RAK
    Złota era handheldów. Czy Steam Deck i przenośne PC uśmiercą tradycyjne konsole?

    Złota era handheldów. Czy Steam Deck i przenośne PC uśmiercą tradycyjne konsole?

    1602 odsłon
    Złota era handheldów. Czy Steam Deck i przenośne PC uśmiercą tradycyjne konsole?

    Jeszcze kilka lat temu przenośne konsole kojarzyły się głównie z prostszymi grami i znacznie słabszą wydajnością niż sprzęt podłączony do telewizora. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Urządzenia takie jak Steam Deck, ASUS ROG Ally, Lenovo Legion Go czy MSI Claw pokazują, że pełnoprawne granie w produkcje AAA nie musi już oznaczać siedzenia przy biurku lub przed telewizorem.

    Rynek handheldów przeżywa prawdziwy renesans, a wielu graczy zaczyna zadawać sobie pytanie: czy przyszłość gamingu faktycznie jest mobilna?

    Handheld przestał być zabawką

    Steam Deck był jednym z urządzeń, które pokazały, że przenośny komputer do gier może odnieść sukces. Valve postawiło na prostą ideę. Zamiast tworzyć kolejną zamkniętą konsolę, firma zaoferowała niewielki komputer z dostępem do ogromnej biblioteki Steam.

    To sprawiło, że wielu graczy mogło zabrać ze sobą setki wcześniej kupionych gier bez konieczności kupowania ich po raz drugi. W przeciwieństwie do klasycznych konsol użytkownik nie jest zamknięty w jednym ekosystemie. Steam Deck pozwala korzystać również z innych launcherów, a po instalacji systemu Windows także z Game Passa, Epic Games Store czy GOG.

    To właśnie ta otwartość jest dziś jedną z największych przewag handheldów nad tradycyjnymi konsolami.

    Konsole coraz bardziej przypominają komputery

    Jeszcze kilkanaście lat temu konsole oferowały coś, czego pecety nie mogły zapewnić. Były znacznie tańsze od komputerów o podobnej wydajności, miały ekskluzywne gry i prostotę obsługi.

    Obecnie granica między konsolą a komputerem coraz bardziej się zaciera. Zarówno PlayStation 5, jak i Xbox Series X korzystają z architektury AMD x86 , czyli tej samej, na której opierają się współczesne komputery osobiste. Dodatkowo coraz więcej gier trafia jednocześnie na PC, a ekskluzywne produkcje przestają być wyłącznością jednej platformy.

    Jednocześnie gracze coraz częściej oczekują swobody. Chcą grać na kanapie, przy biurku, w pociągu czy podczas podróży. Właśnie tutaj handheldy zaczynają wygrywać.

    Steam Deck to dopiero początek

    Sukces Steam Decka sprawił, że rynek błyskawicznie się rozrósł. Dzisiaj producenci prześcigają się w oferowaniu coraz wydajniejszych urządzeń wyposażonych w procesory AMD Ryzen Z1 Extreme czy nowe układy Intela.

    Powstaje jednak pytanie, czy nie zmierzamy w stronę sytuacji, w której przenośne komputery staną się po prostu nowym standardem grania.

    Urządzenia te pozwalają uruchamiać tysiące gier z PC, często oferują możliwość podłączenia monitora, klawiatury i myszy, a po zadokowaniu mogą pełnić rolę zwykłego komputera.

    A co ze Steam Machine?

    Sprzęt od Valve w codziennym środowisku pracy. (Źródło: kadr z filmu promocyjnego Valve) Valve ponownie próbuje wejść na rynek sprzętu stacjonarnego za sprawą Steam Machine. Problem pojawia się jednak przy cenie.

    Najbardziej podstawowa wersja została wyceniona na 4 389 zł . To kwota, za którą można bez większego problemu złożyć komputer stacjonarny oferujący wyraźnie wyższą wydajność, większe możliwości rozbudowy oraz znacznie lepszy stosunek ceny do osiągów.

    Dla wielu osób zakup klasycznego peceta za podobne pieniądze będzie po prostu bardziej opłacalny. Komputer nie tylko poradzi sobie z grami lepiej od stacjonarnego urządzenia Valve, ale sprawdzi się również w pracy, montażu filmów, nauce czy tworzeniu treści.

    To stawia pod znakiem zapytania sens kupowania zamkniętego sprzętu w cenie dobrze wyposażonego komputera.

    Czy tradycyjne konsole mają się czego obawiać?

    Mimo dynamicznego rozwoju handheldów trudno mówić o końcu PlayStation czy Xboxa. Nadal pozostają one prostszym rozwiązaniem dla osób, które chcą usiąść na kanapie, włączyć grę i nie zastanawiać się nad ustawieniami graficznymi czy kompatybilnością.

    Jednak kierunek zmian jest wyraźny. Gracze coraz częściej oczekują jednego urządzenia, które pozwoli grać zarówno mobilnie, jak i po podłączeniu do monitora. Właśnie taki model oferują nowoczesne handheldy.

    Nie bez znaczenia pozostaje także rozwój technologii. Coraz wydajniejsze układy APU, lepsze baterie oraz technologie skalowania obrazu, takie jak AMD FSR czy NVIDIA DLSS, sprawiają, że różnica między komputerem stacjonarnym a urządzeniem mieszczącym się w plecaku staje się coraz mniejsza.

    Przyszłość należy do elastyczności

    Nie wydaje się, aby handheldy całkowicie wyparły tradycyjne konsole w najbliższych latach. Znacznie bardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym granica między komputerem, konsolą i urządzeniem przenośnym całkowicie się zatrze.

    Steam Deck udowodnił, że istnieje ogromne zapotrzebowanie na mobilne granie bez rezygnowania z biblioteki pecetowej. Kolejni producenci tylko przyspieszyli ten trend.

    Jedno jest pewne. Przenośne komputery do gier przestały być ciekawostką dla entuzjastów. Dziś są pełnoprawną alternatywą dla klasycznych konsol, a w wielu przypadkach oferują znacznie większą swobodę użytkowania.


    Źródło: wrzuc.info

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?