Dolna. Coraz bliżej budowy Sądeczanki, ale wciąż daleko
Pozostałe odcinki liczącej w sumie 47 kilometrów nowej trasy nie budzą już żadnych sprzeciwów. Niespełna tydzień temu GDDKiA podpisała umowę z wykonawcami szczegółowych założeń projektowych dla dwóch odcinków nowej drogi między Wytrzyszczką a Łososiną Dolną (5,7 km) oraz Tęgoborzem a Nowym Sączem (9 km).
Obecnie trwa analiza dokumentów złożonych przez podmioty chcące przygotować koncepcję programową również dla trzeciego bezspornego odcinka od Brzeska do Uszwi (3,6 km).
Według obecnych założeń dla tych odcinków przetargi na budowę mogą zostać ogłoszone w 2028 roku.
Źródło: Bochnia Nasze Miasto