
Burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński złożył w środę zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Wadowicach w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez mężczyznę, który od tygodni usiłuje wymusić unieważnienie przetargu na zakup 10 niskoemisyjnych autobusów za unijne pieniądze. Jak ustalili urzędnicy to kolejny przypadek, gdy ta sama osoba stosuje podobne metody w różnych gminach. Jej dane osobowe przekazano śledczym.
Jak wynika z treści zawiadomienia, do którego dotarliśmy, mężczyzna od końca maja do połowy lipca prowadził systematyczne działania zmierzające do storpedowania wartego kilkanaście milionów złotych postępowania.
Posługując się rzekomym statusem dziennikarskim oraz przepisami o dostępie do informacji publicznej, uzyskiwał od pracowników Urzędu Miejskiego w Wadowicach dokumentację przetargową, a następnie – nie przedstawiając żadnych dowodów – zaczął zarzucać wykonawcom fałszowanie dokumentów, korupcyjne układy i niezgodne z prawem praktyki.
Zawiadomienie opisuje eskalację nacisków.
Mężczyzna nie ograniczył się do korespondencji z urzędnikami. Zaczął grozić odpowiedzialnością karną, kontrolami postępowań, a w końcu – jak czytamy – „wywierać presję” na burmistrza, radnych (w tym przewodniczącego Rady Miejskiej) oraz pracowników Urzędu Marszałkowskiego.
Wysyłał pisma, w których domagał się unieważnienia przetargu, mimo że zdaniem gminy brak ku temu ustawowych przesłanek.
W piśmie do prokuratury podkreślono, że mężczyzna powoływał się na unieważnienie podobnego postępowania w Andrychowie, sugerując, że stało się ono z powodu nieprawidłowości. Tymczasem – jak wskazuje burmistrz – tamta decyzja zapadła z powodu zmiany okoliczności, co nie miało związku z rzekomymi usterkami ofert.
Zawiadamiający zwracają uwagę na jeszcze bardziej niepokojący fakt: mężczyzna najpierw atakował jednego z oferentów, a po wyborze innego zwrócił się przeciwko niemu, twierdząc o „korupcyjnym układzie” między obydwoma wykonawcami.
Tym samym – zdaniem władz Wadowic – próbuje zdyskredytować każdego potencjalnego zwycięzcę, byle tylko doprowadzić do unieważnienia.
Gmina zaznacza, że postępowanie prowadziła z należytą starannością. Wielokrotnie wzywała wykonawców do wyjaśnień, a po zgłoszeniu zarzutów przez mężczyznę wystąpiła dodatkowo do hiszpańskiej firmy IDIADA Automotive Technology S.A. o potwierdzenie autentyczności raportów SORT – dokumentów kluczowych dla oceny ofert. Czeka na odpowiedź.
W zawiadomieniu pojawia się też ważny wątek.
Jak ustalił urząd, podobne metody ta sama osoba stosowała już w przetargach na zakup autobusów w gminach Mława i Staroźreby. Sugeruje to zdaniem urzędników, że jej działania mogą mieć charakter systematyczny, a nie jednorazowy incydent, co zdaniem prawników może mieć znaczenie dla oceny stopnia społecznej szkodliwości.
Gmina Wadowice wskazuje, że zachowanie mężczyzny może wyczerpywać znamiona usiłowania udaremnienia lub utrudnienia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego.
Jeśli działania były prowadzone w porozumieniu z innymi osobami i polegały na przekazywaniu nieprawdziwych, nierzetelnych informacji w celu bezprawnego wpłynięcia na wynik zamówienia, możliwa jest również kwalifikacja z art. 305 § 2 Kodeksu karnego. Nie można też wykluczyć, że doszło do wywierania groźbą bezprawną wpływu na czynności służbowe organu samorządu terytorialnego.
Ostateczną ocenę prawną pozostawiono śledczym.
Przetarg dotyczy zakupu 10 fabrycznie nowych, niskoemisyjnych autobusów wraz z systemem informacji pasażerskiej i monitoringu wizyjnego. Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Funduszy Europejskich dla Małopolski 2021-2027, na podstawie umowy zawartej w czerwcu 2025 roku.
Skala inwestycji i zaangażowanie środków publicznych sprawiają, że każda próba jej storpedowania traktowana jest przez władze Wadowic niezwykle poważnie.
Do czasu podpisania umowy z wybranym wykonawcą postępowanie pozostaje w zawieszeniu. Jeśli prokuratura potwierdzi zarzuty, mężczyźnie może grozić nie tylko utrata wiarygodności zawodowej, ale przede wszystkim konflikt z wymiarem sprawiedliwości.
Tymczasem burmistrz Bartosz Kaliński, w imieniu gminy, wnosi do prokuratur o poinformowanie zamawiającego o wszelkich ustaleniach, które mogłyby wpłynąć na ważność przetargu.
Źródło: Wadowice24.pl