
Dwa zastępy straży pożarnej i pogotowie ratunkowe wysłano po otrzymaniu zgłoszenia, z którego wynikało, iż doszło do poparzenia mężczyzny prądem elektrycznym na terenie zakładu przy ul. Jęczmiennej w Bielsku-Białej. Wezwano śmigłowiec LPR (Ratownik 4). Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR o godz. 1
Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło z WCPR o godz. 13.04. – Po dojeździe na miejsce nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, wyznaczeniu miejsca lądowania śmigłowca LPR (Ratownik 4). W dalszej kolejności pomogliśmy przetransportować poszkodowanego z ambulansu do śmigłowca LPR – powiedział nam asp. Tomasz Legierski z JRG1 w Bielsku-Białej.
Jak dowiedział się nasz portal, 25-letni mężczyzna, zatrudniony firmie od kilku lat na stanowisku elektryka, z uprawnieniami, wykonywał prace naprawcze w szafie z bezpiecznikami. W trakcie prac doszło do poparzenia mężczyzny prądem elektrycznym, na szczęście mężczyzna był przytomny i zdołał odejść od szafy o własnych siłach. Szafa z bezpiecznikami zapaliła się, pożar ugasili pracownicy firmy. Wskutek zdarzenia 25-latek doznał poparzeń twarzy i ramion, został odtransportowany śmigłowcem LPR do szpitala.
O zdarzeniu poinformowano Prokuraturę Rejonową Bielsko-Biała Północ oraz Państwową Inspekcję Pracy. Prokurator odstąpił od czynności na miejscu zdarzenia, ale polecił dokonać oględzin i zabezpieczyć ślady. Na miejscu pracuje grupa dochodzeniowo-śledcza policji. Zostanie powołany biegły z zakresu instalacji elektrycznych.
W akcji uczestniczyły zastępy straży pożarnej z JRG1, OSP Komorowice Krakowskie, zespół ratownictwa medycznego, załoga śmigłowca LPR (Ratownik 4) oraz policja. Dalsze czynności prowadzi policja.

Źródło: Beskidzka24 / Kronika Beskidzka