
Mijają trzy lata od tragicznego wypadku na moście Dębnickim w Krakowie, w którym zginął Patryk Peretti, syn celebrytki Sylwii Peretti. Rozpędzone auto rozbiło się o mur przy bulwarach wiślanych, a historia ta ma służyć jako przestroga dla kierowców.
Mijają trzy lata od dramatycznego wypadku, do którego doszło w Krakowie na moście Dębnickim. Rozpędzone auto, którym jechał syn znanej celebrytki Sylwii Peretti, rozbiło się o mur przy bulwarach wiślanych. Po tej tragedii nie ma już niemal śladu w rejonie Alei Trzech Wieszczów w Krakowie. To jednak historia ku przestrodze dla każdego kto siada za kierownicą samochodu.
Źródło: Gazeta Krakowska