Komisarz Krakowa, Stanisław Kracik, wprowadza zmiany w miejskich inwestycjach i szuka oszczędności. Prof. Michał Kudłacz z UEK wyraża wątpliwości, czy to odpowiedni moment na strategiczne decyzje, podkreślając, że cięcia kosztów nie powinny odbywać się kosztem funkcjonalności najważniejszych projektów.
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pixabay
Czego dowiesz się z tej rozmowy?
Strategiczne decyzje w okresie przejściowym – prof. Michał Kudłacz ma wątpliwości, czy komisarz, który będzie kierował miastem tylko przez kilka miesięcy, powinien rozstrzygać kwestie ważne na wiele lat.
Oszczędności a funkcjonalność inwestycji – ograniczenie zakresu tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej może zmniejszyć ich znaczenie dla całego systemu transportowego Krakowa.
Metro odsunięte na kolejne dekady – wyznaczenie odległego terminu może osłabić starania miasta o zewnętrzne finansowanie inwestycji.
Transport publiczny jako realna alternatywa – nowe trasy tramwajowe powinny powstawać wraz z inwestycjami drogowymi, bo zapewniają szybsze i bardziej przewidywalne przejazdy.
Pragmatyzm bez rezygnacji z ambicji – korekty harmonogramów i kosztów są potrzebne, ale nie powinny prowadzić do realizacji mniej użytecznych projektów ani odkładania najważniejszych inwestycji.
Komisarz nie ogranicza się do administrowania miastem
Prof. Michał Kudłacz zwraca uwagę, że Stanisław Kracik od początku zapowiadał korekty w polityce miasta i rzeczywiście je wprowadza. Jednocześnie przypomina, że jako wcześniej pełniący funkcję wiceprezydenta współtworzył część rozwiązań, które dziś zmienia. Widać też zmianę stylu zarządzania - komisarz nie jest związany perspektywą wyborów, dlatego łatwiej podejmuje decyzje, które mogą być niepopularne.
Stanisław Kracik objął urząd w dość wyjątkowej sytuacji (...). Od początku zapowiadał, że nie będzie jedynie administrował, lecz wprowadzi korekty w polityce miasta. (...) To, co się wybija na pierwszy plan, to inny styl zarządzania miastem. Być może to wynika z tego, że komisarzowi jest troszkę łatwiej. Prawdopodobnie nie będzie kandydować w wyborach. W związku z tym łatwiej jest podejmować dość niepopularne decyzje - mówi prof. Kudłacz.
Polityka miejska jest procesem wieloletnim - przypomina gość Radia Kraków. I dlatego ma wątpliwości, czy osoba pełniąca obowiązki prezydenta tylko przez kilka miesięcy powinna rozstrzygać kwestie, które będą wpływać na rozwój Krakowa przez kolejne lata. Dodaje, że nowy prezydent będzie mógł takie decyzje zmienić, ale samo ich podejmowanie w okresie przejściowym budzi jego zastrzeżenia:
Wydawało się, że komisarz nie będzie podejmować decyzji strategicznych, że będzie tak naprawdę administrować miastem. (...) Polityki miejskie są politykami długoletnimi. Perspektywa pojmowania polityk publicznych powinna być długookresowa.
Odkładanie metra oznacza rezygnację z walki o pieniądze
Prof. Kudłacz przypomina, że Kraków sam nie sfinansuje budowy metra i musi zabiegać o środki zewnętrzne - przesuwanie inwestycji na lata czterdzieste XXI wieku może sprawić, że miasto przestanie aktywnie szukać finansowania i przekonywać partnerów do projektu. Dodaje, że metro byłoby ważnym elementem nowoczesnego systemu transportowego, a przy okazji pełniłoby funkcję schronów.
Rozmówca uważa, że ograniczanie zakresu dużych projektów drogowych może oznaczać niższą użyteczność całego układu komunikacyjnego. Jako przykład podaje trasę Łagiewnicką, przy której nie powstała równoległa linia tramwajowa. Jego zdaniem właśnie takie rozwiązania zachęcają mieszkańców do korzystania z transportu publicznego.
Kraków, jeśli ma być miastem wygodnym do mieszkania, powinien przekonywać marchewką, nie pałką, że warto korzystać z komunikacji miejskiej. (...) Tramwaj powinien towarzyszyć tej inwestycji, która jest przewidywana dla samochodów również dlatego, że to będzie argument, że ja mogę szybko przedostać się z punktu A do punktu B
Metro i tramwaj nie konkurują ze sobą
Profesor sprzeciwia się stawianiu transportu szynowego w formule „albo–albo” - metro, tramwaje i pozostałe elementy komunikacji publicznej powinny się uzupełniać. Dopiero wtedy mieszkańcy otrzymają sprawny i przewidywalny system przemieszczania się po mieście.
Prof. Kudłacz dostrzega różnicę między stylem zarządzania Aleksandra Miszalskiego i Stanisława Kracika. Pierwszy stawiał na ambitne, długofalowe projekty, drugi koncentruje się na korektach i ograniczaniu kosztów. Ostrzega jednak, że oszczędności nie mogą prowadzić do rezygnacji z inwestycji ważnych dla przyszłości miasta:
Prezydent Kracik reprezentuje pewnie bardziej pragmatyczne podejście. Koryguje harmonogramy, ogranicza zakres części inwestycji, ale powtarzam – nie powinno się przesądzać pewnych kwestii. (...) Oby nie wylano dziecka z kąpielą. To znaczy, że pod hasłem ograniczenia, szukamy oszczędności, realizujemy projekty znacznie mniej funkcjonalne albo będziemy popełniać grzech zaniechania.
Źródło: Radio Kraków