Kościół katolicki obchodzi w poniedziałek (13.07) wspomnienie dwóch pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta. Wedle zapisków Jana Długosza Świerad przez wiele lat Świerad mieszkał w Tropiu, gdzie współcześnie jest kościół pod wezwaniem obu świętych. Zarówno Andrzej Świerad jak i Benedykt żyli w ubóstwie i odosobnieniu, a codzienność wypełniali pracą i umartwieniami. – Chociaż ich styl życia może się wydawać mało popularny, to także dziś mają coś do przekazania współczesnym ludziom – przekonuje ks. Andrzej Piórek, proboszcz parafii w Tropiu . https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/07/pustelnicy.mp3 – Pokazują nam ten właściwy kierunek. Żyją na ziemi, pośród ludzi, więc nie tylko modlitwa i oderwanie się, ale i służba ludziom. Świerad głosi Ewangelię, uczy o Jezusie, który jest jedynym zbawicielem człowieka. Byli skierowani ku niebu, ale żyli na ziemi i to mocno po niej stąpając – mówi kustosz sanktuarium w Tropiu. Św. Andrzej Świerad uznawany jest za jednego z największych ascetów w historii Kościoła. Kult świętego rozwinął się na Węgrzech, Słowacji i w Polsce. Jest też pierwszym kanonizowanym Polakiem, którego wspominamy 13 lipca tak samo, jak św. Benedykta, który był uczniem Świerada. Z regionem sądeckim związany jest też św. Just, który osiadł na jednym z tęgoborskich wzgórz. Dzięki pustelni, jaką tutaj stworzył, miejscowość przyjęła imię tego świętego.