RAK
    Szef rabczańskiej Straży Miejskiej jest jak Yeti

    Szef rabczańskiej Straży Miejskiej jest jak Yeti

    3132 odsłon
    Szef rabczańskiej Straży Miejskiej jest jak Yeti

    Prawie wszyscy o nim słyszeli, ale nikt go na własne oczy nie widział.

    O tym, że rabczańska Straż Miejska od lutego właściwie nie funkcjonuje, „Tygodnik” pisał kilkukrotnie. Wszystko to efekt ostrego konfliktu, do którego doszło na linii: burmistrz Leszek Świder – komendant Kazimierz Zapała i jego podwładni. Kroplą, która przelała czarę goryczy, był gminny program opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Strażnicy odmówili przejęcia na swoje barki wszystkich obowiązków, szczególnie tych związanych z formalnościami: rozstrzyganiem przetargów, wyłanianiem kontrahentów i rozliczeniami. Burmistrz kilkukrotnie próbował skłonić formację do ustępstw. Jednak strażnicy byli nieprzejednani. Tłumaczyli, że nowe obowiązki wykraczają poza ustawowe zadania mundurowej formacji.

    Koniec końców doszło do otwartego buntu. Komendant Kazimierz Zapała złożył wypowiedzenie z pracy. W jego ślady poszło jeszcze dwóch strażników. Czwarty funkcjonariusz przebywał na długotrwałym zwolnieniu lekarskim. Straż Miejska na wiele miesięcy przestała funkcjonować. Magistrat rozpoczął procedurę wyłaniania nowego składu formacji.

    Odpowiadając na nasze pytania o sytuację w Straży Miejskiej, burmistrz Leszek Świder potwierdził, że rekrutacja na stanowiska strażników miejskich została zakończona „wynikiem pozytywnym”. Po szczegóły burmistrz odesłał do komunikatu opublikowanego w Biuletynie Informacji Publicznej. Z dokumentu wynikało, że czterech kandydatów spełniających wymogi ubiega się o dwie posady w Straży Miejskiej. Co do konkursu na szefa formacji, komisja konkursowa stwierdziła jednak, że „nie dokonała wyboru”.

    Burmistrz w swoim piśmie zapewnił nas jednak, że kierowanie Strażą Miejską „zostało powierzone” z początkiem lipca pracownikowi Urzędu Miejskiego „posiadającemu doświadczenie w kierowaniu jednostką Straży Miejskiej, w tym doświadczenie na stanowisku komendanta”.

    W odpowiedzi – choć wyraźnie o to poprosiliśmy – burmistrz nie ujawnił personaliów nowego szefa straży.

    Nazwiska nowego szefa postanowiliśmy poszukać na stronach Urzędu Miejskiego. Czekał nas zawód. Wśród danych kontaktowych wciąż figuruje nazwisko poprzedniego komendanta, Kazimierza Zapały. Na niewiele zdały się podpowiedzi funkcjonariuszy nowotarskiej policji, których również zapytaliśmy, czy poznali swego nowego kolegę po fachu kierującego rabczańską formacją.

    – A nie można po prostu zadzwonić do straży i zapytać? – doradzali policjanci.

    Skorzystaliśmy z podpowiedzi. Po wybraniu numeru komórkowego podanego na stronie Urzędu Miejskiego odezwała się jednak… poczta głosowa. Z kolei po wybraniu numeru stacjonarnego Straży Miejskiej dał się słyszeć komunikat, że „numer docelowy został usunięty”.

    Zadzwoniliśmy więc do sekretariatu burmistrza i poprosiliśmy o połączenie z komendantem.

    – Chwileczkę – dało się słyszeć w słuchawce, a po trzech sygnałach po drugiej stronie linii odezwał się miły kobiecy głos.

    – Można prosić do telefonu komendanta? – wydukaliśmy z wielką nadzieją.

    Niestety, miły głos poinformował nas, że… jeszcze nie ma komendanta.

    – To znaczy nie został powołany? Bo burmistrz twierdzi, że został – dopytywaliśmy.

    Miły głos wyjaśnił, że na razie „tu się wszystko organizuje”, i poradził, by pytania kierować jednak do… pana burmistrza.

    Byliśmy zdruzgotani. Dlatego postanowiliśmy dotrzeć do prawdy drogą… mniej formalną. Opisaliśmy naszemu informatorowi profil potencjalnego komendanta, przytoczony przez burmistrza. Okazało się, że w rabczańskim urzędzie faktycznie pracuje od niedawna urzędnik odpowiadający temu opisowi, który wcześniej kierował strażą miejską w jednej z sąsiadujących z Rabką gmin. Dlaczego personalia nowego szefa Straży Miejskiej pozostają poufne – tego nasz informator wyjaśnić nie potrafił.

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: 24tp.pl - Tygodnik Podhalanski

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era