
Fot. SRK Siersza
Przedszkole nr 3 na osiedlu Siersza pełni w lipcu dyżur wakacyjny. Gdy dyrekcja zauważyła ugięcie terenu na placu zabaw, natychmiast podjęto decyzję o zamknięciu budynku i przeniesieniu dzieci.
Na miejsce przyjechały straż pożarna, policja oraz przedstawiciele Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Istniało podejrzenie, że pod ziemią może dziać się coś niepokojącego. SRK poinformowała, że w tym rejonie nie prowadzono wydobycia. Ze względu na bezpieczeństwo dzieci zostaną jednak przeprowadzone dodatkowe badania, które mają wykazać, czy w gruncie nie zachodzą niebezpieczne procesy – mówi Anna Jarguz, rzeczniczka Urzędu Miasta w Trzebini.
Spółka Restrukturyzacji Kopalń podkreśla, że dostępna dokumentacja nie wskazuje na związek deformacji z dawną działalnością górniczą.
Analiza dokumentacji wskazuje, że bezpośrednio pod terenem przedszkola nie prowadzono eksploatacji górniczej. Obszar ten jest objęty filarem ochronnym, dlatego nic nie wskazuje na to, by deformacja była związana z działalnością górniczą. Bezpieczeństwo publiczne jest jednak dla SRK priorytetem. W porozumieniu z Ministerstwem Energii spółka zobowiązała się więc do przeprowadzenia badań geofizycznych gruntu, aby rzetelnie wyjaśnić przyczyny deformacji i rozwiać wszelkie wątpliwości – mówi Mariusz Tomalik, rzecznik prasowy SRK.
Badania mają potrwać około miesiąca. Jeżeli wykażą, że teren jest bezpieczny, dzieci będą mogły wrócić do przedszkola. Na razie nie wiadomo, jakie decyzje zostaną podjęte, jeśli wyniki nie pozwolą jednoznacznie określić przyczyn ugięcia gruntu.
Problemy z zapadliskami i podnoszącym się poziomem wód gruntowych w Trzebini są związane z działalnością Kopalni Węgla Kamiennego Siersza, zlikwidowanej na początku XXI wieku. Na terenie Sierszy nadal działa obsługiwana przez SRK pompa, która ma utrzymywać stabilny poziom wód podziemnych.
Źródło: Radio Kraków