
Mieszkańcy powiatu wadowickiego powinni zachować szczególną czujność. W Inwałdzie doszło do próby oszustwa metodą „na asfalt”, którą zgłosiła jedna z mieszkanek. Mechanizm działania sprawców jest dobrze znany policji w całym kraju.
W czwartek, 10 lipca, pani Natalia, mieszkanka Inwałdu, zetknęła się z grupą mężczyzn oferujących usługi brukarskie. Z relacji kobiety wynika, że osoby te posługiwały się językiem angielskim i poszukiwały szybkich zleceń.
Panowie mówiący po angielsku mówili że niedaleko wylewają asfalt i zostało im materiału i chcieliby wylać go na wjazd – słyszałam już o takiej próbie dlatego od razu odmówiłam – mówi nam pani Natalia.
Scenariusz w Inwałdzie przebiegał według schematu powtarzanego od lat w różnych częściach Polski. Mężczyźni twierdzili, że wykonują prace drogowe w pobliskiej okolicy i pozostała im pewna ilość niewykorzystanego asfaltu. Zaproponowali wylanie go na wjazd do posesji pani Natalii w atrakcyjnej cenie.
Dzięki świadomości istnienia tego typu procederu, o którym mieszkanka słyszała już wcześniej, oferta została natychmiast odrzucona. Kobieta udostępniła również zdjęcia pojazdu, którym poruszali się mężczyźni, aby ostrzec innych sąsiadów przed potencjalnym zagrożeniem. To biały Opel Astra kombi na warszawskich tablicach rejestracyjnych.
Jak wskazują źródła ostrzegające przed tym procederem, oszuści działają niezwykle sprawnie i wyglądają na fachowców. Często dysponują własnym ciężkim sprzętem budowlanym, co ma uwiarygodnić ich rzekomą pracę przy większych inwestycjach drogowych. Osoby te mogą podawać się za przedstawicieli zagranicznych firm, a ich liderzy często płynnie mówią po angielsku (podając się za Irlandczyków lub Anglików) bądź po niemiecku.
Głównym zagrożeniem dla osób, które zdecydują się na taką usługę, jest drastyczna zmiana warunków finansowych w trakcie prac. Na podstawie wcześniejszych doniesień o podobnych „ofertach” możemy wywnioskować, że „oferenci ” mogą celowo zawyżać liczbę zużytych metrów materiału, wylewać znacznie większą warstwę asfaltu, niż ustalono, i na tej podstawie żądać wyższej zapłaty, wykorzystywać materiał o bardzo niskiej, wątpliwej jakości, który szybko ulega zniszczeniu, stosować presję psychiczną podczas rozliczenia, stawiając klienta „pod murem”.

Należy pamiętać, że legalne firmy drogowe rzadko oferują swoje usługi „od drzwi do drzwi”, bazując na resztkach materiału. Eksperci radzą, aby nie sugerować się wyłącznie nazwą firmy, gdyż oszuści często działają pod wieloma różnymi szyldami.
W przypadku pojawienia się podobnych ofert w okolicy, zaleca się niepodejmowanie żadnych zobowiązań i zachowanie dystansu. Jeśli doszło już do próby wymuszenia pieniędzy sprawę należy niezwłocznie zgłosić na Policję. Każde takie zgłoszenie zwiększa szansę na udowodnienie sprawcom ich modelu działania i zatrzymanie procederu.
Źródło: Wadowice24.pl